Chińskie firmy znane są przede wszystkim z kopiowania technologii opracowanej w innych krajach. Dlatego zapominamy, że w krajach azjatyckich mieszkają również pomysłowi i ambitni ludzie, którzy potrafią opracować nową technologię. Należą do nich pracownicy startupu Qing Tao Energy Development Co. To właśnie ta chińska firma twierdzi, że jest gotowa do masowej produkcji baterii półprzewodnikowych. Są one o 30% wydajniejsze od akumulatorów litowo-jonowych.

Czyżby Chińczykom udało się dokonać czegoś niemożliwego? Naukowcy z całego świata pracują nad nowym rodzajem baterii, które mogłyby zastąpić obecnie stosowane ogniwa litowo-jonowe. Co prawda co jakiś czas słyszymy o wynalezieniu nowych akumulatorów, ale doniesienia te dotyczą jedynie baterii wyprodukowanych na małą skalę (tj. na potrzeby badań). Cały szkopuł tkwi w tym, żeby masowa produkcja ogniw była opłacalna oraz przyjazna środowisku. Dlatego firma, która jako pierwsza uruchomi fabrykę baterii półprzewodnikowych, ma szansę na zrewolucjonizowanie rynku akumulatorów. Chińska firma Qing Tao Energy Development Co. uważa, że to zrobiła. Opracowane przez nią baterie charakteryzują się zagęszczeniem energii na poziomie 400 Wh/kg. Jest ona aż o 30% większa w porównaniu z najnowszą generacją akumulatorów litowo-jonowych, których zagęszczenie energii wynosi około 250 – 300 Wh/kg.

Na razie nie wiemy zbyt wiele o bateriach półprzewodnikowych Chińczyków

Wiemy tylko tyle, że chiński startup, który współpracuje z Uniwersytetem Tsinghua (jest to jedna z najlepszych uczelni w Chinach), jest gotowy na masową produkcję baterii półprzewodnikowych. Ta niewielka firma deklaruje, że obecnie jest w stanie produkować ogniwa o łącznej pojemności 100 MWh rocznie. Odpowiada to pojemności około 6,5 miliona akumulatorów do Samsunga Galaxy Note 9. Przy czym do końca 2020 roku wydajność fabryki ma podskoczyć do 700 MWh rocznie.

I to by było tyle, jeśli chodzi o fakty. Dlaczego o tym piszemy? Już od kilku lat naukowcy twierdzą, że baterie półprzewodnikowe zastąpią ogniwa litowo-jonowe. Ich zalety nie ograniczają się tylko i wyłącznie do większej gęstości magazynowanej energii. Można je również szybciej ładować, mają znikomą degradację pojemności oraz są wytrzymalsze. Dzięki temu producenci smartfonów będą mogli przekroczyć bariery, które wynikają z obecnie stosowanych akumulatorów. Natomiast rynek motoryzacyjny będzie mógł opracować samochody elektryczne o znacznie większym zasięgu.

Źródło: XinhuaNet

BS
Bernard to redaktor naczelny SpeedTest.pl. Jest analitykiem i pasjonatem gier. Studiował na Politechnice Wrocławskiej informatykę i zarządzanie. Lubi szybkie samochody, podróże do egzotycznych krajów oraz dobre książki z kategorii fantastyka.