Ministerstwo Cyfryzacji oraz UKE już od dłuższego czasu interesują się 5G. Jednak większość polityków nie śledzi na bieżąco doniesień telekomunikacyjnych. Na szczęście uruchomienie pierwszej testowej sieci 5G w Polsce sprawiło, że dość spora grupa osób zainteresowała się nową technologią. Są wśród nich również politycy, którzy zaczęli się interesować tym na jakim etapie są prace wdrożeniowe 5G w Polsce oraz ile może kosztować budowa sieci nowej generacji.

Z nowymi technologiami jest tak, że Polacy są sceptyczni w kwestii tempa wdrażania nowych rozwiązań w naszym kraju. Większość osób wychodzi z założenia, że operatorzy powinni najpierw rozbudować sieci 4G LTE i 3G, a dopiero potem brać się za 5G. Jednak jest to bardzo krótkowzroczny pogląd na problem, jakim jest budowa sieci 5G. Polska potrzebuje 5G. Nowa technologia najpierw pojawi się tam, gdzie jest najbardziej potrzebna. Będą to przede wszystkim centra dużych miast, gdzie stacje bazowe LTE nie są w stanie udźwignąć rosnącego ruchu generowanego przez użytkowników. Ale nie tylko. 5G przyda się również na obrzeżach miast, gdzie znajdują się strefy przemysłowe. Następna generacji sieci komórkowych to nie tylko szybki Internet, ale również niemalże bezopóźnieniowa transmisja danych oraz wszechobecny Internet Rzeczy (Internet of Things). Dlatego powinniśmy się cieszyć z faktu, że politycy zaczęli pytać się o nową technologię.

Ministerstwo Cyfryzacji podsumowało obecny stan wdrażania 5G w Polsce

Adam Andruszkiewicz (koło poselskie Wolnych i Solidarnych) zgłosił interpelację poselską, w której zwrócił się z kilkoma pytaniami do ministra cyfryzacji dotyczącymi 5G. Poseł poprosił o informacje dotyczące obecnych testów nowej technologi, kosztów jej wdrożenia w Polsce oraz działań podejmowanych przez ministerstwo. Odpowiedź przygotowana przez Marka Zagórskiego jest bardzo obszerna i warto się z nią zapoznać. Dowiadujemy się z niej m.in., że 5G jest testowane w Polsce przez dwóch operatorów (Orange oraz T-Mobile) i trzy firmy (Exatel, Ericsson, Nokia). W odpowiedzi na apelację brakuje wzmianki o Huawei. Jednak wynika to z faktu, że rola Chińczyków ogranicza się do udostępnienia sprzętu 5G polskim operatorom. Huawei jako firma nie przeprowadził w Polsce jeszcze żadnych testów 5G. Najważniejsze jest to, że zaplanowane w naszym kraju testy nie będą prowadzone w samych laboratoriach, ale również tzw. polu, czyli w rzeczywistych warunkach pracy. W związku z tym Urząd Komunikacji Elektronicznej wydał zezwolenia na korzystanie z częstotliwości używanych przez sieci 5G.

pieniądze

Budowa 5G w Polsce może kosztować nawet 20,3 mld zł

Operatorzy oraz firmy telekomunikacyjne niezbyt chętnie mówią o kosztach związanych z budową sieci 5G. Większość osób wychodzi z założenia, że jest jeszcze zbyt wcześnie, żeby deklarować jakiekolwiek kwoty. Jednak rząd nie może sobie pozwolić na brak jakichkolwiek informacji na ten temat. Na razie znane są jedynie szacunkowe nakłady inwestycyjne niezbędne do wdrożenia 5G w Polsce. Ostatnia aktualizacja Narodowego Planu Szerokopasmowego zakłada, że będą one wynosić od 11,35 do 20,3 mld zł. Przy czym kwota ta zależy od przyjętego modelu sieci. Ministerstwo uwzględniło koszty związane z budową sieci 5G pokrywającej swoim zasięgiem obszary miejskie oraz główne szlaki komunikacyjne (tj. infrastrukturę kolejową oraz drogową). Projekt zakłada, że infrastruktura radiowa będzie składać się z dwóch warstw:

  • pokryciowej: makrokomórki, czyli stacje bazowe korzystające z pasma 700 MHz,
  • pojemnościowej: stacje bazowej charakteryzujące się mniejszym zasięgiem (tj. mikrokomórki w paśmie 3,4 – 3,8 GHz oraz pikokomórki w paśmie z zakresu 26 GHz), ale za to dużo większą pojemnością i przepustowością.

Dodatkowo resort założył zniesie największej bariery, jaka stoi na drodze wdrożenia 5G w Polsce, w postaci restrykcyjnych przepisów określających dopuszczalny poziom pól elektromagnetycznych (PEM). Wyliczenia nie uwzględniają wydatków związanych z rezerwacjami częstotliwości dla sieci 5G.

Ministerstwo pracuje nad przepisami, które usprawnią budowę sieci 5G

Żaden z operatorów na świecie nie interesuje się na razie refarmingiem obecnie używanych częstotliwości na potrzeby sieci 5G. Docelowo będzie miało to miejsce, ale najpierw telekomy chcą zagospodarować nowe pasma. Dlatego Ministerstwo Cyfryzacji znowelizowało Prawo telekomunikacyjne. Dzięki temu Prezes UKE może wydawać pozwolenia na testy urządzeń nadawczo-odbiorczych bez pobierania opłat za używanie częstotliwości. Obecnie resort pracuje nad kolejną nowelizacją, która usprawni proces aukcji na rezerwację częstotliwości radiowych i zapewni wzrost efektywności zagospodarowania widma. Pozostałe przepisy mają na celu zmniejszenie kosztów budowy infrastruktury telekomunikacyjnej oraz skrócenie czasu potrzebnego na uruchomienie nowych instalacji. Czekają nas również zmiany dotyczące tzw. PEM-ów. Ministerstwo planuje debatę na temat obowiązujących w Polsce dopuszczalnych poziomów pól elektromagnetycznych. Przy czym nie chodzi tutaj tylko i wyłącznie o podniesienie obowiązujących limitów. Powstanie również system informatyczny o instalacjach wytwarzających promieniowanie elektromagnetyczne oraz zostanie dookreślona definicja miejsc dostępnych ludności. Wszystko to ma prowadzić do zwiększenia przejrzystości kwestii związanych z promieniowaniem elektromagnetycznym, które budzą obawy w pewnych grupach społecznych.

PJ
Przemek jest mózgiem operacyjnym SpeedTest.pl. Studiował na Politechnice Wrocławskiej elektronikę i telekomunikację. Zarządza projektami IT, relacjami z klientami oraz nadzoruje procesy rozwoju. Prywatnie zaangażowany w rodzinę, wsparcie różnych działalności charytatywnych i projekty ekstremalne.