Amerykańscy operatorzy mają dość ciekawe podejście do budowy sieci 5G. Niestety wychodzi na to, że chęć bycia #1 przyćmiła niektórym telekomom cały sens prowadzonej inwestycji. Dlatego amerykański oddział T-Mobile zaczął otarcie krytykować strategię swoich konkurentów. Chodzi o problematyczne pasmo mmWave (28 GHz), które według magentowych ekspertów nie ma szans na spopularyzowanie nowej technologi.

Mało kto zdaje sobie z tego sprawę, ale w Stanach Zjednoczonych funkcjonują obecnie dwie sieci 5G. Obie funkcjonują w tzw. paśmie milimetrowym (mmWave), czyli na częstotliwości 28 GHz. Sieć AT&T uruchomiła swoją sieć 5G i w ramach testów udostępnia użytkownikom router mobilny NETGEAR Nighthawk 5G Mobile Hotspot, który jest nazywany pierwszym urządzeniem obsługującym sieci 5G. Z kolei Verizon uruchomił pierwszą komercyjną sieć 5G dla smartfonów. A dokładniej dla Motoroli Moto Z3 z przystawką Moto 5G Mod. Z kolei T-Mobile spokojnie czeka na rozwój technologi, żeby wystartować swoją ogólnonarodową sieć 5G. Dlaczego? Magentowy operator uważa, że pasmo 28 GHz oferuje mizerne zasięgi, a milimetrowe fale radiowe mają problem z przechodzeniem przez ściany budynków. Sprawia to, że 5G oferowane przez konkurentów T-Mobile nie ma prawa dobrze działać.

T-Mobile chce zbudować sieć 5G korzystając z wszystkich dostępnych pasm częstotliwości, również tych niskich

Nikt nie oszuka fizyki. Fale radiowe o tak wysokich częstotliwość są niezwykle mocno tłumione przez wszelkiego rodzaju przeszkody: ściany, korony drzew, pojazdy, okna, drzwi itd. Dlatego Neville Ray (Dyrektor Techniczny T-Mobile US) opublikował wpis, w którym wyjaśnił największy problem fal milimetrowych. Niestety 5G mmWave nie zapewni zasięgu na terenach wiejskich. Klienci będą mieli nawet problem ze znalezieniem dobrego zasięgu w gęstych aglomeracjach miejskich. Pasmo 28 GHz oferuje bardzo szybkie transfery danych. Jednak będzie używane one tylko w tych miejscach, gdzie operatorzy mają problem z obsłużeniem generowanego przez użytkowników ruchu. Zazwyczaj będą to niewielkiego zasięgu „hotspoty” umieszczone w centrach handlowych, na stadionach itp.

Dlatego T-Mobile promuje swoją strategię opartą na sieci 5G korzystającej z pasma 600 MHz. Dzięki temu „magenta” uruchomi pierwszą sieć nowej generacji pokrywającej swoim zasięgiem całe Stany Zjednoczone. Problem tylko w tym, że taka sieć 5G będzie tylko nieznacznie szybsza od sieci LTE.

Jak będą działać pierwsze polskie sieci 5G

Jeśli chodzi o nas, to nie powinniśmy zbytnio zamartwiać się problemami amerykańskich operatorów. Polscy operatorzy czekają na licytację częstotliwości z pasma 3700 MHz. Zapewnia ono dobry kompromis pomiędzy oferowanymi prędkościami, a zasięgiem stacji bazowych. Dlatego nasze oczy powinny być zwrócone w stronę szwajcarskiego operatora Swisscom, który uruchomił pierwszą sieć 5G w Europie. Operator ten korzysta z pasm 3500 MHz i 700 MHz. Tak samo w przyszłości będą wyglądać polskie sieci. Nasi rodzimi operatorzy zamierzają zapewnić wystarczającą pojemność korzystając z pasma 3700 MHz, natomiast zasięg zagwarantuje nowe pasmo 700 MHz. Z kolei 28 GHz jest na razie ciekawostką, którą warto się interesować i testować. Jednak nie ma co się spieszyć z jej wdrażaniem na szeroką skalę.

Źródło: T-Mobile, Ars Technica

PJ
Przemek jest mózgiem operacyjnym SpeedTest.pl. Studiował na Politechnice Wrocławskiej elektronikę i telekomunikację. Zarządza projektami IT, relacjami z klientami oraz nadzoruje procesy rozwoju. Prywatnie zaangażowany w rodzinę, wsparcie różnych działalności charytatywnych i projekty ekstremalne.