Programiści Google zaskoczyli nas już w zeszłym roku. Wydanie aplikacji Klawiatura Google (czyli Gboard) dla iPhone była już wystarczającym powodem, aby skorzystać z jej ciekawych funkcjonalności. Tak więc nic dziwnego, że po roku, jej aktualizacja wykorzysta nową funkcję systemu iOS. Jest to mianowicie możliwość wykorzystania klawiatur ekranowych stworzonych przez firmy trzecie.

Klawiatura Google udostępnia nam znacznie więcej opcji niż standardowa oferowana wraz z czystym systemem iOS. Dostęp do przeglądarki z poziomu klawiatury pozwoli nam na szybsze wyszukanie treści w sieci oraz wysłanie odnośników do naszego rozmówcy. Możliwość przeglądania Internetu bez potrzeby przełączania się między aplikacjami w stu procentach ułatwi nam pracę i komunikację przez różnego rodzaju komunikatory.

Szybki dostęp do danych dzięki klawiaturze Gboard

Już od dłuższego czasu Google, tak samo, jak i Facebook, zbierało informacje na temat godzin pracy obiektów i ich dostępności ze względu na ilość obsługiwanych klientów na godzinę. Te informacje, będą od razu dostępne w wynikach wyszukiwania podczas korzystania z aplikacji. W końcu podczas odbywającej się dyskusji chcemy wiedzieć, czy nasz seans w kinie odbędzie się o określonej godzinie, czy po prostu powinniśmy znaleść najbliższy sklep, w którym dokupimy parę produktów na zapanowaną imprezę.

Klawiatura Google dla urządzeń iPhone dostała wsparcie języka polskiego.

Do tej pory aplikacja była dla użytkowników zamieszkujących w Polsce tylko ciekawostką. Brak wsparcia dla języka polskiego mocno ograniczał wykorzystanie aplikacji. Po aktualizacji, wraz z dodaniem wsparcia dla kilkunastu innych języków, klawiatura Gboard w końcu może zostać w pełni użyta również przez nas. Co więcej, na liście innowacji, jakie zostały wprowadzone wraz z aktualizacją, jest usługa dyktowania głosowego. Uruchomić ją możemy poprzez dłuższe przytrzymanie spacji, aż do momentu pojawienia się na ekranie ikony mikrofonu. Jest to dobra opcja dla osób, które chcą zaoszczędzić czas. W ciągu tych paru lat moduł rozpoznawania mowy dla języka polskiego naprawdę się poprawił i potrafi poprawnie zinterpretować większość z tego, co mówimy.

Wśród dodatków, jakimi obdarowali nas programiści zespołu Google jest także większe wsparcie dla najnowszych emoji. Sama możliwość podejrzenia aktualnych Google Doodles też jest ciekawą inicjatywą twórców. Klawiatura sama zasygnalizuje nam o aktualizacji Doodle’a na stronie głównej poprzez animowaną ikonę z literą G.

W samej istocie klawiatura systemowa firmy trzeciej na telefonach iPhone może budzić wiele kontrowersji. Na szczęście nie w tym przypadku, gdyż mamy do czynienia z zaawansowanym zespołem programistycznym od Google. Ich aplikacja będzie z pewnością stanowić nie lada konkurencję dla domyślnej klawiatury Apple. A wszystko to, dzięki dodatkowym opcjom i lepszemu wsparciu słownika.

Źródło: Mac Rumors

[vlikebox]

BS
Bernard to redaktor naczelny SpeedTest.pl. Jest analitykiem i pasjonatem gier. Studiował na Politechnice Wrocławskiej informatykę i zarządzanie. Lubi szybkie samochody, podróże do egzotycznych krajów oraz dobre książki z kategorii fantastyka.