Gracze od zawsze kombinują, jak tu sobie ułatwić rozgrywkę w grach multiplayer. W sieci można znaleźć wiele porad, jak ustawić daną grę pod kątem uzyskiwania lepszych wyników. Jednak niektórzy gracze Battlefield V poszli za daleko, i tak zmodyfikowali ustawienia gry, że wygląda ona jak Fortnite. DICE uznało to za oszustwo i zaczęło banować konta kombinatorów.

Czy obniżanie detali graficznych w celu ułatwienia sobie gry jest oszustwem? Sam dobrze pamiętam, jak w CS 1.5 zmniejszałem do minimum jakość dymu, dostosowywałem prędkość poruszania się myszki oraz ustawiałem broń „na lewą rękę”. To samo robili inni gracze i nikt nie uważał nas za cheaterów. Jednak to, jak gracze modyfikują ustawienia najnowszego Battlefielda, przekracza przyjęte w środowisku graczy normy. Gracze tak zmodyfikowali ustawienia sterownika graficznego, że BF V wygląda jak gra kreskówkowa, a nie realistyczny FPS. Już na pierwszy rzut oka widać, że granie na takich ustawieniach to duże ułatwienie.

DICE nie uznaje sterowników modyfikujących wygląd Battlefield V

Detale graficzne ustawione poniżej przyjętych przez deweloperów granic sprawiają, że gra się dużo łatwiej. Na ekranie nie widać gęstych krzaków, drzew oraz innych naturalnych kryjówek. Wszystko widać jak na dłoni. Nawet rozbłyski z broni przeciwników, którzy znajdują się daleko od nas. Dzięki temu nieuczciwy gracz nie ma najmniejszych problemów z dostrzeżeniem i eliminacją przeciwników. DICE przyznało, że zmiana ustawień graficznych może dawać niewielką przewagę, ale mieści się ona w przyjętych normach.

BS
Bernard to redaktor naczelny SpeedTest.pl. Jest analitykiem i pasjonatem gier. Studiował na Politechnice Wrocławskiej informatykę i zarządzanie. Lubi szybkie samochody, podróże do egzotycznych krajów oraz dobre książki z kategorii fantastyka.