Wygląda na to, że szeregi przeciwników sieci 5G zasiliła kolejna, tym razem znana opinii publicznej osoba. Jest nim Wojciech Cejrowski, który w audycjach radiowych snuje teorie dotyczące sieci nowej generacji. Tym razem znany podróżnik posunął się do stwierdzenia, że skoro nadajniki 5G mają stać co 300 metrów, to operatorzy będą stawiać je również na polach uprawnych. Tym samym mamy do czynienia z nowym mitem dot. 5G. Czy zyska on popularność?

Wojciech Cejrowski nagrał już dwie audycje radiowe, w których wypowiadał się o sieciach 5G. W pierwszej nieumyślnie powielił fake newsa dotyczącego 15 lat więzienia za uruchomienie stacji bazowej 5G w Izraelu. Na początku drugiej audycji od razu to sprostował. Jednak druga audycja była już dużo ciekawsza. Już pominę fragment, w którym dziennikarz prowadzący audycję wspomniał o tym, że w sieciach 5G są używane niższe częstotliwości niż w kuchence mikrofalowej. Domyślam się w wypowiedzi tej chodziło o moc, a nie częstotliwość. Gdyby tutaj nie doszło do pomyłki, to może dalsza rozmowa potoczyłaby się w innym kierunku. Przejdźmy jednak do sedna sprawy. Wojciech Cejrowski został właśnie autorem nowego mitu dotyczącego sieci 5G. Podróżnik obawia się, że operatorzy będą stawiać słupy telekomunikacyjne na środku pól uprawnych, przez co podupadnie rolnictwo.

Do uruchomienia sieci 5G nie potrzeba masztów co 300 metrów

Nie ma tutaj, co wyśmiewać całego toku rozumowania. W wielu opracowaniach można znaleźć informację, że zasięg stacji bazowych 5G ma być tak niewielki, że trzeba będzie je umieszczać co 300 metrów. Jednak jest ona przeważnie przytaczana bez odpowiedniego kontekstu. Stwierdzenie to dotyczy jedynie krótkozasięgowych nadajników 5G (tzw. small cells lub też pico komórki), które pracują w paśmie milimetrowym (26 GHz, 28 GHz lub 38 GHz). Z kolei sieci 5G, które będą budować polscy operatorzy, będą korzystać dużo niższych częstotliwości. Najpierw powstaną nadajniki korzystające z częstotliwości od 3480 MHz do 3800 MHz. Już dzisiaj są one używane przez sieci WiMAX. Jednak pasmo to zostanie w pierwszej kolejności zagospodarowane w dużych miastach. Docelowo na terenach wiejskich ma działać sieć 5G w paśmie 700 MHz, które dziś jest używane przez telewizję naziemną. Oba pasma charakteryzują się zasięgami zbliżonymi do zasięgów pasm LTE, więc nie może być tutaj mowy o stawianiu słupów co 300 metrów.

Na chwilę obecną nie ma jeszcze przeprowadzonych testów, które wykazałyby konieczność instalacji pico komórek 5G co 300 metrów. Amerykański operator Verizon ma w tym zakresie już pewne doświadczenia. Jednym z nich jest test na dystansie 3000 stóp (około 900 metrów), podczas którego udało się uzyskać prędkość 1 Gbit/s. Pomiar odbywał się w problematycznym paśmie 28 GHz. Oznacza to, że przy tak dobrym zasięgu sieci 5G, nadajniki te można umieszczać nawet co 2 kilometry.

5G a rolnictwo

Obawy Wojciecha Cejrowskiego dotyczącego negatywnego wpływu sieci 5G na rolnictwo są bezpodstawne. Żaden operator nie będzie budować na terenach wiejskich gęstej infrastruktury telekomunikacyjnej. Taka inwestycja byłaby po prostu nieopłacalna. A nawet, gdyby któryś telekom chciał to zrobić, to prawo budowlane nie pozwala na stawianie słupów telekomunikacyjnych na środku pola. To jednak nie wszystko. Producenci sprzętu telekomunikacyjnego uważają, że rolnictwo zyska na wdrożeniu technologi 5G.

Ericsson, jeden z największych producentów urządzeń telekomunikacyjnych 5G, uważa, że nowa generacja sieci komórkowych pozwoli na wprowadzenie rolnictwa na wyższy poziom. Polegać ma on na:

  • wykorzystaniu autonomicznych maszyn rolniczych,
  • monitoringu upraw w czasie rzeczywistym,
  • zastosowaniu sztucznej inteligencji i aplikacji do wspomagania zarządzania gospodarstwem.

Z kolei optymalizacja plonów i zmniejszanie ilości powstających odpadów ma wymagać wdrożeniu w rolnictwo rozwiązań internetu rzeczy (IoT) oraz komunikacji M2M (machine-to-machine). Niektóre z nich można już dziś uruchamiać na sieciach LTE. Jednak sieci 5G będą oferować dużo większe możliwości. W tym uruchamianie rozwiązań IoT i M2M na szeroką skalę. Dlatego musimy pamiętać o tym, że 5G to nie tylko szybsze ściąganie ulubionego serialu.

Źródło: Wnet.fm, Ericsson

PJ
Przemek jest mózgiem operacyjnym SpeedTest.pl. Studiował na Politechnice Wrocławskiej elektronikę i telekomunikację. Zarządza projektami IT, relacjami z klientami oraz nadzoruje procesy rozwoju. Prywatnie zaangażowany w rodzinę, wsparcie różnych działalności charytatywnych i projekty ekstremalne.