Nowi gracze, zanim stawią swoje pierwsze kroki na serwerach gier multiplayer, najpierw próbują swoich sił z botami. W ten sposób mogą na spokojnie zapoznać się z nowym tytułem i dość szybko cieszyć się zwycięstwem nad wirtualnym przeciwnikiem. Jednak nowoczesne algorytmy sztucznej inteligencji są tak zaawansowane, że po odpowiednim przygotowaniu mogą stawić czoła najlepszym graczom na świecie.

W latach 90 cały świat przyglądał się pojedynkom Kasparow (mistrza szachowego) z komputerem. Pierwszy pojedynek stoczył w 1996 roku z komputerem Deep Blue firmy IBM, który został stworzony do gry w szachy. W pierwszej partii wygrał komputer, ale później Kasparow wygrał w 3 partiach, a zremisował w 2, co oznaczało zwycięstwo człowieka. Natomiast w maju 1997 Garri Kasparow ponownie zmierzył się z ulepszoną wersją Deep Blue, ale tym razem przegrał. Co ciekawe, po 15 latach programiści przyznali się do błędu w kodzie, który spowodował niespodziewany ruch w pierwszej partii, co mogło mieć wpływ na wynik meczu. Dzisiaj obserwujemy zmagania botów z e-sportowcami w dużo bardziej skomplikowanych grach.

Sztuczna inteligencja OpenAI wygrała z Dendim – jednym z mistrzów Dota 2.

Pojedynek miał miejsce podczas mistrzostw The International. Na imprezie pojawił się również sam Elon Musk, który założył startup OpenAI. To właśnie sztuczna inteligencja opracowana przez niewielki zespół programistów miała stoczyć pojedynek z mistrzem Dota 2. Co prawda jest to gra MOBA, gdzie mecze turniejowe rozgrywane są pomiędzy 5-osobowymi drużynami. Mechanizm gry jest niezwykle skomplikowany, bo każda z postaci dysponuje innymi umiejętnościami oraz statystykami. Sztuczna inteligencja Elona Muska nie jest jeszcze tak zaawansowana, aby stoczyć pojedynek drużynowy. Bot OpenAI walczył z Dendim w meczu 1 na 1 i wygrał 2 starcia z rzędu. Mistrz Dota 2 stwierdził, że nie ma sensu tego kontynuować i był dość zaskoczony. Gra ze sztuczną inteligencją przypominała grę z człowiekiem, ale czasami OpenAI zachowywało się inaczej. Zdaniem Elona Muska mamy czego się obawiać.

Projekt OpenAI już za rok ma być gotowy na pojedynki 5 na 5.

Interesujące jest to, jak programiści podeszli do nauki swojej sztucznej inteligencji. Nie walczyła ona z innymi graczami ani nie zaszywali w niej gotowych strategii. Zespół OpenAI postawił na samonauczanie, czyli dwie instancje bota walczyły ze sobą 1 na 1. Na początku zachowania sztucznej inteligencji były losowe i bezsensowne, ale po pewnym czasie bot wypracował sobie skuteczne metody. Nauczył się nawet przewidywać ruchy swoich przeciwników i szybko reagować na zmiany.

Źródło: OpenAI

BS
Bernard to redaktor naczelny SpeedTest.pl. Jest analitykiem i pasjonatem gier. Studiował na Politechnice Wrocławskiej informatykę i zarządzanie. Lubi szybkie samochody, podróże do egzotycznych krajów oraz dobre książki z kategorii fantastyka.