„Każdy produkt systemu Windows ma określony cykl życia. Cykl ten rozpoczyna się w momencie wydania produktu, a kończy po zakończeniu pomocy technicznej dla tego produktu. Znajomość najważniejszych dat w tym cyklu życia pomaga podejmować przemyślane decyzje dotyczące terminu uaktualnienia lub wprowadzenia innych zmian związanych z oprogramowaniem” – Microsoft

Nie jestem zwolennikiem systemów ze stajni Microsoft nie od dziś, ale tej córeczki nie lubiłem najbardziej.

Muszę z czystym sercem przyznać, że Microsoft nie wypuścił chyba nigdy wcześniej, ani później tak mocno irytującego i nieudanego systemu, jak Windows Vista. System ten w zasadzie każdemu userowi kojarzy się źle albo gorzej niż źle. Po dziś dzień nie znalazł sobie miejsca na rynku IT, a dowcipów na temat jego „funkcjonowania” jest tak wiele, jak o blondynkach. Dziś nastał jednak sądny dzień, który postanowiłem uczcić w należyty sposób. Dla niewtajemniczonych czytelników — dzisiaj firma Microsoft kończy wsparcie dla swojego systemu (pff) operacyjnego — Windows Vista. AMEN!

„Koniec wsparcia (pomocy technicznej) odnosi się do daty, od której firma Microsoft przestaje dostarczać automatyczne poprawki, aktualizacje i inne formy pomocy technicznej online. Jest to moment, w którym należy się upewnić, że zainstalowano najnowszą dostępną aktualizację lub dodatek Service Pack”

Dla wszystkich młodszych i tych, którzy wtedy nie byli w temacie — kilka słów wstępu.

Windows Vista jest systemem, który wypuszczono zaraz po Windows XP. Prace nad nim zakończyły się dawno temu, bo w 2006 roku. Premiera Visty miała miejsce 30 stycznia 2007 roku — czyli szybką matematyką ponad 10 lat temu. Powiem szczerze, że jestem bardzo zaskoczony, że Microsoft dawno nie popełnił harakiri na tym systemie i nie uśmiercił go zaraz po premierze. Nazwą kodową Visty było Longhorn. Pamiętam jak dziś wszystkie aplikacje zwane Transformation Pack, które zamieniały Aurorę z Windows XP w piękny motyw rodem z nowej ery. Cacko to dostało nazwę Aero. Na tym się uroki kończyły. Było również mnóstwo problemów. Zaczęło się od tego, co userów frustrowało najbardziej, czyli sterowników. System był na tyle łopatologiczny, że nie miał zamiaru współpracować ze starszymi wersjami driverów. Problem znamy po dziś dzień. W następstwie pojawiały się problemy z wydajnością i stabilnością systemu. Dochodziło nawet do sytuacji, gdzie sterowniki dla Visty były płatne. Użytkownicy narzekali również na wysokie wymagania systemu, niestabilną pracę i znacznie niższą wydajność w grach. Było to wręcz niedopuszczalne. Znam nawet kilka osób, które wtedy były w stanie powiesić Steve’a Ballmera na jakimś słupie i wychłostać. Dowcipy na temat nowego systemu operacyjnego Microsoft zaczęły się sypać jak z rękawa:

  • Każdy młody masochista instaluje Windows Vista!
  • Nie wszystko Vista, co się zacina.
  • Mac OS 7 działa lepiej na 4 MB RAM niż Vista na 44 GB RAM.
  • Ile zajmuje Windows Vista? Ile znajdzie, tyle zajmie
  • Wolno! Wolniej! Vista!
  • Vista wio!
  • Windows Vista (ukr. kura) – najstarsza dostępna w sprzedaży wersja Windowsa, opracowana z myślą o starszych, kiepskawych i wolnych komputerach. Pierwotna nazwa miała brzmieć „Hasta-La-Vista Bill Gates”, ale skrócono ją tylko do „Vista”. Obecnie ten OS da się uruchomić nawet na kalkulatorze, a niektórym udało się go odpalić na okruszku od chleba. Ze względu na tę możliwość i dużą ilość błędów na sekundę jest coraz bardziej popularyzowana. Dostęp do błędów wszędzie, nawet w długopisie!

Źródło: http://nonsensopedia.wikia.com

Cześć błędów Windows Vista została poprawiona wraz z wydaniem Service Pack, jednak nie specjalnie to pomogło.

Najciekawsze jest to, że sam ojciec tego badziewia, czyli Steve Ballmer, po latach przyznał się, że system ten był największym błędem Microsoft. I tym razem muszę mu przyznać rację. Przygotowanie tego systemu trwało 5-6 lat, po czym musieli naprawić to w Windows 7. Mało kto wie, że Windows 7 to taka Vista na dobrych sterydach. Nie od dziś Microsoft nowym systemem nazywa nakładkę na poprzednika, a gnijący korzeń zostaje ten sam. Tym bardziej cieszy mnie zakończenie wsparcia dla tego systemu. Miejsce Windows Vista jest tak, gdzie innych systemów tego pokroju. Od dzisiaj Vista nie otrzyma już żadnych poprawek bezpieczeństwa (jakby jakiekolwiek porządne otrzymywała do tej pory:/). System ten i tak ma niesamowicie mały udział w rynku, więc zapewne nikogo to nie trapi. Obstawiam jednak, że użytkownicy, którzy przeszli z nią swoja mają dzisiaj ogromny dzień radości, że w końcu zakończyła swój żywot. Ciekawe jest też to, że mimo że wsparcie dla Windows XP skończyło się już jakiś czas temu, to system ten ma DALEJ większe udziały niż Vista.

Jedynym sukcesem Vista było moim zdaniem Aero, ponieważ jak na tamte czasy design okazał się mocno rewolucyjny i elegancki.

Prawdziwi puryści templatkowi powinni być wtedy zadowoleni. Samym przykładem są wszelkiego rodzaju Transformation Packs, które masowo pojawiały się wtedy w sieci. Dodatkowo pamiętajmy, że Windows 7 (ten na sterydach) uważany jest za najlepszy system na desktopy, jaki Microsoft wypuścił. Nie zgodziłbym się z tym do końca, bo „dycha” depcze mu mocno po piętach, ale niech będzie, że Vista miała w tym swój udział. Za niecałe trzy lata zakończy się wsparcie dla kolejnego systemu z rodziny Microsoft, czyli właśnie Windows 7. Obstawiam, że tę stratę userzy przeżyją bardziej, chociaż może do tego czasu ewoluują i przesiądą się na coś nowszego.

PJ
Przemek jest mózgiem operacyjnym SpeedTest.pl. Studiował na Politechnice Wrocławskiej elektronikę i telekomunikację. Zarządza projektami IT, relacjami z klientami oraz nadzoruje procesy rozwoju. Prywatnie zaangażowany w rodzinę, wsparcie różnych działalności charytatywnych i projekty ekstremalne.