Jeżeli chcemy kupować sobie opaskę sportową, to nie ma możliwości, abyśmy nie zwrócili uwagę na serię Xiaomi Mi Band. Jest to jedna z najpopularniejszych opasek w tej przyzwoitej półce cenowej. W końcu nie każdego stać, aby wydawać kasiorkę na Apple Watcha’a albo Samsung Galaxy Watch’a. Nie każdy też potrzebuje rozbudowaną bazę funkcjonalności. Jeżeli planujecie zakup jakieś opaski w tym roku, to Xiaomi wystawia swoje najnowsze gadżety już w czerwcu. Jak się okazuje, jest na co zwrócić uwagę.

Smartbandy od Xiaomi cieszą się w naszym kraju naprawdę dużą popularnością. Szczególnie, ze względu na stosunek jakości do ceny produktu. Ostatnio, opaski od Chińczyków można nabyć za około 100-200 zł. Nie jest to nie wiadomo jak duży wydatek. Weźmy choćby taki Xiaomi 4. Za około 150 zł (na tę chwilę) macie funkcje stricte smart i fit. Takowe, jak się okazuje, wystarczą większości userów. Nic więc dziwnego, że kolejna odsłona tej zabawki budzi takie emocje. Konkurencja wypuściła na rynek naprawdę nieźle maszynki i zapewne ciężko będzie ich dogonić, ale chyba nie taka jest rola Xiaomi. Oni mają zupełnie inny target.

Xiaomi Mi Band 5 pojawi się na rynku już w tym miesiącu.

Mi Band 4 jest dostępny na rynku od prawie roku, więc pora, aby doczekał się pełnoprawnego następcy. O następcy Xiaomi Mi Band 4 mówi się już od jakiegoś czasu, więc jego rychła premiera była tylko kwestią czasu. Powinno to ucieszyć tych niecierpliwych, którzy na zegarek czekali cały rok. Najnowszy model zadebiutuje na świecie już 11 czerwca. Nie mamy jeszcze dokładnego terminu pojawienia się zabawki w naszym skromnym kraju, ale jak znam życie (i poprzednie premiery) to będzie to stosunkowo szybko. Xiaomi Mi Band 4 miał bowiem swoją premierę w Chinach 11 czerwca 2019 roku, do Europy trafił już dzień później, a w Polsce jego sprzedaż rozpoczęła się 1 sierpnia 2019 r. Mamy kilka stacjonarnych sklepów Xiaomi w Polsce, lubimy tę firmę, wiec może będą o nas pamiętać w trakcie premiery. Najciekawsze jest to, co sama premiera przyniesie. Może się okazać, że rynek fitness będzie mocno zadowolony z nowego produktu. Co zwróciło moją uwagę najbardziej, to wprowadzenie śledzenia aż 11 dyscyplin sportowych (w tym pływania, jogi i roweru stacjonarnego). Oczywiście, powiecie pewnie, że Apple to już dawno ma, ale za Apple musicie zapłacić ponad 10 razy tyle, co za Xiaomi.

Xiaomi Mi Band 5 to także płatności zbliżeniowe NFC.

Do tej pory taka funkcja w Xiaomi Mi Band 4 była dostępna wyłącznie w Chinach, ze względu na zastosowanie kodów QR, których w naszym kraju się nie używa. Nie jest jednak pewne, czy “piąta” wersja NFC dostanie. Jak bowiem informuje serwis TizenHelp, nowa opaska Xiaomi będzie miała moduł NFC, ale najprawdopodobniej wyłącznie w chińskiej wersji. Nie wiadomo, ile w tym prawdy. Plotki głoszą, że Mi Band 5 pozwoli również na zdalne sterowanie aparatem. Nie wiadomo, czy zegarek będzie w tej kwestii działał tylko z telefonami swojej marki, czy powoli też na synchronizację z systemem Android. Wielką niewiadomą pozostaje natomiast wygląd opaski. W tej kwestii przez lata firma nie wiele zmieniła, więc może czas najwyższy na jakieś udogodnienia. Mówi się, że zostanie wyposażona w większy wyświetlacz – o przekątnej 1,2 cala (vs 0,95″). Istnieje też plotka, która głosi, że użytkownicy w Chinach dostaną do dyspozycji wirtualnego asystenta Xiao AI, podczas gdy klienci w innych krajach Amazon Alexa.

Xiaomi Mi Band, Xiaomi Mi Band 5, smartband,

Xiaomi Mi Band do tej pory kradł serca użytkowników swoją niską ceną.

Na tę chwilę nie znamy też ceny nowego modelu, a to chyba najważniejsza część. Na tego newsa trzeba będzie poczekać do premiery. Nie wydaje mi się, aby mega niska cena się utrzymała. Znaczy się, pewnie przekroczy ona magiczną barierę 200 zł. Jeżeli okaże się jednak, że model będzie kosztował mniej, to Polacy zbombardują sklepy i sprzedaż wysyłkową. Nowy Mi Band ma też dostać kilka funkcji, które znają już użytkownicy Apple i Samsung: mierzenia poziomu saturacji krwi tlenem (SpO2) i monitorowania cyklu menstruacyjnego. Zostanie też wyposażony w specjalnie algorytmy obliczające, ile użytkownik powinien dziennie ćwiczyć, aby zachować zdrowie.

Niestety, na razie wszystko wskazuje również na to, że Xiaomi Mi Band 5 nie zostanie wyposażony w moduł GPS. 

To może zasmucić kilku użytkowników. Muszę jednak przyznać, że bez tego naprawdę da się żyć. Jest wiele bardziej przydatnych funkcjonalności (jak choćby NFC). Pamiętajmy, że pojawienie się modułu GPS sprawiłoby, że zegarek nie byłby już tak tani, jak do tej pory, a Xiaomi celuje w tę niższą półkę cenową swoimi produktami. Tak przynajmniej było do tej pory. Możliwe, że GPS pojawi się dopiero w następnej generacji, kiedy cena za moduł spadnie.

PJ
Przemek jest mózgiem operacyjnym SpeedTest.pl. Studiował na Politechnice Wrocławskiej elektronikę i telekomunikację. Zarządza projektami IT, relacjami z klientami oraz nadzoruje procesy rozwoju. Prywatnie zaangażowany w rodzinę, wsparcie różnych działalności charytatywnych i projekty ekstremalne.