Od wielu miesięcy mówi się, że Chińczycy są liderami rozwiązań dla sieci 5G. Jednak wszystko to, co dzisiaj jest potrzebne do uruchomienia nowej technologi w Polsce, dostarcza również Ericsson. Z kolei Nokia nadrobiła w ostatnich dniach zaległości i dogoniła konkurencję. Chodzi tutaj o oprogramowanie pozwalające na współdzielenie jednego pasma przez różne generacje sieci komórkowych.

Huawei jako pierwszy chwalił się wprowadzeniem nowych rozwiązań dedykowanych dla sieci 5G. O ile tak wczesna gotowość jest przydatna dla operatorów, którzy mogą testować nowe rozwiązania, to zwykli klienci nie mają z tego korzyści. Są również tacy operatorzy, którzy nie chcą zbyt wcześnie inwestować w nowe rozwiązania, ponieważ czekają na premiery odpowiednich urządzeń abonenckich, czyli smartfonów i routerów. Pomimo tego Nokia była postrzegana za najbardziej “zacofanego” dostawcę rozwiązań 5G, ponieważ Finowie jako ostatni dostarczyli rozwiązanie o nazwie DSS, czyli Dynamic Spectrum Sharing. Chodzi tutaj o oprogramowanie dla stacji bazowych, które pozwala na dynamiczne współdzielenie pasma przez dwie technologie radiowe. Dzięki temu operatorzy mogą na tej samej częstotliwości obsługiwać zarówno terminale 5G, jak i 4G. Problem tylko w tym, że na rynku nie ma jeszcze zbyt wielu smartfonów 5G obsługujących DSS.

Nokia nadgoniła Ericssona i Huawei w kwestii pierwszej fali wdrożeń 5G

Do tej pory brak obsługi dynamicznego współdzielenia pasma był największym zarzutem wobec rozwiązań dla sieci 5G oferowanych przez Nokię. Jeszcze na początku lutego tego roku Neville Ray, dyrektor techniczny amerykańskiego oddziału T-Mobile, podkreślał, że czeka nas trudny rok pod kątem wdrożeń DSS. Ericsson pod koniec lutego ogłosił gotowość na komercyjną sprzedaż swojej wersji tego rozwiązania pod nazwą ESS (Ericsson Spectrum Sharing). Z kolei Nokia obiecała, że w 2020 roku nadrobi zaległości.

Wygląda na to, że presja ze strony konkurentów i operatorów zrobiła swoje. Dokładnie miesiąc i kilka dni po dostarczeniu DSS przez Ericssona, Finowie ogłosili dodanie DSS do własnego portfolio. Przy czym Nokia nie ogranicza się jedynie do współdzielenia danego pasma jedynie pomiędzy sieciami 4G i 5G. Oprócz tego DSS może być uruchomiony również na potrzeby dynamicznego współdzielenia pasm LTE z technologiami 2G i 3G.

Dynamiczne współdzielenie pasma pomiędzy poszczególnymi technologiami działa na takiej zasadzie, że stacja bazowa sama decyduje o tym, jak rozdzielić dostępne zasoby radiowe. Odbywa się to na podstawie obciążenia generowanego przez terminale obsługujące konkretne generacje sieci mobilnych. Dzięki temu operator nie musi prowadzić żmudnej operacji refarmingu. Jest ona na tyle kłopotliwa, że źle wykonany refarming może pogorszyć jakości usług świadczonych klientom, którzy posiadają starsze smartfony.

Aktualnie jedynym operatorem, który zdecydował się na uruchomienie DSS w Polsce, jest Play. Operator chce zrobić to w paśmie 2100 MHz i użyje do tego celu sprzętu dostarczonego przez Ericssona i Huawei. Z kolei pozostali operatorzy skupiają się na uruchomieniu 5G na dedykowanych częstotliwościach z pasma od 3,4 GHz do 3,8 GHz. Wyjątkiem jest tutaj Plus, który zaczyna budowę sieci 5G od pasma TDD 2600 MHz. Pierwotnie miało być ono używane przez sieć LTE.

Źródło: FierceWireless, Nokia

PJ
Przemek jest mózgiem operacyjnym SpeedTest.pl. Studiował na Politechnice Wrocławskiej elektronikę i telekomunikację. Zarządza projektami IT, relacjami z klientami oraz nadzoruje procesy rozwoju. Prywatnie zaangażowany w rodzinę, wsparcie różnych działalności charytatywnych i projekty ekstremalne.