Co należy do największych pożeraczy baterii w telefonach? Oczywiście Facebook, Messenger i… Skype.

Jak zresztą każdy komunikator. Bez wersji Lite większość telefonów musiałby być cały czas na powerbankach. Okazuje się, że ten ostatni także dorobił się lekkiej wersji. Skype Lite pojawił się w Google Play, ale nie można go stamtąd jeszcze pobrać.

W teorii jest to Skype tylko dla użytkowników zamieszkujących Indie.

W zdecydowanej większości korzystają oni z mniej wydajnych urządzeń i normalny Skype sobie na nich nie radzi. Nic dziwnego. Skype potrafił już nie raz zawiesić mojego iPhone 6S, a co dopiero słabszy sprzęt. Jak każda aplikacja od giganta z Redmond i Skype jest słabo zoptymalizowany. Skype, jako komunikator oferuje bardzo dużo, więc nie możemy się dziwić, że dużo potrzebuje. Mamy rozmowy wideo, głosowe, wiadomości tekstowe, czy wideokonferencje. Lista funkcjonalności jest duża. Skype Lite to już zupełnie inna aplikacja. Wersja ta nazywała się kiedyś Mingo. Według użytkowników Skype Lite śmiga w porównaniu do tęższego brata. Skype Lite jest mocno odchudzoną edycją.

Aplikacja zajmuje tylko 13 MB miejsca i nie została jakoś drastycznie obcięta z funkcjonalności.

Poza wspieraniem dziewięciu języków regionalnych odchudzony Skype obsługuje także tzw. czatboty, pozwala na czytanie i odpowiadanie na SMS-y, a także został wyposażony w narzędzia do śledzenia transmisji danych. Aplikacja oferuje oczywiście rozmowy wideo, mamy także dostęp do udostępniania zdjęć, wysłania naklejek czy plików. Nie jest to jednak taka kobyła jak poprzednio. Na tym naprawdę da się pracować, bez konieczności resetowania aplikacji, co chwilę. Ważne jest też to, że Skype Lite korzysta z India Stack, czyli interfejsów API, które pozwalają rządowi i firmom uczynić ich usługi bezpiecznymi dla mieszkańców Indii.

Jeżeli nie możecie go pobrać z Google Play, to możecie równie dobrze odwiedzić APK Mirror i tam go poszukać.

Tylko pamiętajcie, aby sprawdzić plik jakimś antywirusem przed wrzuceniem go do pamięci swojego telefonu. Pliki na APK Mirror nie są zbyt dobrze weryfikowane i może zdarzyć się nieprzyjemna niespodzianka.

[vlikebox]

BS
Bernard to redaktor naczelny SpeedTest.pl. Jest analitykiem i pasjonatem gier. Studiował na Politechnice Wrocławskiej informatykę i zarządzanie. Lubi szybkie samochody, podróże do egzotycznych krajów oraz dobre książki z kategorii fantastyka.