Jeszcze dobrze nie przetrawiliśmy premiery nowym smartfonów Apple w tamtym roku, a już na rynku pojawiają się plotki o iPhone 13. Pokazuje tylko, jak bardzo urządzenia firmy Apple są chwytliwym i interesującym tematem. Ilość fanów marki z Cupertino rośnie z roku na rok. Wiele osób wybiera Apple ze względu na jakość i bezpieczeństwo. Firma jest też popularna wśród młodzieży, ze względu na świetną integrację z portalami społecznościowymi i… popularność. Nic więc dziwnego, że każdy kolejny model iPhone wypuszczany na rynek wzbudza tyle emocji. Zwłaszcza że ostatnio firma wprowadza zmiany.

Od lat iPhone’y wyglądają tak samo. Są fani tego typu rozwiązań, ale są też tacy, którzy mają już dość stoicyzmu Apple i chcieliby jakichś zmian. Już w przypadku pojawienia się smartfonu iPhone 12 firma z Cupertino zafundowała nam małą rewolucję. Fani marki liczą na to, że przypadku kolejnej odsłony także zobaczymy kilka nowych udogodnień. Oczywiście, pierwszym punktem, w jaki celują portale technologiczne, jest design. Zdecydowanie, odświeżenie wyglądu zrobiłoby marce Apple na dobre. Jakie nowości wprowadzi jednak firma? Są już pewnie newsy w tej sprawie.

Do premiery Apple iPhone 13 zostało jeszcze kilka miesięcy.

Z różnych źródeł docierają jednak informacje na temat zmian, jakie ma wprowadzić pojawienie się tego modelu na rynku smartfonów. Dwa portale, Technizo Concept i serwisu LetsGoDigitam, wypuściły na światło dzienne informacje dotyczące wyglądu linii Pro tegorocznych iPhone’ów. Trzeba przyznać, że jest to nie lada gratka dla fanów marki. Co prawda, Apple zaprezentuje swoje flagowe smartfony dopiero jesienią tego roku, ale warto przyjrzeć się już zapowiedzią konkretnych modeli. Plotki głoszą, że w tym roku na rynku pojawią się znów cztery linie: iPhone 13 Mini, iPhone 13, iPhone 13 Pro i iPhone 13 Pro Max. Nie narzekam. Chyba już przyzwyczaiłem się do tej nomenklatury. Z perspektywy czasu jest nawet intuicyjna. Najciekawsze jest jednak to, że dwa ostatnie mają dostać pewne odświeżenie.

Apple iPhone 13 Pro i Pro Max mają otrzymać nowe, odświeżone wyświetlacze.

Co prawda, mają one mieć rozmiary podobne do tych z roku 2020. Zmianie i ulepszeniu ulegnie też konfiguracja aparatu. Bardzo ciekawa jest też informacja, jakoby firma Apple miała w planach przywrócenie do łask starej, dobrej funkcji Touch ID. Takowa przydałaby się, choćby ze względu na problemy Face ID przy noszeniu maseczek (które pewnie nie tak szybko odstawimy). Plotki głoszą, że jednak tym razem czytnik linii papilarnych zostanie ukryty pod powierzchnią ekranu. Powiem szczerze, że jest to naprawdę fajna propozycja i może się spodobać, zwłaszcza że tak samo ma konkurencja. Co ciekawe, ma być też możliwa integracja czujnika z przyciskiem zasilania.

Apple iPhone 13, Pro, Pro Max,

Najciekawszy jest chyba jednak zmieniony wyświetlacz w Apple iPhone 13 Pro i Pro Max.

Zacznijmy może od interesujących funkcjonalności, które ma ten wyświetlacz wprowadzić. Fani Apple z natury lubią gadżety, więc takie zmiany mogą ich zainteresować. Ma się pojawić tu funkcja always-on. Metoda ta pokazuje na wygaszonym ekranie takie informacje jak data, godzina, poziom naładowania baterii czy powiadomienia. Jest to bardzo wygodna funkcja. Nie trzeba odblokowywać ekranu, aby zobaczyć to, co najważniejsze. Co więcej, dla fanów bebechów, iPhone 13 Pro prawdopodobnie trafi na rynek z panelem Pro Motion, z adaptacyjną częstotliwością odświeżania do 120 Hz. Jest też informacja, która może bardzo zszokować fanów marki, ale jak dla mnie jest ona na plus dla Apple.

Wyświetlacz OLED LTPO Apple iPhone 13 Pro dla będzie produkowany przez Samsunga.

Jest to wyświetlacz, który posiada niskotemperaturowy tlenek polikrystaliczny. Takowy zużywa mniej energii niż LTPS. Samsung korzysta z tej technologii w dwóch modelach swoich smartfonów, czyli w Galaxy Note 20 Ultra i Galaxy S21 Ultra. Widziałem oba wyświetlacze i prezentują się naprawdę obiecująco. Zmiany dotkną także tylny aparat. Apple chciałby też podobno korzystać z większych matryc, co przełoży się na większą grubość urządzenia w tym miejscu. Cały punkt fotograficzny w urządzeniu ma zostać pokryty kawałkiem szafirowego szkła. Tegoroczne smartfony od Apple mają się też doczekać nowych baterii. Na tę chwilę nie wiadomo jeszcze jednak, jakie pojemności zaszczycą nowe modele. Osobiście, mam nadzieje, że będą bardziej w deseń iPhone 11 Pro, a nie iPhone X.

Oczywiście, najbardziej interesująca w przypadku nowych Apple iPhone 13 będzie cena urządzeń.

Mało kogo będzie obchodzić, jakie bebechy ma sprzęt, jeśli nie będzie mógł sobie na niego pozwolić. Plotki głoszą, że ceny urządzeń w tym roku mają być bardzo zbliżone do tych, jakie towarzyszyły premierze iPhone 12. Co ciekawe jeszcze, Apple mówiło o nowych wariantach z pojemnością 1 TB pamięci wewnętrznej. To może być ciekawe udogodnienie. Portale  Technizo Concept i  LetsGoDigital przygotowały poglądowy film, przedstawiający wygląd nowych iPhone’ów.

PJ
Przemek jest mózgiem operacyjnym SpeedTest.pl. Studiował na Politechnice Wrocławskiej elektronikę i telekomunikację. Zarządza projektami IT, relacjami z klientami oraz nadzoruje procesy rozwoju. Prywatnie zaangażowany w rodzinę, wsparcie różnych działalności charytatywnych i projekty ekstremalne.