Parafianie z parafii św. Alberta Chmielowskiego w Łodzi oburzyli się na „anteny 5G”, które pojawiły się na krzyżu kościoła oraz dzwonnicy kościelnej. Mowa jest o profanowaniu symboli religijnych i obrazie uczuć wiernych. Problem tylko w tym, że nie są to anteny 5G. Jakby tego było mało, to wiszą one tam od kilku lat.

Przeciwnicy technologii 5G wyciągali już „z rękawa” różne argumenty. Do standardowych obaw związanych z usytuowaniem nowej stacji bazowej należą te dotyczące wpływu na zdrowie oraz wartość okolicznych nieruchomości. Niektórzy uważają nawet, że maszty telekomunikacyjne przyciągają pioruny, co stwarza ryzyko dla pobliskich zabudowań. Z kolei mieszkańcy Łodzi pokusili się o stwierdzenie, że anteny 5G obrażają ich uczucia religijne. Mowa tutaj o instalacji antenowej ulokowanej na terenie parafii św. Alberta Chmielowskiego. Przy czym nie dość, że nie są to anteny 5G, to jeszcze wiszą one tam przynajmniej od połowy 2016 roku, a kuria wyraziła na to zgodę.

Łódź parafianie 5G

Anteny na kościele parafii św. Alberta w Łodzi nie mają nic wspólnego z 5G

Temat 5G trafił pod strzechy polskich domów. Niestety odpowiada za to fala fake news’ów propagowana przez środowisko specjalizujące się w zwalczaniu wyimaginowanego wroga, którym jest złowieszczy „elektrosmog”. Do tego w mediach pojawiły się ostatnio informacje o uruchomieniu pierwszej sieci 5G w Polsce, która działa również w Łodzi. Wygląda na to, że wyznawcy wszelkich teorii spiskowych zaczęli już wypatrywać na dachach anten 5G. Przy czym nie dość, że jest ich mało, to większość z nich niczym nie różni się od tych, które są używane w sieciach LTE. W końcu polscy operatorzy są zmuszeni do uruchomienia sieci 5G na obecnie posiadanych częstotliwościach, co oznacza korzystanie z obecnej infrastruktury antenowej.

Sprawą obrażenia uczuć religijnych zainteresował się Dziennik Łódzki. Proboszcz parafii wyjaśnił dziennikarzom, że anteny zamontowane nie wierzy kościelnej, nie mają nic wspólnego z 5G i znajdują się tam od wielu lat. Parafia posiada również zgodę kurii. Z kolei ks. Paweł Kłus, rzecznik prasowy łódzkiej kurii, zapewniał, że tego typu nadajniki nie obrażają uczuć religijnych.

„Nadajniki wieszane są często na najwyższych budynkach w okolicy. Mogą to być osobne maszty lub właśnie kościelne wieże. Zamieszczenie takiego nadajnika wymaga za każdym razem zgody kurii”. – ks. Paweł Kłus, rzecznik prasowy łódzkiej kurii

Jeżeli chodzi o anteny zamontowane na terenie parafii św. Alberta w Łodzi, to bez najmniejszego wysiłku dało się ustalić, że wiszą one tam od przynajmniej 2016 roku. Wystarczyło przyjrzeć się fotografią kościoła, które widnieją na Mapach Google.

Łódź kościół anteny

Z kolei analiza wydanych przez UKE pozwoleń radiowych pokazuje, że mamy tutaj do czynienia z instalacją antenową współdzieloną przez wszystkich 4 polskich operatorów infrastrukturalnych. Widoczne na powyższym zdjęciu anteny pracują we wszystkich pasmach używanych w Polsce przez sieci LTE, tj. 800 MHz, 900 MHz, 1800 MHz, 2100 MHz oraz 2600 MHz.

Źródło: Dziennik Łódzki

PJ
Przemek jest mózgiem operacyjnym SpeedTest.pl. Studiował na Politechnice Wrocławskiej elektronikę i telekomunikację. Zarządza projektami IT, relacjami z klientami oraz nadzoruje procesy rozwoju. Prywatnie zaangażowany w rodzinę, wsparcie różnych działalności charytatywnych i projekty ekstremalne.