Kanadyjscy dziennikarze dotarli do obszernych dokumentów, z których wynika, że tamtejsze wojsko miało spore problemy związane z grą Pokemon GO. Doszło nawet do tego, że wybrani wojskowi dostali rozkaz monitorowania okolic baz wojskowych ze smartfonem w ręku. Ich zadanie polegało na poszukiwaniu rzadkich Pokemonów.

Na przełomie lipca i sierpnia 2016, kiedy to miała miejsce premiera gry Pokemon GO, wiele organizacji miało problem z wszechobecnymi trenerami Pokemonów. W mediach co jakiś czas pojawiały się informacje o graczach, którzy jeżdżą po cmentarzu albo wchodzą tam, gdzie nie powinni. Nie brakowało również doniesień o kolejnych stłuczkach samochodowych. Problem ten nie ominął również kanadyjskiej armii. Dziennikarze korzystający z procedury dostępu do informacji publicznej pozyskali dokumenty, które stawiają kanadyjskie wojsko w niezbyt korzystnym świetle. Byli oni na tyle bezradni, że jeden z majorów po odkryciu, że Fort Frontenac jest zarówno PokeStop’em, jak i PokeGym’em, przyznał:

„Będę całkowicie szczery. Nie mam pojęcia, co to jest”.

Kanadyjscy żołnierze nie wiedzieli, dlaczego gracze Pokemon GO wchodzą na tereny baz wojskowych

Z dokumentów wynika, że Kanadyjczycy bez najmniejszych problemów wchodzili na teren kilku baz wojskowych, żeby łapać tam Pokemony. Jest to dość zaskakujące, ponieważ mówimy tutaj o miejscach teoretycznie niedostępnych dla ludności cywilnej. Dziennikarze wyróżnili tutaj kilka przypadków:

  • 3 dni po premierze gry dwóch mężczyzn wjechało vanem na teren bazy sił powietrznych w okolicy Toronto,
  • w bazie Borden żołnierze zatrzymali kobietę, której dzieci wspinały się na czołgi, gdy ta łapała Pokemony,
  • inny gracz stwierdził, że wszedł na teren bazy, bo „musi pokonać swoje dzieci”.

Z wszystkich przytoczonych cytatów najbardziej rozbrajający jest fragment dokumentu napisanego przez specjalistę od bezpieczeństwa, który stwierdził, że:

„Wydaje się, że założeniem gry jest chodzenie do PokeStop’ów / Gym’ów, aby zbierać „Pokemony” (powinniśmy niemalże zatrudnić 12-latka, który nam w tym pomoże)”.

Cóż, z moich obserwacji wynika, że w 2016 roku w Pokemon GO grali głównie 30-latkowie, którzy pamiętają anime oraz gry wydane na starsze konsole. Z kolei sama gra studia Niantic Labs była na tyle popularna, że bez najmniejszych problemów można byłoby znaleźć wszystkie potrzebne informacje w sieci. Z kolei na YouTube jest pełno anglojęzycznych nagrań wyjaśniających mechanikę gry.

Na koniec warto dodać, że twórcy gry Pokemon GO uruchomili formularz pozwalający na zgłaszanie utrudniających życie PokeStop’ów i PokeGym’ów. Dzięki temu wojskowi mogli bez większych problemów poprosić Niantic Labs o usunięcie z gry wszystkich obiektów zlokalizowanych na terenie baz wojskowych.

Źródło: BBC

BS
Bernard to redaktor naczelny SpeedTest.pl. Jest analitykiem i pasjonatem gier. Studiował na Politechnice Wrocławskiej informatykę i zarządzanie. Lubi szybkie samochody, podróże do egzotycznych krajów oraz dobre książki z kategorii fantastyka.