Mozilla Firefox nie jest jedyną aplikacją, która ma problemy z błędami w kodzie. Jeżeli popatrzymy na problemy w świecie IT, z kilka lat do tyłu, to okaże się, że każda z firm ma jakieś „kwiatuszki” na koncie. Nie ma w końcu ludzi nieomylnych i nawet najlepsi programiście, testerzy czy administratorzy popełniają błędy. Grunt jednak, aby te pomyłki, naprawiać jak najszybciej – jak tylko ktoś je wykryje. W końcu różnego rodzaju błędy mogą doprowadzić do naprawdę poważnych problemów. Jak się okazuje, dla co niektórych firm sprzątanie po sobie nie jest priorytetem.

Dobre firmy poznaje się nie po ilości błędów, ale po ilości poprawek, jakie wprowadzają i czasie ich realizacji. Od czasu, kiedy siedzę w IT, przestało mnie dziwić, że wykryto błędy na koncie jakiegoś giganta. Bardziej martwi mnie, jeżeli czytam, że firma nie ma zamiaru naprawić niedociągnięcia lub robi to po wielu miesiącach. Zdaje sobie sprawę, że na poprawki trzeba czasu i czasami tabunu ludzi, ale okazuje się, że w niektórych przypadkach trwa to o wiele za długo.

Mozilla Firefox jest na tę chwilę trzecią przeglądarką na rynku.

Według portalu Global StatCounter Firefox wyprzedzają Google Chrome i Apple Safari . Różnica jednak pomiędzy używaniem liderów, a Firefox jest spora. Mozilla, tak jak każda inna firma IT ma na swoim koncie wpadki związanie z różnego rodzaju błędami. Większość z nich zapewne nigdy nie powinna się wydarzyć, ale jednak pojawiły się w aplikacji i utrudniały użytkownikom funkcjonowanie. Tak samo jest z błędem, który pojawił się w przeglądarce Firefox kilkanaście miesięcy temu. Jego pojawienie nie jest jakimś zaskoczenie. Martwi bardziej fakt, że jeszcze tego nie naprawiono.

Mozilla Firefox, aparat, bug,
Źródło: https://gs.statcounter.com/

Osoby odpowiedzialne zdają sobie sprawę z istnienia błędu w Mozilla Firefox, ale nie kwapią się do jego naprawienia.

Ekipa obiecuje, że zajmie się problemem. Jednakże bardzo dziwi deadline, jaki sobie ustalili. Poprawka pojawi się dopiero na jesień. To bardzo smutne, bo problem jest już znany od jakiegoś czasu. Dokładnie to, została zapowiedziana na październik tego roku. Po takich zobowiązaniach śmiem twierdzić, że mimo tego, że firma zajmuje trzecie miejsce na rynku browserów, to dobra passa Mozilli dobiega już końca. Powiem szczerze, że ciężko mi zrozumieć, skąd taka polityka i kto odpowiada za tak poważnie uchybienia (aby nie powiedzieć, durne decyzje). Co więcej, okazuje się, że błąd, o którym teraz mowa nie jest jakąś błahostką. To poważnie niedociągnięcie, które może otworzyć hackerom niejedną furtkę.

Co ciekawe, firma podchodzi do problemów z Mozilla Firefox nico luźniej, niż by powinni.

O błędach pierwszy raz informował pracownik Appear TV. Myślę, że zaciekawi was fakt, że było to w lipcu … (uwaga) 2019 roku. To praktycznie rok temu!!! Sprawa dotyczy aparatu i mikrofonu w smartfonach. Samo wykrycie go jest bardzo ciekawe. Błąd aktywował się, gdy jakiś user wybierał streaming w przeglądarce Firefox, zamiast natywnej aplikacji. Okazało się, że udostępnianie wideo trwało o wiele dłużej, niż user zakładał — telefon został zablokowany, albo aplikacja została przełączona. Pominę w tej chwili, ile baterii zjadła taka operacja, bo mimo że to problem, to jednak drugorzędny. Największy kłopot na tę chwilę to prywatność… a raczej jej brak. Użytkownik w ogóle nie był świadomy tego, że jego streaming się nie przerwał i … w najlepszy trwał. Udostępniane było zarówno wideo, jak i ścieżka dźwiękowa.

Mozilla Firefox, aparat, bug,

Po całej akcji firma została poinformowana o błędzie, ale uznała, że poprawka trafi do Mozillla Firefox w październiku 2020 roku.

Planują oni ograniczyć działanie mikrofon i kamery. Oczywiście, postanowili przy okazji zrobić sobie „małą” reklamę. Według firmy Mozilla Firefox Nightly jest o tyle lepszą aplikacją, że w widoczny sposób informuje o tym, gdy serwis korzysta z dostępu do tych części smartfona. Muszę przyznać, że Mozilla obrała „ciekawą” ścieżkę naprawy swoich błędów. Zamiast łatać błędy, wypuszczają nowiutką aplikację, która ma być lepsza. Co ciekawe, błąd ciężko jest nazwać na tę chwilę bugiem. Ja powiedziałbym, że to podchodzi pod mega dziurę i to całkiem sporego kalibru. Wszystkim, którym zależy na bezpieczeństwie, odradzam używanie FF do czasu załatania błędu. Jak wiadomo, problemy nie chodzą w pojedynkę.

Ciężko jest określić, jakie „kwiatuszki” kryje jeszcze przeglądarka Mozilla Firefox.

Mozilla sama pokazała, że nie zainteresowana inwestowaniem czasu w swój projekt, bo zajmuje się czymś nowym. Może więc pora zacząć korzystać z produktów konkurencji. Kiedyś bardzo sobie chwaliłem i używałem Firefox, ale sprawa wygląda coraz gorzej. Traktowanie klientów po macoszemu jest znane na rynku IT, ale ja takich firm unikam zawsze jak ognia. Konkurencja nie śpi i z miłą chęcią przygarnie nowego klienta pod swoje skrzydła.

BS
Bernard to redaktor naczelny SpeedTest.pl. Jest analitykiem i pasjonatem gier. Studiował na Politechnice Wrocławskiej informatykę i zarządzanie. Lubi szybkie samochody, podróże do egzotycznych krajów oraz dobre książki z kategorii fantastyka.