Rząd Wielkiej Brytanii wydał oficjalne oświadczenie w sprawie podejścia do wyboru dostawców sprzętu potrzebnego do budowy sieci mobilnych 5G i stacjonarnych sieci gigabitowych. Brytyjczycy nie wykluczyli Huawei, ale zakwalifikowali go jako „dostawcę wysokiego ryzyka”. W praktyce oznacza to dość spore ograniczenia, w tym maksymalny udział 35% w warstwie radiowej sieci komórkowych.

Wielka Brytania od wielu lat przygląda się produktom Huawei pod kątem cyberbezpieczeństwa. Świadczą o tym coroczne raporty publikowane przez centrum HCSEC (Huawei Cyber Security Evaluation Centre). Z kolei Narodowe Centrum Cyberbezpieczeństwa NCSC od dłuższego czasu kwalifikuje Huawei jako dostawcę wysokiego ryzyka. Przy czym taka kwalifikacja nie pociągała do tej pory zbyt dużych konsekwencji. Teraz to się zmieniło. Brytyjscy operatorzy już wcześniej nie mogli używać urządzeń Huawei w części szkieletowej sieci 5G. Ograniczenie to pozostaje dalej aktualne. Jednak to nie koniec. Teraz operatorzy nie mogą używać sprzętu Huawei na więcej niż 35% stacji bazowych nowej generacji.

Nokia i Ericsson mają powód do radości, udział Huawei ograniczony do 35%

Wielka Brytania nie chciała skazać swoich operatorów na duopol w postaci rozwiązań dostarczanych przez Nokię i Ericssona. Dlatego też około 35% stacji bazowych 5G na Wyspach będzie mogło być wyposażonych w urządzenia Huawei. Narodowe Centrum Cyberbezpieczeństwa uznało, że urządzenia te nie są krytyczne z punktu bezpieczeństwa nowych sieci oraz nie przetwarzają one danych wrażliwych. Dzięki temu Huawei może współpracować z brytyjskimi operatorami na dotychczasowych zasadach.

„Huawei jest podbudowany zapewnieniem brytyjskiego rządu, że może kontynuować współpracę z klientami, aby utrzymać wdrażanie technologii 5G na właściwych torach. Ta decyzja, podparta realnymi dowodami, zaowocuje bardziej zaawansowaną, bezpieczniejszą i bardziej opłacalną infrastrukturą telekomunikacyjną, która będzie odpowiadała wyzwaniom przyszłości. Daje ona Wielkiej Brytanii dostęp do wiodącej technologii i zapewnia utrzymanie konkurencyjności rynku” – komentuje Victor Zhang, wiceprezes Huawei.

Huawei może mieć kłopoty, kiedy sieci 5G wyewoluują

Aktualnie sieci 5G pracują w niesamodzielnej architekturze NSA. W praktyce oznacza to, że nowa generacja sieci komórkowych działa na podobnej zasadzie jak sieci LTE. Jednak w niedalekiej przyszłości pojawią się tzw. rozwiązania brzegowe. Oznacza to, że część funkcjonalności realizowanych przez szkielet sieci zostanie przesunięta bliżej stacji bazowej. Uwagę na ten problem zwraca w swoim wpisie Ian Levy, dyrektor techniczny NCSC.

Aktualnie NCSC uważa, że brytyjskie sieci komórkowe nie będą wymagać, żeby rozwiązania brzegowe były wdrażane w samych stacjach bazowych. Dlatego też Narodowe Centrum Cyberbezpieczeństwa rekomenduje strategię opartą na ograniczonym udziale dostawców wysokiego ryzyka. Jednak, jeśli NCSC się myli i operatorzy przesuną brzeg sieci 5G do samej stacji bazowej, to Huawei czeka wykluczenie z tego typu przedsięwzięć.

Źródło: gov.uk, NCSC

PJ
Przemek jest mózgiem operacyjnym SpeedTest.pl. Studiował na Politechnice Wrocławskiej elektronikę i telekomunikację. Zarządza projektami IT, relacjami z klientami oraz nadzoruje procesy rozwoju. Prywatnie zaangażowany w rodzinę, wsparcie różnych działalności charytatywnych i projekty ekstremalne.