YouTube, jeden z największych właścicieli mediów społecznościowych stara się powstrzymać reklamodawców przed ucieczką z portalu. Powodem są przede wszystkim „niewłaściwe” działania związane z komentarzami, głównie posiadającymi związek z pedofilią.

Administratorzy portalu YouTube rozpoczęli akcję zdejmowania reklam z filmów posiadających komentarze, w których mogła znaleźć się “nieodpowiednia” treść. Wszystko w ramach kampanii przeciwko domniemanym sieciom pedofilów na stronie. Sytuacja ta jest bardzo niepokojąca dla wszystkich twórców, gdyż problem przez przypadek może dotknąć także ich finansów.

W czwartkowy wieczór pracownicy YouTube zawiadomili, że film może utracić swoje reklamy, a przez to i zarobione do tej pory pieniądze, jeśli „nieodpowiednie” wiadomości znajdą się w sekcji komentarzy.

„Nawet jeśli Twój film jest odpowiedni dla reklamodawców, nieodpowiednie komentarze mogą spowodować, że Twój film otrzyma ograniczenie lub brak zysku z reklam”

Demonetyzowanie filmów za pomocą sekcji komentarzy, a nie rzeczywista treść filmów, jest drastycznym posunięciem dla YouTube. Google jest zdesperowane, by odzyskać reklamodawców po głośnym wideo opublikowanym w niedzielę, przez Phila DeFranco. Film ten pokazał, jak pedofile w łatwy sposób używają sekcji komentarzy na stronie do komunikowania się ze sobą.

Zamieszczając pod innymi nieszkodliwymi filmami młodych dziewcząt uprawiających gimnastykę lub inną aktywność fizyczną, często anonimowi użytkownicy kierowali się wzajemnie w sekcjach komentarzy do części filmów, które uznawali za seksualne.

Film pokazujący tę praktykę zyskał ponad 2 miliony wyświetleń

Najwięksi reklamodawcy, tacy jak Nestle, Disney i twórca gry Fortnite Epic Games, zrezygnowali ze swoich reklam na YouTube. W tym czasie administratorzy usunęli ponad 400 kanałów i miliony komentarzy, ocierających się o treść pedofilską. Skandal spowodował również, że twórcy YouTube przerazili się kolejnym „Adpocalypse”. Innymi słowy, wydarzeniem, które niszczy witrynę w oczach reklamodawców, a dochody twórców YouTube gwałtownie spadają.

Skandal spowodował również, że twórcy YouTube przerazili się kolejnym „Adpocalypse”. Innymi słowy, wydarzeniem, które niszczy witrynę w oczach reklamodawców, a dochody twórców YouTube gwałtownie spadają.

Perspektywa utraty zarobku z reklam może przerazić wszystkich twórców. Szczególnie gdy twórca nie ma żadnej kontroli nad tym, co każdy przypadkowy użytkownik może napisać w komentarzu pod jego filmikiem. W czwartek film YouTuber Philip DeFranco, opublikował film, w którym przyznał, że nowa polityka komentowania witryny wywołała panikę wśród twórców.

„Jest wielu YouTuberów wszystkich typów, którzy teraz przerażeni sytuacją”, powiedział DeFranco.

Źródło: TheDailyBeast

PJ
Przemek jest mózgiem operacyjnym SpeedTest.pl. Studiował na Politechnice Wrocławskiej elektronikę i telekomunikację. Zarządza projektami IT, relacjami z klientami oraz nadzoruje procesy rozwoju. Prywatnie zaangażowany w rodzinę, wsparcie różnych działalności charytatywnych i projekty ekstremalne.