„Ok, Google!” Tę frazę słyszę w domu, pracy, Starbucksie, spacerze z psem, a nawet jak wyrzucam śmieci. Ludzi ogarnął szał korzystania z nowego asystenta Google. Niedługo, będą prosić, aby ich dzieciom bajki opowiadał na „dobranoc” – jeżeli jeszcze tego nie robią.

Do tej pory użytkownicy urządzeń Apple w naszym kraju byli nieco pokrzywdzeni. Google założyło, chyba że świetnie dogadają się po angielsku, bo nie wprowadzało na nasz rynek wersji Asystenta Google w języku polskim na iPhone.

Wczoraj pojawiła się polska wersja językowa Asystenta Google na iPhone.

Najśmieszniejsze jest to, że Siri na iOS nie mówi jeszcze w naszym ojczystym języku, a Asystent Google już nawet w nim śpiewa: „Szła dzieweczka do laseczka„. Jest to co najmniej lekko komiczne, ale przynajmniej mam o czym pisać i na co narzekać. Wracając jednak do naszego produktu — jak pamiętacie zapewne, wszystko zaczęło się od usługi Google Now. To właśnie dzięki niej mogliśmy rozmawiać z naszymi smartfonami na początku. Oczywiście, naturalnym krokiem było uruchomienie funkcjonalności znanej jako Asystent Google. Na początku jednak wersja dla iPhone była anglojęzyczna. Użytkownicy aplikacji od Google na smartfony od Apple mieli jednak „dzień dobroci„. Gigant z Mountain View postanowił wydać nową wersję językową dla wszystkich userów. Mam trochę takie poczucie, jakby chodziło o udowodnienie firmie Apple, że oni wypuszczą polskojęzycznego asystenta, a firma z Cupertino tego nie zrobiła przez osiem lat. Muszę przyznać, że na swój sposób, jest to trochę cios w kolano dla Apple. Niestety, Google nie może sobie pozwolić na stuprocentowe przejęcie systemu iOS, ponieważ jest on zbyt hermetyczny. Można jednak próbować go używać w takiej odsłonie, na jaką pozwala.

Google

Zapewne zastanawiacie się, jak w takim razie pobrać takiego asystenta na system iOS.

Do tej pory nie było łatwego sposobu, aby mieć Asystenta Google w Polsce na urządzenia z rodziny „nadgryzionego jabłuszka„. Bardzo interesująca jest informacja, jakoby użytkownicy sprzętów Apple’a musieli zakładać dodatkowe konto w zagranicznym sklepie z aplikacjami, mimo że aplikacja była aktywna na kontach Google. Musimy uświadomić sobie i pamiętać, że Asystent Google na iOS nie jest częścią aplikacji Google. Mało kto zdaje sobie z tego sprawę. Jeżeli chcemy mieć przyjemność korzystać z niego, to w sklepie App Store musimy pobrać pozycję nazwaną jako Google Asistant (tak, aby trudniej było — śmiech). Oczywiście, wiąże się to także z niedogodnościami. Korzystanie z funkcji Google na rynku iOS nie może być przecież takie bezproblemowe. To trochę tak, jakby próbować wrzucić system Android na sprzęt od firmy Apple.

Musimy zdać sobie z tego sprawę, że Asystent Google na iOS nie będzie aż tak zaskakujący.

Android jest rodzimym systemem Asystenta. W przypadku systemu Android aplikacja dostaje o wiele więcej uprawnień. W przypadku iOS takich uprawnień na pewno nie dostanie. Zacznijmy może od tego, że usługi od Google’a nie da się uruchomić w iOS poprzez wypowiedzenie frazy „Ok, Google!”. W tym momencie ucierpiała już niezwykłość tego rozwiązania. Fraza ta bowiem stała się już tak rozpoznawalna i charakterystyczna, że naprawdę jest szkoda. Jeżeli chcemy zacząć rozmowę z Asystentem Google, trzeba najpierw uruchomić konkretną aplikację. Psuje to już całą magię funkcjonalności. Zwłaszcza jeżeli użyje się drugiego sposobu. Funkcję można uruchomić także przez komendę „Hey Siri, Ok, Google”.

iphone, apple, google, safari

W przypadku Google i Android sprawa jest o wiele łatwiejsza.

W przypadku systemu Android asystenta można wywołać frazą „Ok, Google” i od razu wypowiedzieć zapytanie. Można też uruchomić go bez wypowiadania frazy, a mianowicie poprzez dłuższe przytrzymanie przycisku Home. Ze względu na budowę systemu iOS, Asystent Google działa gorzej od Siri, która jest asystentem systemu od Apple. Nic w tym dziwnego. Sprawa jednak przedstawia się inaczej, jeżeli weźmiemy pod uwagę polski język, którego nie uraczymy tak szybko w przypadku „jabłuszkowej” Siri. Nie są to też jedyne ograniczenia Google. Jednak tak to jest, jak aplikacja rozsiada się na nie swoim podwórku. Jeżeli chcecie pobawić się Google Asistant na swoim systemie iOS, koniecznie musicie odpalić ten link.

PJ
Przemek jest mózgiem operacyjnym SpeedTest.pl. Studiował na Politechnice Wrocławskiej elektronikę i telekomunikację. Zarządza projektami IT, relacjami z klientami oraz nadzoruje procesy rozwoju. Prywatnie zaangażowany w rodzinę, wsparcie różnych działalności charytatywnych i projekty ekstremalne.