Operatorzy już się przyzwyczaili do tego, że mieszkańcy sprzeciwiają się budowie nowych stacji bazowych. Największy opór widoczny jest przy inwestycjach dotyczących kilkudziesięciometrowych masztów. Jednak mieszkańcy Gostynia znaleźli nowy i bardzo absurdalny argument. Według nich 40-metrowe wieże gotowe są na przyjęcie 5 GHz (dosłownie chodzi o „tzw. wieże pięć gigaherców„).

Reportaże z sesji miejskich, na których omawia się kwestie związane z budową nowych stacji bazowych, są źródłem bardzo interesujących „kwiatków” radiokomunikacyjnych. Jeden z operatorów musiał przekonywać mieszkańców, że wysokie stacje bazowe nie przyciągają piorunów. Z kolei w Gostyniu toczy się bój przeciwko budowie 50-metrowego masztu telekomunikacyjnego. Problem polega na tym, że stacja bazowa ma stanąć w pobliżu domów oraz przedszkola. Mieszkańcy boją się (ponoć) szkodliwego promieniowania elektromagnetycznego. Protestujący są bardzo zdeterminowani. Wynajęli nawet prawnika. Natomiast prywatny właściciel działki, na której miała stanąć stacja bazowa, zmienił swoją decyzję po interwencji sąsiadów. Jednak w całej sprawie najciekawszy jest argument przytoczony przez Jana Cwojdzińskiego, reprezentanta mieszkańców:

„Osiedle nie jest kompletnie przygotowane, aby w tej strefie przyjąć taką wieżę. Anteny są montowane na wysokości czterdziestu metrów a wieża ma pięćdziesiąt metrów, czyli operator jest przygotowany na przyjęcie tzw. wieży pięć gigaherców i to będzie dopiero problem. To jest tak, jak z azbestem, wszyscy myśleli, że jest dobrodziejstwem, a dzisiaj wiadomo jak jest”.

Operatorzy komórkowi nie chcą montować anten 5 GHz na 40 metrowych masztach

Jest to kolejny przykład, który pokazuje, że ludzie mylą sieci 5G z częstotliwością 5 GHz. Podejrzewam, że problem ten wynika po części z lenistwa producentów routerów Wi-Fi. Niestety sieci Wi-Fi pracujące w paśmie 5 GHz posiadają w swojej nazwie oznaczenie „5G”. Przez to część ludzi myśli, że ich router obsługuje technologię 5G. Ciekawe jest również to, że niektórzy operatorzy faktycznie korzystają z nielicencjonowanego pasma 5 GHz (tj. od 5150 MHz do 5850 MHz) w sieciach LTE.

Technologia ta nazywa się LAA (Licensed-Assisted Access). W skrócie działa ona na takiej zasadzie, że nielicencjonowane pasmo 5 GHz jest współdzielone pomiędzy sieci Wi-Fi i mikro/piko komórki sieci LTE. Przy czym nadajniki sieci komórkowej promieniują z taką samą mocą jak routery Wi-Fi. Oznacza to, że antena 5 GHz sieci komórkowej umieszczona na maszcie o wysokości 40 metrów miałaby niewielki zasięg.

Na marginesie dodam jeszcze, że operatorzy budują tak wysokie maszty telekomunikacyjne, żeby zmniejszyć poziom pola elektromagnetycznego w miejscach dostępnych dla pobliskiej ludności.

Źródło: elka.pl

PJ
Przemek jest mózgiem operacyjnym SpeedTest.pl. Studiował na Politechnice Wrocławskiej elektronikę i telekomunikację. Zarządza projektami IT, relacjami z klientami oraz nadzoruje procesy rozwoju. Prywatnie zaangażowany w rodzinę, wsparcie różnych działalności charytatywnych i projekty ekstremalne.