Kto z was nie potrzebowała kiedyś, aby możliwe było nagrywanie rozmów telefonicznych na waszych urządzeniach? Muszę się przyznać, że znam kilka osób, którym bardzo by się to przydało i wielokrotnie ścierali się z różnymi zewnętrznymi aplikacjami. Szczególnie, rozumiem takie poczynania w momencie, kiedy mamy do czynienia z popełnieniem przestępstwa: molestowanie, stalking, groźby przez telefon, psychiczne znęcanie. W takich wypadkach taka funkcja jest, jak znalazł. Kiedy ukazała się pierwsza informacja o pojawieniu się takiego gadżetu w systemie Android, byłem bardzo zadowolony. Moja radość nie trwała jednak zbyt długo.

W sumie, gdyby istniała możliwość nagrywania rozmów poprzez wbudowaną w system aplikację — byłoby mi to bardzo na rękę. Znam też wiele osób, którym funkcja poprawiłaby jakoś życia i … bezpieczeństwo. Nawet jeżeli wymagałaby ona informowania ludzi, że rozmowy są nagrywane (tego wymaga prawo), to i tak poszedłbym w to. Zapewne sama informacja sprawiłaby, że wielu spamerów zrezygnowałoby z gnębienia ludzi. XDA zrobiła analizę kodu, wskazującą, że pewna firma planowała tego typu udogodnienie. Jedni byli z tego zadowolenia, w innych funkcja budziła strach i niezadowolenie. W końcu tego typu rozwiązania ze strony firm zewnętrznych mogą pozostawiać wiele do życzenia.

Rozwiązaniem byłoby nagrywanie rozmów telefonicznych poprzez aplikację systemową.

Okazało się, że w styczniu w Indiach takowa dogodność się pojawiła. Nie ma jednak informacji o dacie pojawienia się jej globalnie, na urządzeniach choćby w Europie. Chodzą także plotki w sieci, że jej pojawienie się może zostać zatrzymane, albo obarczone będzie pewnymi obostrzeniami. Pogłoski donoszą, jakoby usprawnienie miało być dostępne tylko w niektórych krajach i regionach. Krótko mówiąc — spodziewajmy się klasycznej i znanej już od dawno BLOKADY REGIONALNEJ. Nie wiadomo też jeszcze, w jakim stopniu informacje są prawdziwe i co będzie sugerowało o otrzymaniu “embargo”.

Mimo, że nie wiemy, jakimi zasadami będzie się przedstawiać nowa zabawka od Google, to wiadomo w jaki sposób rejestrowane będzie nagrywanie rozmów telefonicznych.

Nagrania rozmów będą dostępne zarówno w historii rozmów, jak i jako pliki między ostatnio wykonanymi zrzutami ekranu. Mechanizm ma podobno działać podobnie do tego, co pojawiło się kiedyś w telefonach Pixel, które wypuszczał gigant z Mountain View. Jednakże obstawiam, że chodzi o podstawowe funkcje, a nie o transkrypcję rozmów znaną ze smartfonów Google. Nie będzie także możliwości nagrywania przekazów komercyjnych, wstrzymanych oraz wyciszonych.

Nagrywanie rozmów telefonicznych jest pozycją kontrowersyjną, ale czasami konieczną.

Obstawiam, że wśród czytelników mamy osoby, które już to robią (używając aplikacji zewnętrznych). Ja nie chciałbym w tak ważnej dla mnie kwestii ufać byle komu. W sumie to wychodzę z głupiego założenia — wolę, aby do takich informacji miał dostęp gigant, jak Apple, czy Google, a nie malutka firma z Pasikurowic Dolnych, która pokusi się o sprzedanie ich za kilka flaszek. W kwestii przechowywanie i przetwarzania takich danych jednak ufam bardziej korporacjom, które mają w tym doświadczenie. Jedni mniejsze, inni większe, ale nie na darmo są gigantami rynku IT.

BS
Bernard to redaktor naczelny SpeedTest.pl. Jest analitykiem i pasjonatem gier. Studiował na Politechnice Wrocławskiej informatykę i zarządzanie. Lubi szybkie samochody, podróże do egzotycznych krajów oraz dobre książki z kategorii fantastyka.