Każdy bywalec salonów z automatami do gier na pewno grał w strzelanki z serii Metal Slug. Dlatego studio ekkorr postanowiło skorzystać na sentymencie graczy pamiętających lata 90 i przygotowało grę mobilną Metal Slug Infinity. Niestety nie będzie to dynamiczna gra akcji. Zamiast tego otrzymamy produkcję z gatunku idle RPG.

Metal Slug jest jedną z moich najbardziej ulubionych gier z lat 90. Grałem w nią nie tylko na automatach, ale również na konsoli PlayStation. Dlatego początkowo ucieszyłem, kiedy usłyszałem o nowej odsłonie tej serii zbliżającej się na urządzenia mobilne. Niestety moja radość nie trwała zbyt długo. Wszystko wskazuje na to, że Metal Slug Infinity będzie kolejną już próbą wyciągnięcia pieniędzy z kieszeni graczy. I nie chodzi mi tutaj o potencjalny system mikropłatności.

Metal Slug Infinity jest kolejnym odgrzewanym kotletem

Osobiście nie mam nic przeciwko udanym remake’om starych gier. Dobrym przykładem jest tutaj Crash Bandicoot N. Sane Trilogy, który okazał się strzałem w dziesiątkę. Natomiast gracze mobilni doczekali się nowej (i udanej) wersji Lemming’ów. Dlatego kreatywne studia deweloperskie mogą jak najbardziej brać się za odmładzanie starych produkcji i dostosowywanie ich do oczekiwań współczesnych graczy. Jednak studio ekkorr poszło na skróty. Trailer pokazujący rozgrywkę Metal Slug Infinity sugeruje, że jest to po prostu Metal Slug Attack z nową oprawą graficzną. Z kolei Metal Slug Attack to odświeżona wersja Metal Slug Defense. Czyżby do trzech razy sztuka?

Źródło: Google Play

BS
Bernard to redaktor naczelny SpeedTest.pl. Jest analitykiem i pasjonatem gier. Studiował na Politechnice Wrocławskiej informatykę i zarządzanie. Lubi szybkie samochody, podróże do egzotycznych krajów oraz dobre książki z kategorii fantastyka.