Wielka Brytania niedługo ogłosi oficjalne stanowisko w sprawie podejścia do udziału Huawei w budowie sieci 5G. Według dwóch niezależnych agencji prasowych, które powołują się na źródła zaznajomione ze sprawą, będzie to typowy kompromis. Dzięki temu Brytyjczycy nie narażą się Stanom Zjednoczonym, ale też nie odetną się od dostawcy taniego sprzętu telekomunikacyjnego.

Wszystko wskazuje na to, że większość decyzji podejmowanych w sprawie bezpieczeństwa 5G sprowadza się do zaufania wobec konkretnego dostawcy, niż analizy technicznej oferowanych produktów. Stany Zjednoczone nie ufają chińskim firmom telekomunikacyjnych, ponieważ podejrzewają ich związek z tamtejszymi władzami i agencjami wywiadowczymi. Fakty są takie, że Huawei korzysta z linii kredytowych uruchomionych w chińskim banku narodowym. Jednak mało prawdopodobne jest to, żeby tak duży gracz zaryzykował swoją reputację poprzez współpracę z chińskim wywiadem. Nikt również nie znalazł w oprogramowaniu Huawei ukrytych backdoor’ów. Przy czym Wielka Brytania cyklicznie sprawdza oprogramowanie Chińczyków pod kątem cyberbezpieczeństwa i co roku publikuje poświęcony temu zagadnieniu raport.

Brytyjscy operatorzy kupią od Huawei tylko i wyłącznie stacje bazowe 5G

W dużym uproszczeniu sieci komórkowe składają się z dwóch wart: radiowej oraz szkieletowej. Zarówno LTE, jak i 5G NSA, działają tak, że warstwa radiowa (czyli stacje bazowe) odpowiada jedynie za przekazywanie danych. Z kolei ich analiza odbywa się w tzw. szkielecie. To również elementy sieci szkieletowej są bezpośrednio połączone do węzłów telekomunikacyjnych i ogólnie pojętego internetu. Dlatego też z punktu cyberbezpieczeństwa sieci są one elementami krytycznymi. Dzięki temu Wielka Brytania może sobie w obecnej sytuacji pozwolić na kompromis. Całkiem możliwe, że podobne podejście do tego problemu zastosuje Polska i inne europejskie kraje.

Agencja Reuters ustaliła, że kilka dni temu brytyjscy urzędnicy wydali rekomendację, która proponuje zakazanie używania sprzętu Huawei w sieci szkieletowej. W praktyce jest to odzwierciedlenie zeszłorocznej decyzji wydanej przez Theresę May, ówczesną premier Wielkiej Brytanii. Jednak prace nad oficjalnym stanowiskiem jeszcze trwają.

Według źródeł, na które powołuje się Bloomberg, brytyjski parlament w ciągu najbliższych dni ogłosi decyzję w sprawie podejścia do stosowania chińskiego sprzętu w sieciach 5G.

Aktualnie brytyjscy operatorzy korzystają nie tylko ze stacji bazowych Huawei, ale również innych dostawców. Teoretycznie mogliby oni zbudować swoje sieci w oparciu o sprzęt Nokii i Ericssona, jednak wiązałoby się to z dodatkowymi kosztami. Dlatego też chcą oni zachować swobodny wyboru dostawców sprzętu i oprogramowania. Przy czym każdy operator zdaje sobie dziś sprawę z tego, że budowane sieci 5G muszą być nie tylko szybkie i niezawodne, ale również bezpieczne.

Źródło: FierceWireless, Reuters, Bloomberg

PJ
Przemek jest mózgiem operacyjnym SpeedTest.pl. Studiował na Politechnice Wrocławskiej elektronikę i telekomunikację. Zarządza projektami IT, relacjami z klientami oraz nadzoruje procesy rozwoju. Prywatnie zaangażowany w rodzinę, wsparcie różnych działalności charytatywnych i projekty ekstremalne.