Okazuje się, że mieszkańcy małych miejscowości i osiedli domków jednorodzinnych nie protestują jedynie przeciwko budowie stacji bazowych. Przeszkadzają im również słupy światłowodowe, które zapewniają dostęp do taniego, szybkiego i stabilnego Internetu. Nie zdają sobie sprawy, że gdyby nie to rozwiązanie, to byliby skazani na mało wydajne „alternatywy”.

Mogłoby się wydawać, że budowa nowych stacji bazowych jest jedynym rodzajem inwestycji telekomunikacyjnych, przeciwko którym protestują lokalne społeczności. Jednak wygląda na to, że głosy sprzeciwu mogą pojawiać się wszędzie tam, gdzie pojawiają się jakiekolwiek „słupy”. Dotyczy to również „uwielbianych” przez środowiska anty 5G światłowodów, które można prowadzić na dwa sposoby. Chodzi tutaj o instalacje w rurach ziemnych oraz światłowodowe linie napowietrzne. Przy czym, ze względu na konieczność prowadzenia prac ziemnych i związane z tym koszty i trudności, coraz więcej inwestycji odbywa się z użyciem linii napowietrznych. Tego typu instalacja odbywa się poprzez poprowadzenie światłowodów wzdłuż istniejących już słupów energetycznych lub też poprzez postawienie nowych słupów telekomunikacyjnych. Ostatnie doniesienia z Tarnobrzegu oraz Mielca pokazują, że mieszkańcom nie podobają się tego typu rozwiązania.

Dlaczego operatorzy stawiają słupy, zamiast poprowadzić światłowody pod ziemią?

Odpowiedzi są tutaj dwie. W zależności od sytuacji ostateczna decyzja zależy od czynników związanych z bezpieczeństwem lub też ekonomicznym uzasadnieniem inwestycji. W przypadku Mielca chodzi o słupy telekomunikacyjne, które pojawiły się na ul. Św. Brata Alberta. Mieszkańcy byli nimi zaskoczeni, ponieważ liczyli na to, że operator poprowadzi światłowody pod ziemią. Na portalu korsono.pl czytamy w komunikacie magistratu, że zdecydowały tutaj względy dotyczące bezpieczeństwa:

Tak zwana technologia napowietrzna została wybrana głównie ze względów bezpieczeństwa. Montując światłowód pod powierzchnią, w tej konkretnej lokalizacji, istnieje duże ryzyko uszkodzenia instalacji, w tym na przykład linii gazowej. Dodatkowo, jak podkreśla wykonawca, wariant, który został w tym wypadku wybrany, jest najbardziej optymalny pod kątem technologicznym. Betonowe słupy, o których piszą mieszkańcy posiadają wymagane atesty i są bezpieczną formą montażu w przypadku tak bliskiego sąsiedztwa budynków mieszkalnych.

W tym konkretnym przypadku inwestycja jest dofinansowania z Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa. Z kolei sposób jej realizacji jest zgodny z wytycznymi Ministerstwa Cyfryzacji.

W przypadku Tarnobrzegu chodzi o inwestycję na osiedlu Ocice, gdzie również pojawiły się słupy, a mieszkańcy chcieliby, żeby światłowód znalazł się pod ziemią.

„Któż to teraz na słupach kable wiesza? Przecież linie kładzie się w ziemi. A ci słupów nam nastawiali”.

Inwestycję realizuje Tarnobrzeska Spółdzielni Mieszkaniowa i nie jest ona dofinansowywana ze środków publicznych. Gdyby nie problematyczne słupy, to mieszkańcy byliby skazani na korzystanie z Internetu mobilnego.

Koszty doprowadzenia światłowodu mogą być naprawdę wysokie

Ostatnie miesiące pokazały nam, jak bardzo ważne jest szybkie i stabilne połączenie z Internetem. Sytuacja związania z koronawirusem pokazała, że polskie sieci telekomunikacyjne są przygotowane na obsługę zwiększonego ruchu, ale lokalnie mogą pojawić się utrudnienia. W najgorszej sytuacji są mieszkańcy domków jednorodzinnych oraz kamienic, których nie instalacji zapewniającej szybki dostęp do Internetu. Ostatni przykład Mariana Szutiaka z Telepolis pokazuje, że doprowadzenie światłowodu do takiego miejsca może być naprawdę kosztowne.

Sytuacja dotyczy kamienicy z ulokowanej 3 km od centrum Szczecina. Do budynku doprowadzone jest jedynie łącze miedziane o maksymalnej przepustowości 10 Mbit/s. Dlatego też dobrą alternatywą dla tego rozwiązania jest Internet mobilny, który w tej konkretnej lokalizacji dość znacznie zwolnił. Okazało się, że obok budynku znajduje się studzienka ze światłowodem. Jednak operator nie planował inwestycji w tej konkretnej kamienicy. Ostatecznie doprowadzenie światłowodu do jednego lokalu kosztowało 3000 zł netto za przyłączenie oraz 300 zł netto abonamentu przy umowie na 4 lata. Parametry łącza to 600 Mbit/s prędkości pobierania oraz 60 Mbit/s wysyłania. Standardowo łącze o takich samych parametrach u tego operatora kosztuje 70 zł netto miesięcznie (oferta dla firm) przy umowie na 2 lata.

Jak widzicie podłączenie Internetu światłowodowe w miejscu, w którym operator nie prowadzi zaplanowanej wcześniej inwestycji, jest dość kosztownym interesem. Dlatego dziwię się mieszkańcom, którym nie podobają się słupy telekomunikacyjne. Musimy pamiętać o tym, że jeżeli operator decyduje się na takie rozwiązanie, to nie jest to jego „widzimisię”. Aktualnie w Polsce większość inwestycji odbywa się z użyciem napowietrznych linii światłowodowych. Gdyby nie one, to moglibyśmy zapomnieć o Internecie światłowodowym w małych miejscowościach.

PJ
Przemek jest mózgiem operacyjnym SpeedTest.pl. Studiował na Politechnice Wrocławskiej elektronikę i telekomunikację. Zarządza projektami IT, relacjami z klientami oraz nadzoruje procesy rozwoju. Prywatnie zaangażowany w rodzinę, wsparcie różnych działalności charytatywnych i projekty ekstremalne.