Nowy standard komunikacji bezprzewodowej, czyli 5G, ma zrewolucjonizować również rynek gier komputerowych. Co prawda na razie nie zapowiada się, żeby w przeciągu kilku najbliższych lat wszystkie gry przeniosły się do tzw. chmury. Jednak Nintendo interesuje się nowymi technologiami i już inwestuje w badania dotyczące praktycznych zastosowań sieci 5G.

Inwestorzy lubią, kiedy szefowie dużych firm używają w swoich wypowiedziach modnych terminów. W przypadku gier komputerowych dotyczą one usług działających w chmurze, strumieniowania gier oraz oczywiście 5G. Wydaje się, w przyszłości gracze nie będą musieli co roku inwestować ogromne pieniądze w coraz to nowszy sprzęt. Wszystko dąży do tego, żeby obliczenia dotyczące rozgrywki wykonywane były w chmurze, a do urządzeń graczy przesyłany był jedynie obraz oraz dźwięk. Dzięki temu nie będziemy musieli kupować drogich konsol i komputerów. Jedyne, co będzie nam potrzebne do szczęścia, to szybkie i bezopóźnieniowe łącze internetowe oraz terminal z kontrolerem. Jak na taką przyszłość zapatrują się szefowie Nintendo?

Nintendo szykuje się na streaming i 5G, ale nie jest to dla nich najważniejszy temat

Podczas ostatniego spotkania z inwestorami, szefowie Nintendo zostali zapytani o ich podejście do nowych technologi. Z zewnątrz wygląda to trochę tak, że Japończycy nie podążają za nowymi trendami. Jednak prawda jest trochę inna. Nintendo nie pokazuje swoich produktów, zanim nie będą one gotowe. Oznacza to, że bardzo dużo dzieje się „za kulisami”, jednak prace te nie przyniosły jeszcze efektów wart pokazania światu zewnętrznemu. Problem polega na tym, że firma ponad wszystko przekłada radość graczy. A Ci niekoniecznie są jeszcze gotowi na korzystanie z wszystkich nowinek technicznych. Nintendo nie ignoruje również aspektu opłacalności poszczególnych inwestycji. W końcu chodzi o to, żeby nowa usługa (np. streamingu) była dostępna w rozsądnej cenie.

Shigeru Miyamoto podkreślił, w jaki sposób jego firma podeszła do wirtualnej rzeczywistości. Zestaw Nintendo Labo Toy-Con 04: VR Kit okazał się dużym sukcesem, ponieważ jest on bardzo w prosty użyciu i ma wiele interesujących zastosowań. Z kolei w przypadku usług sieciowych należy zwrócić uwagę na przystępny cenowo abonament Nintendo Switch Online.

Szefowie Nintendo podchodzą bardzo ostrożnie do strumieniowania gier. Jak na razie nie przewidują zbyt dużego wzrostu popularności tytułów korzystających z chmury. Uważają również, że gracze zawsze będą potrzebować gier działających na lokalnym sprzęcie. Pomimo tego Japończycy nie ignorują nowych technologi. Na Nintendo Switch eksperymentowali już z dwoma tytułami korzystającymi ze streamingu: Resident Evil 7 oraz Assassin’s Creed Odyssey. Być może w niedalekiej przyszłości usłyszymy o konsoli przenośnej obsługującej sieci 5G. Jednak zanim to nastąpi, operatorzy komórkowi będą musieli zbudować odpowiednią infrastrukturę. Dlatego w pełni rozumiem ograniczony entuzjazm szefów Nintendo.

Źródło: Nintendo

BS
Bernard to redaktor naczelny SpeedTest.pl. Jest analitykiem i pasjonatem gier. Studiował na Politechnice Wrocławskiej informatykę i zarządzanie. Lubi szybkie samochody, podróże do egzotycznych krajów oraz dobre książki z kategorii fantastyka.