Branża telekomunikacyjna zastanawia się teraz nad możliwym terminem wprowadzenia w Polsce sieci 5G działających w paśmie 3,6 GHz. Optymiści twierdzą, że jest na to jeszcze szansa w tym roku. Jednak nawet przedstawiciele Ministerstwa Cyfryzacji przyznają, że scenariusz ten, choć możliwy, to jest mało prawdopodobny.

Już wiemy, że proces dystrybucji częstotliwości z zakresu od 3400 MHz do 3800 MHz musi być rozpisany na nowo. Ministerstwo Cyfryzacji zdecydowało się na wymuszenie anulowania obecnie trwającej (ale wcześniej zawieszonej) aukcji. Wanda Buk, wiceminister cyfryzacji, w rozmowie w 300Gospodarka przyznała, że MC zdecydowało się na ten krok ze względu na powstałe wątpliwości prawne. W związku z przepisami, które weszły w życie wraz z Tarczą Antykryzysową 3.0, Urząd Komunikacji Elektronicznej rozpoczął postępowanie w sprawie unieważnienia aukcji. Całkiem możliwe, że do września ruszy nowa aukcja lub też licytacja na wcześniej wspomniane częstotliwości. Teoretycznie istnieje możliwość zakończenia nowego postępowania dystrybucyjnego jeszcze w tym roku. Jednak jest to mało prawdopodobne.

Termin nowej aukcji 5G zależy od tempa anulowania obecnego postępowania

Ministerstwu Cyfryzacji zależy na szybkim, sprawnym i przede wszystkim mało ryzykownym podziale częstotliwości z pasma 3,6 GHz. W kwestii ryzyka chodzi tutaj o potencjalne roszczenia operatorów wobec decyzji rezerwacyjnych wydanych przez Prezesa UKE. Dotychczasowe doświadczenia pokazują, że operatorzy niemalże za każdym razem podważali prawidłowość procesu. Spory toczyły się m.in. o brak parafki na jednej ze stron około 100-stronicowego dokumenty, czy też niedostępności jednego z załączników. Teraz sporną kwestią mógł być termin oraz sposób zawieszenia terminów biegnących aukcji.

Wanda Buk podczas rozmowy stwierdziła, że zakończenie procesu dystrybucji częstotliwości w tym roku jest teoretycznie możliwe, ale będzie to bardzo trudne. Jednak później dodała, że jej zdaniem najprawdopodobniej nie uda się tego zrobić. Dodatkowo zwróciła uwagę, że termin zakończenia nowego postępowania jest zależny od czasu trwania obecnie wszczętej procedury unieważnienia ogłoszonej już aukcji. Może okazać się, że sprawę tą będą wydłużać operatorzy, którzy złożyli już oferty wstępne.

Ostatnim operatorem, który złożył ofertę wstępną, był Polkomtel. Zrobił to 14 maja, czyli wtedy, kiedy było niemalże pewne, że aukcja będzie anulowana. Zdaniem Wandy Buk operator ten zrobił to po to, żeby zostać stroną w postępowaniu anulującym aukcję i jednocześnie móc zaskarżyć wydaną w tej sprawie decyzję.

Źródło: 300Gospodarka

PJ
Przemek jest mózgiem operacyjnym SpeedTest.pl. Studiował na Politechnice Wrocławskiej elektronikę i telekomunikację. Zarządza projektami IT, relacjami z klientami oraz nadzoruje procesy rozwoju. Prywatnie zaangażowany w rodzinę, wsparcie różnych działalności charytatywnych i projekty ekstremalne.