Ludzie dzielą się na takich, którzy nie idą do przodu i kochają zmiany i takich, którzy tego nie cierpią. W przypadku techniki, pozostanie w martwym punkcie, nic dobrego nie wróży. Każdy admin wie, czym grozi używanie choćby przestarzałego systemu operacyjnego, czy aplikacji. To twory, których dawno nikt nie naprawia, nie aktualizuje, ją pozostawione same sobie. Jak bomba z opóźnionym zapłonem. Jednakże nie przeszkadza to nawet możnym tego świata. Władimir Putin jest wielkim fanem … Windows XP.

Nigdy nie pozwoliłbym sobie na używanie systemu, który nie ma wsparcia. To mieszkanie pod pozornie uśpionym wulkanem. Życie na krawędzi, może kogoś jara, ale wolałbym skoczyć na bangee. Tym bardziej dziwi, że osoby piastujące najważniejsze władze w państwie zdają się nie zdawać z tego sprawy. Mówi się, że w Polsce jest to nad wyraz popularne: stare komputery i systemy w budżetówce to norma. Jak widać, ma tu coś słowiańska krew. Taki sam jest prezydent Rosji — Władimir Putin. W końcu to po sąsiedzku.

Microsoft wypuścił system Windows XP w październiku 2001 r.

Wsparcie dla Windows XP skończyło się po aktualizacjach w ramach Service Pack 3 – 8 kwietnia 2014 roku. Jednak firma czasami publikuje krytyczne aktualizacje zabezpieczeń dla tego systemu operacyjnego, aby zapobiec najbardziej niebezpiecznym atakom hakerów. Na przykład Microsoft wydał taką aktualizację w maju 2019 r. Nie jest to jednak wsparcie na poziomie komputerów, z których korzystamy na co dzień. Może jestem paranoikiem, ale nie zaufałbym takiemu systemowi ani przez chwilę. Chyba że odpiąłbym kabel od internetu i uruchamiał tylko Worda i Excela.

Mimo tego, nie brakuje użytkowników, którzy dalej z tego mamuta korzystają.

Znam nawet jednego. Windows XP, muzyka z Winampa i tapeta Metallica na ekranie. Normalnie „Nothing else matters than Windows XP” w życiu. Co ciekawe, do tych userów należy niemała sława, bo prezydent Rosji, Władimir Putin. Informację tę można wyczytać ze zdjęć, jakie krążą na stronie Kremla. Jeżeli dobrze się przypatrzymy, to na ekranie prezydenta widnieje charakterystyczny dla systemu Windows XP pasek zadań. Interfejs ten nosi nazwę Luna. Zdjęcia te nie są jakieś nie wiadomo jak stare. Okazuje się, że to fotografie z listopada tego roku.

Jak się okazuje, miłość do Windows XP jest podyktowana … kwestiami bezpieczeństwa.

Ciężko mi to zrozumieć, z uwagi na to, że system nie jest już wspierany. Jednakże, Rosja to nie kraj, to stan umysłu. Nie będę z tym zatem dyskutował. Wszystko dlatego, że nowsze wersje systemu Windows nie przeszły w Rosji weryfikacji Federalnej Służby do spraw Technicznej Kontroli Eksportu (FSTEK). Oznacza to, że ​​z punktu widzenia rosyjskich służb specjalnych, nie jest on uważany za bezpieczne i nie można go zainstalować na komputerach państwowych.

Ciężko mi powiedzieć, skąd taki wniosek, ale Rosjanie moją swoje standardy audytowe, których zapewne nie zdradzą.

Przez to właśnie, Windows 10 może być zainstalowany tylko i wyłącznie na tych maszynach, które nie zawierają informacji objętych tajemnicą państwową, a Windows XP stał się ostatnim systemem operacyjnym Microsoft, który został certyfikowany do użytku w rosyjskich agencjach rządowych.Powiem szczerze, że trochę mnie to dziwi. Nie ogarniam takiego podejścia, do kwestii administracji, ale może w Rosji panują inne standardy. Spodziewałbym się bardziej, że Rosjanie wprowadzą własny system, na którym będą jechać, a nie starego mamuta.

putin, microsoft, windows xp, linux, astra,
Źródło: kremlin.ru

Alternatywą miał być rosyjski Astra Linux, ale plan przesiadki na ten system został przełożony.

Został on stworzony przez poza rządową agencję RusBITech. Jest to system, który jako jedyny otrzymał certyfikaty FSTEC, FSB i Ministerstwa Obrony, dzięki czemu może być używany do pracy z dokumentami tajnymi. Sam pomysł przesiadki mi się podoba, Linux to dobry wybór, ale oczywiście trzeba by było się na niego przestawić. System jednak nie był gotowy. Rosja ma jednak cel, aby przerobić swoje komputery w rządzie własnie na ten system. Według mnie, to naprawdę ciekawa alternatywa i o wiele bardziej tłumaczyłaby wybór (kwestie bezpieczeństwa). Rzecznik rosyjskiego prezydenta Dmitrij Pieskow nie odpowiedział też na pytanie, dlaczego ten system operacyjny nie został jeszcze zainstalowany na komputerach Władimira Putina.

Mnie jednak takie tłumaczenie niezbyt satysfakcjonuje.

Windows to w końcu amerykański system. Istnieje jeszcze jedna możliwość, której nie sposób nie wziąć pod uwagę. Być może prezydent Rosji lubi Windowsa XP i wcale nie chce się z nim rozstawać. Prezydent niezbyt ufnie podchodzi do nowych technologii i może nie być przekonany do innego, nowego narzędzia. Co ciekawe, Putin wielokrotnie podkreślał, że w zasadzie nie korzysta z Internetu, a w lutym 2018 roku przyznał, że nie ma smartfona.

PJ
Przemek jest mózgiem operacyjnym SpeedTest.pl. Studiował na Politechnice Wrocławskiej elektronikę i telekomunikację. Zarządza projektami IT, relacjami z klientami oraz nadzoruje procesy rozwoju. Prywatnie zaangażowany w rodzinę, wsparcie różnych działalności charytatywnych i projekty ekstremalne.