Brak aukcji na nowe częstotliwości dla sieci 5G nie powstrzymał operatorów od wdrożenia tej nowej technologii. Przy obecnej sytuacji, jaką mamy teraz na rynku, sięgnęli oni po jedyne dostępne rozwiązanie, jakim jest dynamiczne współdzielenie pasma 2100 MHz przez sieci 4G i 5G. Ostatnio T-Mobile i Orange uruchomili tego typu stacje bazowe w Trójmieście. Przy okazji operatorzy podzielili się garścią statystyk.

Pierwszym operatorem w Polsce, który wyraźnie wykazał zainteresowanie techniką dynamicznego współdzielenia pasma DSS, był Play. To właśnie on we wspomnianym już Trójmieście przystosował około 100 stacji bazowych do jednoczesnego działania w sieciach 4G i 5G. Później po tę samą technikę sięgnęli kolejno T-Mobile i Orange. Przy czym w przypadku tej dwójki interesujące jest również to, że współdzielą oni większość swojej infrastruktury. Dlatego też obaj operatorzy chwalą się zbliżonymi zasięgami oraz ilością posiadanych stacji bazowych. Tak również było w tym tygodniu, kiedy to oba telekomy ogłosiły uruchomienie swoich sieci 5G w Trójmieście.

Orange czeka na aukcję, ale na razie rozbudowuje sieć 5G w paśmie 2100 MHz

Aktualnie sieć 5G od Orange dociera do 6 mln mieszkańców Polski w około 400 miejscowościach. Niedawno do listy tej dołączyło 90 tys. mieszkańców Trójmiasta.

Dzięki inwestycjom możemy dziś zaproponować pierwsze doświadczenia z siecią 5G naszym klientom z Trójmiasta. Łącznie z #hello5G może już korzystać ok. 6 mln użytkowników w ok. 400 miejscowościach. To kolejny krok ku budowie kompletnej sieci 5G w Polsce. Potencjał tej sieci będziemy mogli rozwinąć dzięki docelowym pasmom, w tym częstotliwości 3,6 GHz, na której rozdysponowanie czekamy – powiedział Julien Ducarroz, prezes Orange Polska.

Orange stacje bazowe 5G Trójmiasto

Przy okazji operator podał aktualną listę urządzeń, na których działa “pomarańczowe 5G”:

  • smartfony Huawei z serii P40: P40, P40 Pro, P40 Pro+, P40 Lite 5G;
  • urządzenia Xiaomi Mi 10: Mi 10, Mi 10 Pro, Mi 10 Lite 5G, Mi 10T 5G, Mi 10T Pro 5G, Mi 10T Lite 5G;
  • modele Velvet 5G oraz Wing 5G od LG;
  • urządzenia marki Samsung: smartfony S20+ 5G, S20 Ultra, Note 20 5G, Note 20 Ultra 5G, Galaxy Z Flip 5G, Galaxy S20 FE 5G, Galaxy Z Fold 2 5G, Galaxy A42 5G oraz tablet Galaxy Tab S7+ 5G;
  • Sony Xperia 1 II oraz 5 II;
  • Motorola Edge, Moto G 5G Plus oraz Razr 5G;
  • OPPO Reno4 Pro 5G i OPPO Reno4Z 5G;
  • najnowsze modele iPhone: 12, 12 Pro, 12 mini oraz 12 Pro Max;
  • Nokia 8.3.

Sprzęt 5G jest coraz częściej wybierany przez użytkowników. Wynika to z prostego faktu. Otóż praktycznie każdy nowy flagowiec obsługuje 5G. W styczniu tego roku już 14% sprzedawanych przez Orange telefonów obsługiwało 5G.

T-Mobile ma już 1600 stacji bazowych 5G

Przy okazji uruchomienia 5G w Trójmieście operator przypomniał, że w 2020 roku uruchomił w całym kraju 1600 “magentowych” stacji 5G. Kolejne 40 działa od 18 stycznia, które zapewniają zasięg dla mieszkańców Trójmiasta i okolic. Warto tutaj podkreślić, że są to nadajniki firmy Nokia, która dostarczyła T-Mobile około połowy sprzętu działającego w sieci 4G.

Początek nowego roku świętujemy nową inwestycją: z radością potwierdzam, że 5G od T‑Mobile zawitało do Trójmiasta. To dla nas kolejny, ważny krok we wdrażaniu technologii, która zapewni naszym klientom najwyższe standardy jakości usług – powiedział Andreas Maierhofer, Prezes Zarządu T-Mobile Polska.

Aktualnie “magentowe 5G” działa na paśmie 2100 MHz. Operator uruchomił je w ciągu kilku miesięcy w 50 miejscowościach. T-Mobile za dostęp do nowej technologii nie pobiera żadnych dodatkowych opłat, więc mogą z niej korzystać m.in. mieszkańcy Warszawy, Łodzi, Krakowa, Wrocławia, Katowic, Chorzowa, Poznania, Kielc czy Opola. Aktualnie mówimy o zasięgu, który obejmuje 6 mln osób.

Z oświadczeń tych wynika, że obaj operatorzy mają praktycznie taki sam zasięg nowej technologii. T-Mobile i Orange deklarują taką samą liczbę osób mieszkających w zasięgu ich sieci, ale podają inne liczby odnoszące się do miejscowości.

Kiedy aukcja częstotliwości z pasma 3,6 GHz?

Operatorzy wyczekują ogłoszenia przez Urząd Komunikacji Elektronicznej postępowania dystrybucyjnego dla częstotliwości z pasma 3,6 GHz. Według dotychczasowych doniesień wszystko wskazuje na to, że Prezes UKE będzie chciał rozdzielić pomiędzy czterech operatorów cztery bloku częstotliwości o szerokości 80 MHz każdy. Dodatkowo najprawdopodobniej każdy z telekomów będzie mógł uzyskać dostęp do jednego takiego bloku. Jest to specjalny zabieg, który ma na celu utrzymanie konkurencji na rynku telekomunikacyjnym. Oprócz tego możemy się spodziewać, że końcowe oferty operatorów nie będą wiele wyższe od ceny wywoławczej. Wcześniej UKE wyceniło wartość pojedynczego bloku na 450 mln zł. W ten sposób do Skarbu Państwa miało wpłynąć od 1,6 do około 2 mld zł z tytułu rezerwacji nowych częstotliwości.

Aktualnie termin startu nowego postępowania nie jest bliżej znany. Ostatnie branżowe przecieki wskazywały, że konsultacje dokumentacji aukcyjnej powinny wystartować pod koniec zeszłego tygodnia. Tak się jednak nie stało. Operatorzy czekają na wyjaśnienia w tej sprawie. Z kolei w projekcie rozporządzenia w sprawie harmonogramu rozdysponowania określonych zasobów częstotliwości pojawiła się propozycja zmiany wcześniejszego terminu, którym był 30 czerwca 2020 roku, na 27 sierpnia 2021 roku. Tym samym jest to ostateczna data, do której operatorzy powinni otrzymać decyzje rezerwacyjne.

PJ
Przemek jest mózgiem operacyjnym SpeedTest.pl. Studiował na Politechnice Wrocławskiej elektronikę i telekomunikację. Zarządza projektami IT, relacjami z klientami oraz nadzoruje procesy rozwoju. Prywatnie zaangażowany w rodzinę, wsparcie różnych działalności charytatywnych i projekty ekstremalne.