Rok 2019 jest pierwszym rokiem 5G. Oznacza to, że poszczególni operatorzy nie tylko zaczynają wdrażanie sieci nowej generacji, ale również je ulepszają. Dobrym przykładem jest tutaj amerykański AT&T, który pierwsze usługi 5G dla wybranych klientów uruchomił już w 2018 roku. Niedawno operator ten ogłosił przyspieszenie swojej sieci piątej generacji do 2 Gbit/s.

Nowe generacje sieci komórkowych mają to do siebie, że na początku nie oferują one obiecanych wcześniej prędkości. Pierwsze sieci 3G miały działać z prędkością 2 Mbit/s. Niestety „czysty” UMTS oferował niecałe 300 kbit/s. Dopiero po implementacji standardu HSDPA operatorzy mogli osiągnąć za pomocą sieci 3G prędkości rzędu kilkudziesięciu Mbit/s. Z kolei pierwsze sieci LTE oferowały maksymalnie 100 Mbit/s. Dzisiaj technologia LTE-Advanced pozwala na pobieranie danych z prędkością przekraczającą 1 Gbit/s. Podobnie jest z 5G. Amerykański AT&T przy uruchamianiu pierwszych stacji bazowych 5G w 2018 nie podał informacji dotyczących oferowanych prędkości. Na tamten czas wiedzieliśmy jedynie, że działający w tej sieci router mobilny NETGEAR Nighthawk 5G wyciąga w warunkach laboratoryjnych 979 Mbit/s. Teraz operatorowi udało się uzyskać jeszcze szybsze prędkości pobierania danych.

2 Gbit/s w sieci 5G amerykańskiego AT&T nie jest szczególnym osiągnięciem

Amerykanie mają przed sobą jeszcze dużo pracy, jeśli chcą, żeby ich sieci 5G były najszybsze na świecie. Miesiąc temu AT&T ogłosiło, że ma pierwszą sieć 5G w USA, która przekroczyła symboliczną barierę 1 Gbit/s. Teraz usłyszeliśmy o kolejnym kroku, jakim są 2 Gbit/s. Mogłoby wydawać się, że jest to bardzo dobra wiadomość. Jednak biuro prasowe operatora opublikowało ją w piątkowe popołudnie. Wyglądało to tak, jakby AT&T chciało, żeby media nie zauważyły „spektakularnego” osiągnięcia. Problem polega na tym, że mówimy tutaj o maksymalnej prędkości pobierania danych za pomocą mobilnego hotspota. No właśnie, AT&T nie ma w swojej ofercie jeszcze żadnego smartfona z modemem 5G. Tymczasem koreańscy, a nawet europejscy operatorzy już pierwszego dnia po uruchomieniu sieci nowej generacji mogą pochwalić się podobnym wynikiem.

NETGEAR Nighthawk 5G
NETGEAR Nighthawk 5G

Jeśli chodzi o Europę, to pierwsza komercyjna sieć 5G startuje właśnie w Szwajcarii. Tamtejszy operator Swisscom deklaruje maksymalną prędkość pobierania danych na poziomie 2 Gbit/s. Przy czym jest to wartość teoretyczna, którą można uzyskać niemalże tylko w warunkach laboratoryjnych. Jednak podczas prezentacji prasowej operator „wyciągnął” na smartfonie Oppo Reno 5G aż 1,86 Gbit/s. Wynik mniejszy od tego, czym chwali się AT&T, ale wciąż dobry. I do tego osiągnięty na smartfonie. Z kolei koreański operator SK Telecom podczas testów z Samsungiem Galaxy S10 5G uzyskał prędkość 2,65 Gbit/s.

Galaxy S10 5G SK Telekom

Jak widzicie pierwsze sieci 5G, wbrew wcześniejszym obawom, potrafią rozpędzić się do prędkości znacznie przekraczających możliwości współczesnych stacji bazowych LTE-Advanced. Jednak nie wszyscy operatorzy mogą korzystać z wystarczających zasobów częstotliwościowych, co niestety ogranicza wydajność budowanych sieci.

Źródło: ATT

PJ
Przemek jest mózgiem operacyjnym SpeedTest.pl. Studiował na Politechnice Wrocławskiej elektronikę i telekomunikację. Zarządza projektami IT, relacjami z klientami oraz nadzoruje procesy rozwoju. Prywatnie zaangażowany w rodzinę, wsparcie różnych działalności charytatywnych i projekty ekstremalne.