Huawei sprzedawał do tej pory smartfony pod dwoma markami: swoją i Honor. Jednak sankcje, które nałoży Stany Zjednoczone, zmusiły Chińczyków do podjęcia trudnej decyzji. Chodzi o sprzedaż działu, który odpowiadał rocznie za 70 mln dostarczonych na rynek smartfonów.

Stany Zjednoczone uderzyły swoimi sankcjami nie tylko w Huawei, ale wszystkie powiązane z nim firmy i spółki. Oznacza to, że zakaz współpracy z Google oraz odcięcie od amerykańskich i nie tylko komponentów obejmował również markę Honor. Huawei korzystał z niej do wydawania na rynek tańszych, ale cieszących się dużą popularnością smartfonów. Jednak okazało się, że firma nie może sobie pozwolić na otrzymanie dwóch marek i musiała podjąć trudną decyzję. Argumentowana jest ona trudnymi czasami, w których “elementy technologii przemysłowej są niezrównoważone, a biznes konsumencki znajduje się pod wielką presją”.

Huawei sprzedał markę Honor w 100%, nie zostawił sobie nawet 0,01% udziałów

Dział Honor przejęło konsorcjum Shenzhen Zhixin New Information Technology, które składa się z 30 dotychczasowych dilerów i dystrybutorów urządzeń tej marki. Najwięcej udziałów ma grupa Shenzhen Smart City Development, która należy do władz miasta. Po sfinalizowaniu transakcji Huawei nie będzie miało żadnego wpływu na dalsze losy marki Honor. Firma nie zostawiła sobie też żadnych udziałów. Wartość umowy nie jest oficjalnie znana. Media szacują, że wynosi ona około 15 mld dolarów. Taki zastrzyk gotówki na pewno pomoże Huawei.

Wypuszczenie Honora spod skrzydeł Huawei może oznaczać powrót na urządzenia tej marki usług Google. Zlikwidowane wszelkich powiązań sprawi, że przestaną obowiązywać pozostałe sankcje. Dzięki temu Honor będzie mógł nawiązać kontakty handlowe z Qualcommem nie tylko w zakresie starszych układów LTE, ale również w kwestii nowych SoC z modemami 5G.

Dyrektorem generalnym nowej firmy został Zhao Ming, który wcześniej był dyrektorem naczelnym Huawei odpowiedzialnym za urządzenia Honor.

BS
Bernard to redaktor naczelny SpeedTest.pl. Jest analitykiem i pasjonatem gier. Studiował na Politechnice Wrocławskiej informatykę i zarządzanie. Lubi szybkie samochody, podróże do egzotycznych krajów oraz dobre książki z kategorii fantastyka.