Statystyki pokazują, że użytkownicy Androida cenią sobie wolność oferowaną przez system Google. Jednak, żeby mogli z niej w pełni skorzystać, to najpierw muszą odblokować kupionego smartfona. Z kolei wieści napływające do nas z różnych stron pokazują, że praktyka ta nie podoba się niektórym producentom urządzeń mobilnych oraz wydawcom gier. W końcu zroot’owany smartfon oznacza mniejsze przywiązanie użytkownika do ekosystemu budowanego przez producenta.

Huawei nie pozwala na root’owanie nowych (starych zresztą też) smartfonów

Osoby decydujące się na zakup smartfonów z Androidem dość często zaznaczają, że robią to ze względu na wolność, jaką daje system Google. Jednak pełna swoboda jest dostępna tylko dla użytkowników, którzy zdecydują się na wgranie root’a. Dopiero wtedy mogą usunąć zainstalowane przez producenta (tzw. bloatware) oraz zyskać dostęp do zaawansowanych ustawień systemowych. Huawei do tej pory pozwalał na łatwe odblokowywanie bootloadera. Jednak najpierw producent usunął aplikację generującą kody odblokowujące, a teraz usunął służący do tego samego formularz internetowy. Huawei szykuje teraz kolejne utrudnienie dla użytkowników kochających swobodę. Osoby, które zdecydowały się na pozostawienie oryginalnego firmware, muszą uważać na instalowane aktualizacje. Jedna z nich zablokuje możliwość uruchamiana aplikacji Magisk, która służy do wygodnego modyfikowania Androida.

Naukowcy opracowali baterie, które nie wybuchają

Większość użytkowników smartfonów doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jaka jest największa wada stosowanych w nich baterii litowo-jonowych. Nie, nie chodzi tutaj o krótki czas pracy. O przypadłości tej dotkliwie przekonali się osoby, które zdecydowały się na zakup Galaxy Note 7. Tak, chodzi o tendencję do samozapłonów, czy też wybuchów (w zależności od przyczyny uszkodzenia) naładowanych baterii. Dlatego naukowcy pracują nad nowym typem akumulatorów, które byłyby bezpieczniejsze. Problem sprowadza się do tego, że baterie litowo-jonowe stosowane w naszych smartfonach składają się z elektrod oddzielonych od siebie cienkim plaskiem. Jeśli zostanie on uszkodzony (może do tego dość wskutek uszkodzenia mechanicznego, lub wad konstrukcyjnych) to łatwo wtedy o zwarcie przeciwnie naładowanych elektrod, co prowadzi do wybuchu. Dlatego zespół Gabriela Veitha prowadzi badania nad domieszkowaniem elektrod dodatkiem krzemionkowym, który chroni przed zwarciem. Celem naukowców jest opracowanie akumulatorów, które funkcjonowałyby nawet po ich mechanicznym uszkodzeniu. Początkowo mają one funkcjonować w dronach. Rozważana jest nawet konstrukcja większej baterii, która byłaby w stanie zatrzymać kulę. Dzięki temu żołnierze przebywający w terenie nie musieliby nosić ze sobą kamizelki kuloodpornej i akumulatorów potrzebnych do zasilenia urządzeń radiowych.

Motorola może szykować zginanego smartfona podobnego do modelu RAZR

Motorola RAZR

Przyszły rok może przynieść nam małą rewolucję na rynku smartfonów. Wszyscy liczący się producenci urządzeń mobilnych pracują aktualnie nad telefonem, który posiadałby zginany ekran dotykowy. Nowy rodzaj wyświetlacza to jedno. Ale, jakie są jego praktyczne zastosowania? Wszystko wskazuje na to, że Motorola zamierza zagrać kartką zatytułowaną „sentyment” i zaprezentuje nam nowoczesną wersję telefonu z klapką. Wyciągnięty na światło dzienne wniosek patentowy sugeruje, że możemy mieć do czynienia z powrotem serii Motorola RAZR. Tylko, że zamiast niewielkiego ekranu i klawiatury numerycznej otrzymamy zginany wyświetlacz. Czy takie rozwiązanie spodoba się użytkownikom? Pewnie dużo będzie zależeć od grubości złożonego smartfona oraz jego odporności na uszkodzenia. W końcu zaletą zginanego wyświetlacza jest to, że po zgięciu jest on chroniony przez obudowę urządzenia.

Motorola RAZR

Apple najlepiej wychodzi sprzedaż… przejściówek

Apple sprzedaż akcesoria

Główne przychody Apple pochodzą ze sprzedaży komputerów i smartfonów oraz prowizji za mikropłatności wykonanych za pomocą sklepu App Store. Jednak to akcesoria są najczęściej sprzedawanymi produktami tego producenta. Tak przynajmniej wynika z danych opublikowanych przez firmę Ceros. W 2016 roku najpopularniejszy był kabel Lightning, który był kupowany przez użytkowników po uszkodzeniu lub zgubieniu przewodu dołączonego do iPhone’a. Natomiast w drugim kwartale 2017 roku na prowadzenie wysunęła się przejściówka Lightning – Jack 3,5 mm. Oczywiście był to efekt pozbycia się złącza minijack w iPhone 7. Kolejnym zdobywającym na popularności akcesorium są bezprzewodowe słuchawki AirPods. Ciekawe jest również to, że wprowadzenie wsparcia dla szybkiego ładowania nie przełożyło się na znaczny wzrost sprzedaży zasilacza do iPad’a. Ciekawe, jak sytuacja będzie wyglądać po wprowadzeniu przez Apple nowej ładowarki, która będzie dołączana do tegorocznych iPhone’ów.

Polacy chętnie rozliczają się ze znajomymi bezgotówkowo

BLIK raport

Instytut Badań Rynkowych i Społecznych przeprowadził na zlecenie Polskiego Standardu Płatności badanie, które miało sprawdzić w jaki sposób Polacy rozliczają się ze znajomymi. Okazuje się, że dość dużo osób pożycza od znajomych niewielkie kwoty, które później zwraca w sposób bezgotówkowych. Rozwiązanie to jest szczególnie modne wśród młodego pokolenia, które do wszystkiego używa smartfona. Nic dziwnego, że tak dużo osób korzysta z BLIKa, który pozwala na bezpłatne wykonywanie natychmiastowych przelewów. Jedyne co potrzebujemy, to smartfon z aplikacją mobilną banku oraz numer telefonu znajomego. Forma ta jest na tyle wygodna, że użytkownicy korzystają z niej nawet kilka razy w tygodniu.

 

BS
Bernard to redaktor naczelny SpeedTest.pl. Jest analitykiem i pasjonatem gier. Studiował na Politechnice Wrocławskiej informatykę i zarządzanie. Lubi szybkie samochody, podróże do egzotycznych krajów oraz dobre książki z kategorii fantastyka.