Czy ktoś z Was wierzył w tegoroczne iPhone’y z modemami 5G? Już wcześniejsze doniesienia mówiły o tym, że nowa generacja sieci komórkowych zawita do kalifornijskich produktów dopiero w 2020 roku. Niestety okazało się, że sytuacja jest jeszcze gorsza, niż przypuszczano. Teraz wszystko wskazuje na to, że pierwszy iPhone 5G pojawi się dopiero jesienią 2021 roku, czyli 2 lata po premierze Samsunga Galaxy S10 5G.

Apple rzadko kiedy goni za nowinkami technicznymi. Szefowie giganta z Cupertino wychodzą z założenia, że każda nowa technologia wymaga doprecyzowania. Oficjalnie jest używany tutaj termin „standardów jakości Apple”. Szczerze mówiąc, to coś w tym jest. Pierwsze ekrany OLED, czytniki odcisków palców czy też systemy rozpoznawania twarzy pozostawiały wiele do życzenia. Jednak stwierdzenie to nie powinno odnosić się do modułów odpowiedzialnych za łączność bezprzewodową. Nie pamiętam ani jednej sytuacji, w której to do masowej produkcji trafiłby niedopracowany modem LTE. Tak samo nie wierzę, że nowe modemy 5G będą sprawiać jakiekolwiek problemy. Producenci chipsetów mobilnych oraz stacji bazowych przeprowadzają całą masę testów kompatybilnościowych. To samo robią firmy odpowiedzialne za produkcję nowych smartfonów. Wygląda na to, że nad 5G pracują wszystkie firmy liczące się na rynku urządzeń mobilnych z wyjątkiem Apple. Dlaczego?

Brak 5G w iPhone’ach to skutek wojny z Qualcomm’em

Wszystko zaczęło się jakieś 3 lata temu. To właśnie premiera iPhone 7 była punktem zapalnym sporu na linii Apple – Qualcomm. Osoby niezaznajomione z tematem mogą nawet nie zdawać sobie sprawy z tego, że kalifornijski gigant od wielu lat stara się uniezależnić od firm dostarczających podzespoły potrzebne do produkcji iPhone’ów. Apple za bardzo nie podobała się współpraca z Qulacomm’em, który był najprawdopodobniej za drogi. Dlatego Apple zwróciło się w stronę Intela z prośbą o zaprojektowanie modemu LTE. „Niebiescy” sprostali zadaniu, ale ich produkty są „ciut” gorsze od chipsetów Qulacomma. Dobrym przykładem jest tutaj nowy modem Intel XMM 7560 (znajduje się on w iPhone XS), który pobiera dane wolniej niż zeszłoroczny Qualcomm Snapdragon X20. Różnica polega na tym, że modem Intela jest chipsetem LTE kategorii 16. Natomiast Qualcomm w tym samym czasie dostarczał swoim klientom układ kategorii 18 (Snapdragon X20), a w tym roku trafią na rynek urządzenia z modemem kategorii 20 (Snapdragon X24). Im wyższa kategorie, tym większa jest maksymalna prędkość pobierania danych: 1 Gbit/s (kat. 16), 1,2 Gbit/s (kat. 18) oraz 2 Gbit/s (kat. 20).

Intel ma opóźnienia w pracach nad modemem 5G

Apple na pewno teraz żałuje decyzji podjętej kilka lat temu. Szefowie z Cupertino nie byli zachwyceni, kiedy usłyszeli o problemach Intela. „Niebiescy” są w tyle za Qualcommem. Modem 5G Intel XMM 8160 ma być gotowy w 2020 roku. Jednak najprawdopodobniej będzie to zbyt późno, żeby układy te mogły pojawić się w iPhone’ach zaplanowanych na jesień 2020. Musimy pamiętać o tym, że Apple będzie potrzebować trochę czasu, żeby dostosować system iOS pod nowy modem Intela i przeprojektować pod niego płytę główną smartfona. Nie wspominając już o potrzebie wykonania testów certyfikacyjnych (np. FCC w USA). Dlatego raport firmy UBS wskazuje na to, że pierwszy iPhone z modemem 5G może pojawić się na rynku najwcześniej jesienią 2021 roku. Najgorsze jest jednak to, że Apple nie ma żadnej rozsądnej alternatywy.

Qualcomm i Samsung nie sprzedadzą Apple swoich modemów 5G

To, że Apple nie porozumiało się z Qualcommem w sprawie dostaw modemów 5G, nie jest dla nikogo zaskoczeniem. Firmy te toczą ze sobą batalię sądową dotyczącą naruszeń rozwiązań chronionych prawem patentowym. Z kolei Samsung nie jest skory do sprzedaży modemu Exynos 5100. Koreańczycy zamierzają stosować go tylko w swoich smartfonach. Strategia ta może mieć dwa podłoża. Pierwsze z nich związane jest z mocami przerobowymi fabryki. Koreańczycy po prostu nie wyprodukowali wystarczająco dużo układów, żeby móc je sprzedawać innym firmom. Dodatkowo Samsung może uznawać swój modem 5G za przewagę technologiczną nad innymi producentami. Również Huawei nie jest skory do sprzedaży modemów Balong 5000. Chińczycy będą je stosować zarówno w smartfonach, jak i mobilnych routerach. Sprzęt ten będzie na pewno sprzedawany przez operatorów, którzy zdecydują się na współpracę z Huawei przy budowie sieci 5G.

Apple ponoć rozważało współpracę z MediaTek’iem. Jednak raport wskazuje na to, że modem Helio M70 nie spełnia wymogów jakościowych Apple. Ostatnią deską ratunku mogłaby być firma UniSOC (wcześniej Spreadtrum), która również pracuje nad własnym modemem 5G. Jednak nikt nie wie, jak zaawansowane są to prace. Doniesienia medialne wskazują na to, że jedynie Qualcomm, Samsung i Huawei opracowali technologię 5G na tyle, żeby móc ją stosować w urządzeniach mobilnych.

Pierwsze sieci 5G będą uruchamiane już w tym roku. Natomiast w 2020 roku możemy spodziewać się wdrożenia nowej technologi przez większość liczących się operatorów na całym świecie. Przy czym Apple dołączy do całego ekosystemu 5G dopiero rok później.

Źródło: 9to5mac

PJ
Przemek jest mózgiem operacyjnym SpeedTest.pl. Studiował na Politechnice Wrocławskiej elektronikę i telekomunikację. Zarządza projektami IT, relacjami z klientami oraz nadzoruje procesy rozwoju. Prywatnie zaangażowany w rodzinę, wsparcie różnych działalności charytatywnych i projekty ekstremalne.