Współczesne smartfony mają dość dużą moc obliczeniową dlatego też niektórzy zastanawiają się nad użyciem ich do wydobywania kryptowalut. Jednak służące do tego celu aplikacji są aktualnie niezgodne z nowymi zasadami, które obowiązują deweloperów korzystających ze sklepu Google Play. W ten sposób Google chroni smartfony z Androidem przed przegrzewaniem spowodowanym koparkami.

Część z Was na pewno zastanawia się, dlaczego ktoś miałby korzystać ze swojego smarfona do wydobywania kryptowalut. W końcu karty graficzne znacznie lepiej radzą sobie z tym zadaniem. Jednak kwestia skali (tj. instalacja aplikacji na wielu urządzeniach) pozwala rozwiązać ten problem. Dlatego w sklepach Google Play oraz App Store zaczęły pojawiać się aplikacje, które wydobywają kryptowaluty korzystając mocy obliczeniowej urządzenia mobilnego. Jednak miesiąc temu Apple zaktualizowało swoje wytyczne, które zabraniają tego typu praktyk. Zakaz ten dotyczy również wyświetlania przez aplikacje reklam zawierających kod kopiący kryptowaluty. Teraz podobny krok zrobiło Google, które zaktualizowało Centrum zasad dla programistów.

Zmiany w regulaminach App Store i Google Play nie są początkiem wojny z kryptowalutami

W obu przypadkach mamy do czynienia z zapisami, które nie pozwalają na wydobywanie kryptowalut na urządzeniu mobilnym. Jednak deweloperzy mogą dalej publikować w sklepach App Store i Google Play aplikacje służące do zdalnego zarządzania procesu kopania. Tak samo dopuszczalne są programy służące do zarządzania portfelami, czy też aplikacje korzystające z płatności kryptowalutami. Tak naprawdę chodzi tutaj tylko i wyłącznie o ochronę naszych smartfonów przed nadmiernym przegrzewaniem się.

Wydobywanie kryptowalut polega na wykonywaniu zaawansowanych operacji matematycznych. Jednak moc obliczeniowa pojedynczego smartfona nie jest wystarczająca, żeby tego typu zadanie zostało ukończone w rozsądnym czasie. Zamiast tego rośnie temperatura chipsetu oraz drastycznie wzrasta pobór energii elektrycznej, co prowadzi do szybszego rozładowania się akumulatora. Z kolei użytkownik jest w ten sposób zmuszony do jego częstszego ładowania, co przy dużym obciążeniu przekłada się również na wzrost temperatury baterii. Wszystko to sprawia, że akumulator pracuje w niekorzystnych warunkach, które powodują jego puchnięcie. W ekstremalnych sytuacjach może dość do uszkodzenia ekranu, który może zostać wypchnięty przez napuchniętą baterie. Istnieje również ryzyko uszkodzenia akumulatora, co mogłoby spowodować samozapłon urządzenia. Znane są przypadki, w których ciągłe obciążenie smartfona przez wirusy pokroju Loapi oraz HiddenMalware powodowało jego uszkodzenie.

Źródło: Google (Centrum zasad dla programistów)

BS
Bernard to redaktor naczelny SpeedTest.pl. Jest analitykiem i pasjonatem gier. Studiował na Politechnice Wrocławskiej informatykę i zarządzanie. Lubi szybkie samochody, podróże do egzotycznych krajów oraz dobre książki z kategorii fantastyka.