Aktualnie niemalże każda budowa masztu telekomunikacyjnego spotyka się z protestami okolicznych mieszkańców. Okazuje się, że obawy te dotyczą nie tylko standardowych stacji bazowych telefonii komórkowej, które promieniują we wszystkich kierunkach. W Lasocicach (woj. wielkopolskie) obawy mieszkańców wzbudziła rozpoczęta budowa masztu GSM-R, który będzie promieniować tylko wzdłuż torów kolejowych.

Problem z masztami telefonii komórkowej polega na tym, że każdy chciałby znajdować się w ich zasięgu, ale nikt nie chce ich w swojej okolicy. Z kolei operatorzy tłumaczą, że wybór lokalizacji pod budowę nowego obiektu nie jest taki prosty, jakby mogło się to wydawać. W przypadku sieci GSM-R (GSM for Railways) wybór jest jeszcze bardziej ograniczony. Kolejne stacje bazowe stawiane są na terenie kolejowym. Do tego dochodzi wymóg zapewnienia ciągłego zapewnienia zasięgu sieci wzdłuż torów i doprowadzenia zasilania oraz połączenia z siecią szkieletową. Temat ten będzie na pewno poruszany podczas rozmów z mieszkańcami Lasocic. Nie są oni zadowoleni z faktu, że budowa masztu GSM-R ruszyła bez ich wiedzy. Urząd Gminy w Święciechowie uzyskał od PKP PLK wstępne informacje w tej sprawie. Jednak przesłane wyjaśnienia zostały uznane za zbyt ogólne.

Przeczytaj również: Nokia zbuduje sieć komórkową dla polskiej kolei, czyli GSM-R

Czym różni się maszt GSM-R od zwykłego masztu telefonii komórkowej?

W obu przypadkach mamy do czynienia z inwestycjami w postaci budowy masztów radiokomunikacyjnych, na których są instalowane moduły radiowe oraz anteny. Jednak mają one zupełnie inne zastosowanie, co z kolei rzutuje na sposób oddziaływania na środowisko. W przypadku budowy masztu na potrzeby sieci komórkowej powszechnego użytku mówimy o obiekcie wyposażonym w zestaw anten sektorowych ustawionych zazwyczaj w każdym kierunku. Inwestycja tego typu wytwarza pole elektromagnetyczne, które z założenia pojawia się w miejscach dostępnych dla ludności. Z kolei inwestor (tj. operator) w taki sposób dobiera parametry obiektu (tj. moce modułów radiowych, wysokość zawieszenia anten, kąty nachylenia oraz azymuty ich wiązek) w taki sposób, żeby wspomniane pole nie przekraczało dopuszczonych prawnie poziomów.

Z kolei w przypadku masztów GSM-R mamy do czynienia z inwestycją, która posiada zazwyczaj jedynie dwie anteny. Są one skierowane w przeciwnych kierunkach i wzdłuż torów kolejowych. Wspomniany system GSM-R zapewnia łączność jedynie pracownikom kolei. Dlatego też inwestorowi nie zależy na tym, żeby wytwarzane pole elektromagnetyczne oddziaływało na miejsca dostępne dla ludności.

Przy tego typu rozważeniach istotne jest uwzględnienie współdzielenia masztów GSM-R z operatorami telefonii komórkowej. Taki zabieg wymagałby instalacji dodatkowych anten, które zapewniałyby już zasięg w miejscach dostępnych dla ludności. Mielibyśmy również do czynienia z przemianowaniem obiektu na zwykły maszt telefonii komórkowej. Jednak, żeby było to możliwe, potrzebne jest uzyskanie odpowiednich zgód oraz przeprowadzenie pomiarów oddziaływania inwestycji na środowisko. Do tego budowany wcześniej maszt GSM-R musiałby zapewniać dodatkową nośność, która pozwoliłaby na instalację dodatkowego sprzętu.

PJ
Przemek jest mózgiem operacyjnym SpeedTest.pl. Studiował na Politechnice Wrocławskiej elektronikę i telekomunikację. Zarządza projektami IT, relacjami z klientami oraz nadzoruje procesy rozwoju. Prywatnie zaangażowany w rodzinę, wsparcie różnych działalności charytatywnych i projekty ekstremalne.