Na rynku VOD robi się już naprawdę ciasno, a tu okazuje się, że do dostawców dołączy niedługo nowa wersja usługi Google Play Movies. Aż dziwi mnie, że gigant z Mountain View zdecydował się na taki krok tak późno. W końcu nie od dziś wiadomo, że firma ta chce zarządzać każdą dziedziną życia na świecie. Są momenty, w których mam wrażenie, że kiedy otworzę lodówkę z rana, zobaczę logo Google.

Firma Google ma na swoim koncie naprawdę wiele projektów: YouTube, Dokumenty, Zdjęcia, Drive, Cloud, Classroom, Earth i wiele innych. Powiem szczerze, że zawsze dziwiło mnie, że taki gigant nie chciał wejść na rynek VOD bardziej. Przecież ma do tego bazy i zaplecze. Zawsze tłumaczyłem sobie to tym, iż tego typu dostawców jest już wielu. Firma z Mountain View ma inne rzeczy do roboty i taki sposób dystrybucji, jak ma, odpowiada im w pełni. Okazało się, że jednak Google ma chrapkę na większy kawałek z tego torciku i zabiera się za to w interesujący sposób.

Google Play Movies to platforma, która zmienia kierunek.

To, co zwraca uwagę jako pierwsze, to zmiana sposobu dystrybucji materiałów. Otóż na pewno ucieszy was fakt, że wideo na tej platformie będzie udostępniane za darmo. Myślę, że nikogo ten fakt nie dziwi. Google ma to do siebie, że właśnie w tej sposób zdobywa użytkowników. W dokładnie taki sam sposób uzależniło ludzi od platformy YouTube. W przypadku tego VOD także jest pewne “ale”. Jeżeli chcemy oglądać treści na YouTube za darmo, musimy męczyć się z tabunem reklam, które nie zawsze odpowiadają naszym preferencjom. Tak samo będzie w przypadku Google Movie.

Na tle innych serwisów VOD, usługa Google Play Movies jawi się wyjątkowo.

Dziwnie jest to przyznać, ale mam wrażenie, że ludzie przyzwyczaili się do płacenia za treści. W zamian za niewielki abonament mają dostęp do całej biblioteki, mogą się skupić na oglądaniu, a nie meczeniu się z durną reklamą co kilka minut. To przypomina mi czasy telewizji publicznej i prywatnej. Mocno wkręciłem się w jakiś film, czy serial, a tu bum… reklama. I cały nastrój poszedł się… wiadomo co.

Jako pierwsi o zmianach w rozliczeniach Google Play Movies poinformowali inżynierowie z XDA Developers.

Developerzy zajrzeli do kodu najnowszej wersji na system Android aplikacji (v4.18.37) i zauważyli, że Google dodało tam kilka linijek bardzo znaczącego tekstu. Świadczą o tym, że gigant z Mountain View ma zamiar udostępnić znaczną część swojej biblioteki za darmo. W zamian za to użytkownik będzie musiał oglądnąć kilka reklam. Pamiętajmy też, że nie oznacza to jednak, że Google na 100 proc. wprowadzi nowy sposób opłat. Patrząc na YouTube, może się okazać, że będziemy mieli dwa systemy monetyzacji. Co więcej, w każdej chwili mogą oni wycofać się z pomysłu i usunąć wspomniany kod. Na razie to tylko kilka linijek tekstu. Jeżeli zmiany dojdą do skutku, to patrząc po zasobności biblioteki Google Play Movies, usługa stanie się konkurencyjna dla całego rynku VOD. Może to oznaczać tyle, że ludzie zrezygnują z CDA na rzecz bardziej legalnego źródła.

PJ
Przemek jest mózgiem operacyjnym SpeedTest.pl. Studiował na Politechnice Wrocławskiej elektronikę i telekomunikację. Zarządza projektami IT, relacjami z klientami oraz nadzoruje procesy rozwoju. Prywatnie zaangażowany w rodzinę, wsparcie różnych działalności charytatywnych i projekty ekstremalne.