Xiaomi pokazało, że już nie musi kopiować Apple. Całkiem możliwe, że konceptowy Mi MIX Alpha jest początkiem nowego typu smartfonów. Chińczycy pokazali niedawno światu pierwszy działający telefon z zawiniętym ekranem, który znajduje się po obu stronach urządzenia. Niestety, na razie trudno jest sobie wyobrazić dużo praktycznych zastosowań nowego ekranu.

Do tej pory Xiaomi miało bardzo przewidywalną strategię. Chińczycy nie ukrywali nawet, że na rynku smartfonów i laptopów inspirują się Apple. Nie jeden chiński smartfon swoim wyglądem przypomina iPhone’y. Jednak teraz sytuacja się zmienia. Xiaomi zyskał właśnie tytuł pierwszego producenta, który pokazał światu smartfon z zawiniętym wyświetlaczem. Mi MIX Alpha, bo o nim mowa, został wyposażony w innowacyjny ekran opracowany przez firmę Visionox. Muszę przyznać, że jak go zobaczyłem, to byłem w szoku. W sumie to tak powinien wyglądać smartfon przyszłości. Zobaczcie sami. Czy on nie jest przepiękny?

Lei Jun, CEO Xiaomi, zdradził, że nad Mi MIX Alpha pracowało w sumie tysiąc inżynierów. Projekt trwał dwa lata i trzeba przyznać, że jest on udany. Przy czym nie było to tanie przedsięwzięcie. Prace nad pierwszym smartfonem z zawijanym ekranem pochłonęły 70 milionów dolarów amerykańskich.

Wyświetlacz Xiaomi Mi MIX Alpha jest… intrygujący

Przyznam szczerze. Na samym początku byłem zachwycony nowym projektem Xiaomi. Chińczycy pokazali światu coś, czego nikt się nie spodziewał. Rok 2019 miał być rokiem składanych smartfonów. Tymczasem mamy przed sobą w pełni funkcjonalny egzemplarz urządzenia pokrytego niemalże w całości wyświetlaczem. Pewnie od razu pomyślicie, że model ten będzie podatny na uszkodzenia. Nic bardziej mylnego. O ile prototypowy ekran jest chroniony jedynie przez cienką warstwę plastiku, to w produkcyjnej wersji pojawi się wytrzymałe szkło. Dlatego też wyświetlacz w Xiaomi Mi MIX Alpha nie będzie się rysować tak łatwo, jak ma to miejsce w przypadku składanego Samsunga Galxy Fold.

Przejdźmy jednak do konkretów. Zawijany ekran ma jedną niepodważalną zaletę. Dzięki niemu Xiaomi mogło zrezygnować z tradycyjnego przedniego aparatu. W ten sposób cały przód w Mi MIX Alpha zajmuje wyświetlacz. Chińczycy nie musieli stosować tutaj żadnych wcięć na obiektyw oraz głośnik. Do dźwięku jeszcze wrócimy. Skupmy się teraz na aparatach. Skoro ekran jest zawinięty, to użytkownik może robić selfie za pomocą głównego apratu, który ma rozdzielczość 108 Mpix. Genialne? Podobny trik zastosował Huawei w składanym Mate X.

Xiaomi Mi MIX Alpha

Kolejną zaletą zawiniętego wyświetlacza jest to, że znajduje się on również na bokach urządzenia. Xiaomi postanowiło wykorzystać tę przestrzeń na powiadomienia. Na materiałach promocyjnych wygląda to bardzo ładnie. Jednak czy takie umieszczenie zegara oraz najważniejszych ikon jest praktyczne? Pokaże to dopiero codzienne użytkowanie i obcowanie z urządzeniem.

Xiaomi Mi MIX Alpha

Ciekawie zapowiada się brak fizycznych przycisków. Użytkownicy na pewno docenią możliwość umieszczania na bokach smartfona programowalnych „klawiszy”. Mam nadzieję, że Xiaomi przewidzi taką funkcjonalność w swoim oprogramowaniu. Jednak z praktycznego punktu widzenia przywołałbym tutaj prostą zasadę „co za dużo, to nie zdrowo”. Jeden programowalny przez użytkownika przycisk jest wręcz koniecznością. Jednak ich większa ilość może utrudniać codzienną nawigację.

Xiaomi Mi MIX Alpha

Xiaomi ma kilka pomysłów na zagospodarowanie tylnej części wyświetlacza

Chińczycy pokazali kilka zastosowań zawiniętego wyświetlacza. Używanie tylnej części jako podglądu przy robieniu selfie jest oczywistym scenariuszem. Nie podlega to żadnej wątpliwości. Jednak jest to trochę za mało. Dlatego też Xiaomi pomyślało, żeby zagospodarować tylną część wyświetlacza w Mi MIX Alpha jako poręczny pulpit.

Xiaomi Mi MIX Alpha

Podczas prezentacji Chińczycy podali kilka scenariuszy. Większość nich dotyczyło komunikacji. Przykładowo przy zamawianiu taksówki wystarczy obrócić telefon, żeby zobaczyć szczegóły dotyczące przejazdu. To samo tyczy się wskazówek przejazdu metrem/autobusem. Według Xiaomi zawartością ekranu miałaby sterować sztuczna inteligencja. Przykładowo oprogramowanie Chińczyków ma wykrywać przyjazd użytkownika na lotnisko i wyświetlać mu informacje dotyczące lotów. Natomiast w domu tylna część wyświetlacza ma zamieniać się w pilota urządzeń typu smart.

Czy ma to sens? W końcu te same informacje można pokazywać na wysuwanym pulpicie. Teoretycznie nie potrzebujemy do tego drugiego wyświetlacza. Chociaż kto wie. Być może użytkownicy pokochają i przyzwyczają się do obracania poręcznych smartfonów z zawiniętymi ekranami.

Xiaomi Mi MIX Alpha to demonstracja potęgi technologicznej Chińczyków

Premiera pierwszego smartfona z zawiniętym ekranem to jasny dla całego świata urządzeń mobilnych. Xiaomi nie jest już lepsze, bo jest tańsze. Xiaomi jest teraz lepsze, bo jest bardziej innowacyjne. Przy czym innowacja ta nie kończy się na samym wyświetlaczu. Mi MIX Alpha jest pierwszym zaprezentowanym smartfonem z aparatem wyposażonym w matrycę 108 Mpix. Tak naprawdę główny aparat składa się jeszcze z dwóch dodatkowych obiektywów: szerokokątnego 20 Mpix i teleobiektywu 12 Mpix. Do tego dochodzi jeszcze laserowy autofocus.

Xiaomi Mi MIX Alpha aparat
aparat 108 Mpix

Model ten jest typowym flagowcem. Dlatego też nie mogło zabraknąć w nim najwydajniejszego chipsetu dostępnego na rynku, którym jest Qualcomm Snapdragon 855+. Całość uzupełnia 12 GB pamięci RAM oraz 512 GB przestrzeni na dane. Akumulator o pojemności 4 050 mAh może być ładowany ładowarką przewodową o mocy 40 W. Na szczęście bateria nie powinna rozładowywać się zbyt szybko. Oprogramowanie smartfona dba o to, żeby podczas pracy podświetlana była tylko jedna część wyświetlacza. Wyświetlacza, który poprzez drgania pełni również rolę głośnika.

Xiaomi Mi MIX Alpha

Na koniec pozostaje informacja o cenie. Xiaomi Mi MIX Alpha został wyceniony na równowartość ponad 2 500 euro netto. Oznacza to, że jest on droższy od składanych smartfonów Samsunga i Huawei. Jeśli model ten będzie sprzedawany w Polsce, to przyjdzie nam zapłacić za niego około 13 500 zł brutto.

Źródło: Xiaomi

BS
Bernard to redaktor naczelny SpeedTest.pl. Jest analitykiem i pasjonatem gier. Studiował na Politechnice Wrocławskiej informatykę i zarządzanie. Lubi szybkie samochody, podróże do egzotycznych krajów oraz dobre książki z kategorii fantastyka.