Rynek telekomunikacyjny nie lubi pustki. Pojawienie się prawnej możliwości wykluczenia sprzętu Huawei z budowy sieci 5G sprawiło, że operatorzy zainteresowali się rozwiązaniami nowych dostawców. Świadczą o tym chociażby ostatnie testy stacji bazowej Samsunga, które przeprowadziła spółka NetWorkS!, czyli firma zarządzająca infrastrukturą współdzieloną przez Orange i T-Mobile.

Samsung jest marką, która jest bardzo dobrze rozpoznawalna w Polsce. Jednak przeciętny obywatel naszego kraju kojarzy tę koreańską firmę z produkcji smartfonów, telewizorów, monitorów, lodówek, pralek itp. Tymczasem Samsung jest jednym z młodszych graczy na rynku dostawców infrastruktury telekomunikacyjnej dla sieci komórkowych. Chodzi tutaj oczywiście o rynek, który jest zdominowany przez trzy firmy. Są nimi Ericsson, Huawei i Nokia. Jakby nie patrzeć Samsung ma tutaj do zaoferowania najmniej. Jednak Koreańczycy są bardzo ambitni i konsekwentnie zdobywają nowe kontrakty na dostawy sprzętu nie tylko w swoim rodzimym kraju, ale również w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Do tej pory mało kto przypuszczał, że zainteresują się oni również Europą. Jednak ostatnie doniesienia o potencjalnym wykluczeniu Huawei zmieniły tę sytuację.

Przeczytaj również: Jeśli rząd zbanuje Huawei, operatorzy dostaną 5 lat na wymianę sprzętu

Sprzęt Samsunga może pojawić się w sieciach Orange i T-Mobile

Od pierwszego testu do podpisania kontraktu na dostawy sprzętu jest długa droga. Jednak samo zainteresowanie ze strony NetWorkS! daje dość jasny przekaz. Spółka nie chce być skazana na duopol w postaci rozwiązań Ericssona i Nokii. Dlatego też szuka nowych rozwiązań. O pierwszych udanych testach poinformował na swoim profilu w serwisie LinkedIn Maciej Zengel, szef działu techniki w NetWorkS!.

Samsung testy NetWorkS!

Od strony technicznej to właśnie NetWorkS! może mieć największy problem z wprowadzeniem rozwiązań od młodego i mało doświadczonego dostawcy. Problem sprowadza się do tego, że mamy tutaj do czynienia z siecią współdzieloną w modelu MORAN (Mobile Operator Radio Access Network). Oznacza to, że każda stacja bazowa jest współdzielona przez dwóch operatorów, co wymaga odpowiedniego wsparcia zarówno ze strony oprogramowania, jak i sprzętu. Całość może być o tyle problematyczna, że mówimy tutaj o jednoczesnej obsłudze użytkowników dwóch sieci oraz podłączeniu do dwóch sieci rdzeniowych.

Aktualnie NetWorkS! prowadzi pierwszy etap testów stacji bazowych Samsunga. Nie wiadomo na czym one polegają oraz ile jest zaplanowanych kolejnych etapów. Jednak jedno jest pewne. Jeżeli rząd wykluczy Huawei, to operatorzy nie zgodzą się na duopol w postaci Ericssona i Nokii. Będą oni szukać alternatywnych rozwiązań i jednym z nich są właśnie stacje bazowe Samsunga.



Poprzedni artykułCzy fotowoltaika się opłaca?
Następny artykułAsystent Google – funkcje w Polsce
PJ
Przemek jest mózgiem operacyjnym SpeedTest.pl. Studiował na Politechnice Wrocławskiej elektronikę i telekomunikację. Zarządza projektami IT, relacjami z klientami oraz nadzoruje procesy rozwoju. Prywatnie zaangażowany w rodzinę, wsparcie różnych działalności charytatywnych i projekty ekstremalne.