Od początku tego roku obowiązują we Włoszech nowe przepisy, które wprowadzają tzw. podatek cyfrowy. Chodzi tutaj o międzynarodowe firmy internetowe, które pozyskują dość duże przychody działając na terenie Włoch. Google, Apple, Amazon, Facebook oraz inni mają zapłacić 3% nowego podatku od zarobionych w ten sposób pieniędzy.

Kolejnym państwom zaczyna przeszkadzać to, że działające na ich terenie korporacje internetowe nie odprowadzają należytego podatku. Dlatego też coraz częściej w rozmowach międzynarodowych przewija się temat tzw. podatku cyfrowego. Pierwszym krajem, który go wprowadziło, była Francja. Obejmuje on te kraje, które w danym roku osiągną globalny obrót na poziomie 750 mln euro, z czego 25 mln euro w samej Francji. Wysokość podatku wynosi 3%. Oczywiście pomysł ten nie spodobał się Stanom Zjednoczonym. Donald Trump nazwał wręcz podatek cyfrowy dyskryminacją amerykańskich firm. Dlatego też w ramach kompromisu Francja zgodziła się wypłacić rekompensatę, która będzie różnicą pomiędzy krajowym podatkiem cyfrowym a tym, który ustali Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).

Podatek cyfrowy mógłby zasilić polski budżet kwotą 1 mld zł

Włochy również wprowadziły podatek cyfrowy w wysokości 3%. Jednak w tym przypadku obejmie on te firmy, które globalnie zarobią przynajmniej 831 mln dolarów (około 742 mln euro), z czego 6 mln dolarów (około 5,35 mln euro) w samych Włoszech. Polska również zastanawiała się nad podobnym rozwiązaniem. Jednak nasi rządzący tymczasowo wycofali się z tego pomysłu. Przy czym taki podatek byłby niezwykle korzystny dla naszego budżetu.

Według zapewnień Ministerstwa Finansów Polska uczestnicy w pracach nad formą, jaką ma przyjąć podatek cyfrowy, które prowadzi OECD. Dzięki temu nasz budżet byłby każdego roku zasilany dodatkową kwotą w wysokości około 1 mld zł. Jan Sarnowski, wiceminister finansów, stwierdził, że:

„Polskiemu rządowi zależy na tym, aby wszystkie podmioty działające na rynku były sprawiedliwie opodatkowane”.

Międzynarodowe ustalenie w tej sprawie nie powinny narazić relacji pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Polską, które każda ze stron ocenia, że są dobre.

Przy czym istnieje również ryzyko, że przynajmniej niektóre amerykańskie firmy będą chciały odbić sobie wspomniany podatek poprzez podniesienie cen świadczonych usług. Jednak jak do tej pory Google, Apple, Netflix i inny nie ogłosili zmiany cenników dla klientów z Francji i Włoch.

Źródło: , Money.pl

BS
Bernard to redaktor naczelny SpeedTest.pl. Jest analitykiem i pasjonatem gier. Studiował na Politechnice Wrocławskiej informatykę i zarządzanie. Lubi szybkie samochody, podróże do egzotycznych krajów oraz dobre książki z kategorii fantastyka.