Trzeba przyznać, że Facebook jest najbardziej popularnym portalem społecznościowym na świecie. Mark Zuckerberg zrobił jednak furorę swoim produktem. Prawda jest taka, że nie zapowiadało się na taką sławę, ale Mark od zawsze wierzył, że będzie z tego coś więcej. Facebook okleja nasze życie, jak taśma samoprzylepna i choćby przycisk „Like” zna każdy. Niedługo może to się zmienić.

Byłem bardzo negatywnie nastawiony do tego, że wszystkie nowinki techniczne omijają nasz kraj, albo pojawiają się z wielkim opóźnieniem. Teraz możemy się z tego powodu cieszyć. Okazuje się, że problem z przyciskiem „Like” nie będzie dotyczył naszego kraju. Osobiście, uważam, że zaciekawiła was ta sytuacja, dlatego już wyjaśniam, co się stało.

Facebook to platforma społecznościowa na której na tę chwilę można znaleźć… wszystko.

Oglądam go ostatnio regularnie i czasami nie dowierzam, jakie treści można tam znaleźć. Na porządku dziennym jest golizna. Nie ma żadnych ograniczeń wiekowych. Można znaleźć także treści przepełnione agresją, czy namawiające do samobójstwa. Jest to naprawdę ogromny problem społeczny. Dzieje się to nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale na całym świecie. Bez problemu znajdziemy fanpage pod tytułem „Polskie Pupy„, gdzie wrzuca się zdjęcia tylnej części ciała kobiet. Dla młodych ludzi jest to powód do nakręcania się. Robią się bardziej naładowani libido. Jednakże, zamiast zająć się treścią, która wymaga filtrowania, w jednym z krajów Europy przestali tolerować przycisk „Like” na Facebook. Co więcej, postanowili się go pozbyć.

Znów namieszała Wielka Brytania.

Mam ochotę nazwać to „Brexitem Facebooka„. Oni ostatnio mają pasję do usuwania wszystkiego i odcinania się od usług. Urzędnicy w Wielkiej Brytanii, zamiast zająć się poważnymi sprawami, medytują nad pierdołami na portalach społecznościowych. Wytłumaczenie owej „Izby” przyprawia mnie o ciarki na całym ciele. Postanowili, że warto usunąć z platformy społecznościowej przyciski, które mogą nadmiernie angażować młodych ludzi. Według brytyjskich urzędników wyrządzają młodzieży szkody w postaci marnowania czasu w platformach typu Facebook.

Za taką absurdalną sytuację odpowiada Information Commissioner’s Office.

Projekt jest częścią zbioru 16 zasad instytucji, która zajmuje się ochroną i przetwarzaniem danych osobowych. Na tapetę poszły w szczególności osoby niepełnoletnie, czyli takie, które nie ukończyły 18 roku życia. Według instytucji przycisk „Like” jest szkodliwy na młodych ludzi.

like, facebook

Za niedopełnienie obowiązków Facebook może otrzymać karę 20 milionów euro lub 4 procent rocznych obrotów.

Wszystko w zależności od tego, która kwota będzie bardziej zadowalająca. Ciężko jest mi sobie wyobrazić, jak ma to być egzekwowane. Nie będę dyskutować o poprawności i zasadności tego przepisu. Z racją jest tak, że każdy ma swoją. Jestem tylko zszokowany tym, jak Brytyjczycy chcą to zrealizować. Przecież na Facebook mamy tyle fikcyjnych kont. Ludzie kłamią odnośnie do imion, zdjęć i… daty urodzenia. Bez problemu można zostać pełnoletnim, nie będąc nim. Na portalach społecznościowych, możesz być, kim chcesz.

Co więcej, przyciski mają zniknąć także na Instagramie.

To już totalna żenada. Według planów Brytyjczyków projekt ma zostać wdrożony do 2020 roku. Moim zdaniem, projekt niespecjalnie pomoże. Młodzi ludzi założą nowe, fikcyjne konta. Bez problemu będą ustawiać wiek, świadczący o pełnoletności. Personalnie, bardziej zastanowiłbyś się nad treściami, jakie pojawiają się na portalach społecznościowych. Niektóre publikacje na pewno nie nadają się dla oczu i uszu młodych ludzi. Co więcej, portale społecznościowe stały się miejscem do gnębienia i napastowania kolegów i koleżanek. Kiedyś, roznosiło się plotki w szkole, na korytarzu na przerwie. Teraz jest Facebook. Powstają portale w stylu: „Polskie gimnazjalistki”, gdzie wrzuca się fotki młodych dziewczyn i każdy może to komentować. Na pewno zdajecie sobie sprawę, co stanie się, gdy komentarze nie będą pozytywne. Może to prowadzić nawet do samobójstwa. Dzieci i młodzież bywają brutalni.

like, facebook

Osobiście mam wrażenie, że ten krok jest początkim do kontrolowanego Internetu.

Niestety, tego chyba nie da się uniknąć. Za kilka lat, będziemy się zastanawiać, czy w ogóle możemy otworzyć naszego laptopa. Jestem w stanie zrozumieć, o co chodzi Brytyjczykom, ale takie rozwiązanie nie ma sensu. Przygotowanie takiej blokady może być naprawdę trudne do wykonania. Oczywiście, coś w ten deseń jest potrzebne, ale w zupełnie innej postaci. Próba usystematyzowania aktywności w mediach społecznościowych młodych osób to bardzo istotna kwestia. Zastanówmy się jednak na tym, jak to zrobić z głową i na spokojnie. Przede wszystkim filtrowaniu podlegać powinny treści. Facebook winien zainwestować w lepszą kadrę od moderacji. Roznegliżowanie zdjęcia młodych dam, powinny zniknąć w ciągu chwili, od pojawienia się. Niestety, tak nie jest. W portalach społecznościowych jest coraz więcej golizny i erotyzmu, a nawet przemocy.

Wielka Brytania ma większe problemy niż portal społecznościowy i sobie z nimi nie radzi.

Jednakże, zamiast ogarnąć choćby Brexit, zajmują się Facebookiem. Jest tak wiele problemów do załatwienia i na pewno, przyciski na portalach społecznościowych nie ją pierwoszorzędnym problemem. Poza 16 zasadami, ICO wręczył Facebookowi grzywnę w wysokości 500 000 funtów za udział w skandalu z Cambridge Analytica. Szefowa urzędu Elizabeth Denhan podkreśliła w swoim oświadczeniu, że Facebook drastycznie zaniedbał ochronę danych swoich użytkowników. Cambridge Analytica to firma, która wymyśliła ciekawe oprogramowanie. Jest to aplikacja, która pozwala z wysokim prawdopodobieństwo określić wyniki wyborów. Facebook ujawnił, że do firmy Cambridge Analytica trafiły dane ok. 87 mln użytkowników. Głównie oberwało się mieszkańcom USA.

BS
Bernard to redaktor naczelny SpeedTest.pl. Jest analitykiem i pasjonatem gier. Studiował na Politechnice Wrocławskiej informatykę i zarządzanie. Lubi szybkie samochody, podróże do egzotycznych krajów oraz dobre książki z kategorii fantastyka.