Amerykańscy operatorzy podpisali ugodę dotyczącą sporu wokół terminu ‚5G Evolution’ (w skrócie ‚5G E’). Sprawa jest z pozoru podobna do polskiego sporu o akcję marketingową ‚5G Ready’ Playa. Czy to oznacza, że rynek telekomunikacyjny zaakceptował nazywanie zaawansowanych sieci LTE-Advanced określeniami pokroju „prawie 5G”?

W Stanach Zjednoczonych zakończył się właśnie spór, który w pewnym sensie przypomina polską „aferę” o ‚5G Ready‚. Jednak amerykański operator AT&T pokusił się o agresywniejszą zagrywkę niż Play. Na początku warto zwrócić uwagę na fakt, że obaj operatorzy używają „kontrowersyjnego” terminu wobec stacji bazowych LTE-Advanced obsługujących modulację 256 QAM, transmisję 4×4 MIMO oraz agregację przynajmniej 3 pasm częstotliwości. Przy czym Play, w odróżnieniu od AT&T, stosuje jeszcze synchronizację fazową (pozwala to m.in. na minimalizację zakłóceń) oraz CloudAIR (dynamiczny przydział częstotliwości dla różnych technologi radiowych). Dodatkowo polski operator używa sformułowania ‚5G Ready’ tylko wobec tych stacji bazowych, które posiadają sprzęt gotowy na instalację oprogramowania wspierającego standard 5G opisany przez organizację 3GPP. Natomiast Amerykanie zmodyfikowali oprogramowanie wybranych smartfonów w taki sposób, że wyświetlają one znacznik ‚5G E’, kiedy użytkownicy znajdują się w zasięgu rozbudowanych nadajników LTE-Advanced.

mapa 5G

AT&T dalej będzie się posługiwać terminami ‚5G Evolution’ i ‚5G E’

Amerykański spór jest trochę inny od tego, co obserwujemy w Polsce. AT&T zaczął używać terminu ‚5G Evolution‚ już w kwietniu 2017 roku (nie, nie jest to pomyłka). Na początku nikt nie protestował. Cała afera zaczęła się w momencie aktualizacji oprogramowania smartfonów, na których pojawił się znacznik ‚5G E’. Sprawę od razu skrytykował amerykański oddział T-Mobile.

Jednak nie skończyło się na żartach i docinkach w mediach społecznościach. Sprint (amerykański operator starający się o fuzję z T-Mobile) pozwał AT&T do sądu. Jednak po niecałych 3 miesiącach operatorzy doszli do porozumienia i podpisali ugodę. Niestety nie znamy żadnych szczegółów dotyczących sporu. Wiemy tylko tyle, że AT&T dalej będzie używać terminu ‚5G Evolution’, a znacznik ‚5G E’ nie zniknie z ekranów smartfonów klientów operatora. Tajemnicą pozostaje powód, dla którego Sprint ustąpił.

Źródło: Dallas Business Journal

PJ
Przemek jest mózgiem operacyjnym SpeedTest.pl. Studiował na Politechnice Wrocławskiej elektronikę i telekomunikację. Zarządza projektami IT, relacjami z klientami oraz nadzoruje procesy rozwoju. Prywatnie zaangażowany w rodzinę, wsparcie różnych działalności charytatywnych i projekty ekstremalne.