Ostatnie rozporządzenie Ministerstwa Środowiska, które pozostawiło stacje bazowe na liście przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko, budzi duże emocje. Przedstawiciele operatorów oraz Urzędu Komunikacji Elektronicznej uważają, że nowe przepisy są sprzeczne z intencjami ostatnich nowelizacji prawa telekomunikacyjnego. Z kolei Ministerstwo Cyfryzacji uważa, że obawy te są nieuzasadnione.

Operatorzy rozważają obecnie różne warianty wdrażania sieci 5G w Polsce. Obecnie mówi się coraz częściej o tym, że największe przeszkody związane z uruchomieniem sieci komórkowych nowej generacji w naszym kraju są natury legislacyjnej. W skrócie możemy sprowadzić je do dwóch aspektów. Pierwszy dotyczy sposobu dystrybucji nowych częstotliwości oraz ich realnej wartości. Tutaj dużą rolę będą odgrywać ewentualne zmiany w przepisach określających dopuszczalny poziom natężenia pola elektromagnetycznego w miejscach dostępnych dla ludności. Jeżeli Ministerstwo Zdrowia je podniesie, to operatorzy będą musieli zmodernizować mniej stacji bazowych, żeby spełnić wymogi rezerwacyjne dotyczące zasięgu nowych sieci. Jednocześnie będą mogli rozbudować obecne nadajniki o nowe systemy (zarówno LTE, jak i 5G) w miejscach, gdzie są już osiągnięte limity PEM i nie można tam zwiększyć pojemności sieci bez pogorszenia jej zasięgu.

Drugi aspekt sprowadza się do formalności związanych z budową nowych oraz modernizacją obecnych stacji bazowych. Nowe rozporządzenie uznaje stacje bazowe za obiekty znacznie oddziałujące na środowisko. Ma to oznaczać, że każda ich modernizacja musi być poprzedzona uzyskaniem decyzji środowiskowej. Niestety nie wiadomo, co to oznacza w praktyce. Czy operatorzy będą musieli uzyskiwać takie zgody przy każdorazowej (nawet niewielkiej) zmianie mocy, albo kąta pochylenia anten?

UKE ma obawy, Ministerstwo Cyfryzacji uspokaja

Serwis Telepolis zebrał komentarze obu urzędów. Urząd Komunikacji Elektronicznej skrytykował poczynania Rady Ministrów.

Uważamy, że rozporządzenie nie jest korzystne z punktu widzenia rozwoju usług telekomunikacyjnych i może przynieść negatywne skutki.

Jest to krok wstecz zarówno dla rozwoju 5G jak i optymalizacji usług LTE. Po braku możliwości instalowania mikrokomórek oraz nierozwiązanym problemie norm PEM, rozporządzenie będzie kolejnym wąskim gardłem w realizacji zobowiązań pokryciowych operatorów wykorzystujących pasmo C na uruchomienie 5G do końca 2020 roku.

Jednocześnie w sieci pojawiła się dyskusja na temat braku konsultacji dotyczących rozporządzenia.

Ministerstwo Cyfryzacji starało się o wyłączenia instalacji radiokomunikacyjnych (czyli m.in. stacji bazowych) z listy obiektów mogących znacząco oddziaływać na środowisko.

Ministerstwo Cyfryzacji w toku prac nad projektem wielokrotnie zgłaszało postulat dotyczący wykreślenia z projektu przepisów dotyczących instalacji radiokomunikacyjnych, radionawigacyjnych i radiolokacyjnych, z wyłączeniem radiolinii, emitujących pola elektromagnetyczne. Stanowisko to i uzasadnienie zostało wyczerpująco przedstawione przez min. Buk na posiedzeniu Komitetu Stałego Rady Ministrów, który odbył się 4 lipca tego roku. Komitet rozstrzygnął rozbieżność na korzyść Ministra Środowiska.
Protokół z posiedzenia dostępny jest w KPRM.

Dalsza część komentarza Ministerstwa Cyfryzacji odnosi się do pytań dotyczących potencjalnego wpływu rozporządzenia Ministerstwa Środowiska na tempo rozwoju sieci mobilnych w Polsce (w tym wdrażania 5G).

W świetle brzmienia uzasadnienia do projektu, pogląd o zablokowaniu przez rozporządzenie inwestycji wydaje się nieuprawniony.

W pytaniu pominięto dalszą część uzasadnienia, która wyjaśnia intencje projektodawcy: „Jednocześnie przepis ten nie wprowadza ograniczenia w ilości takich „podprogowych zmian w inwestycji” i nie daje podstawy do sumowania poszczególnych rozbudów, przebudów, montaży rozłożonych w czasie w odniesieniu do ustalonych w § 3 ust. 1 progów. Zmiana rozporządzenia MŚ ma zapobiec niekontrolowanej, wielokrotnej rozbudowie, przebudowie lub montażu przedsięwzięć”.

Niemniej Ministerstwo Cyfryzacji będzie monitorować proces stosowania przepisów rozporządzenia w praktyce. Jak wynika też ze stanowiska Ministra Środowiska propozycja wykreślenia dotyczących instalacji radiokomunikacyjnych, radionawigacyjnych i radiolokacyjnych, z wyłączeniem radiolinii, emitujących pola elektromagnetyczne „wraz z wieloma innymi uwagami, które odnoszą się m.in. do nadregulacji względem przepisów prawa Unii Europejskiej, zostanie szczegółowo przeanalizowana przy okazji przyszłych prac legislacyjnych nad rozporządzeniem, których rozpoczęcie planowane jest jeszcze w tym roku.” (Ministerstwo Środowiska, stanowisko do uwag PIIT zgłoszonych w konsultacjach publicznych, https://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12321466/katalog/12581794#12581794 ).

Ministerstwo Cyfryzacji uważa, że należy dążyć do eliminacji wszelkich regulacji administracyjnoprawnych mogących mieć wpływ na rozwój kraju w obszarze telekomunikacji, jeżeli regulacje te nie są uzasadnione ochroną interesów obywateli w innych obszarach funkcjonowania. Wyrazem działań Ministerstwa jest m.in. nowelizacja megaustawy znosząca szereg barier blokujących rozbudowę sieci.

Źródło: Telepolis (1), (2)



Poprzedni artykułRockstar rozdaje GTA San Andreas za darmo
Następny artykułHuawei Mate 30 nie dla Europy
PJ
Przemek jest mózgiem operacyjnym SpeedTest.pl. Studiował na Politechnice Wrocławskiej elektronikę i telekomunikację. Zarządza projektami IT, relacjami z klientami oraz nadzoruje procesy rozwoju. Prywatnie zaangażowany w rodzinę, wsparcie różnych działalności charytatywnych i projekty ekstremalne.