Sekretarz Michael Pompeo wraz z resztą administracji Stanów Zjednoczonych pracuje nad promocją budowy tzw. czystych sieci 5G. Jednak dokładne kryteria, którymi kierują się amerykańscy politycy, nie są znane. Zwłaszcza że na liście znalazł się również polski Play, którego niemal cała infrastruktura składa się ze sprzętu chińskiego Huawei.

Stany Zjednoczone robią co mogą, żeby zachęcić jak najwięcej swoich sojuszników do wykluczenia Huawei z budowy sieci 5G. Jednak oprócz tego trafiają się pojedynczy operatorzy, którzy z własnego wyboru decydują się wdrażanie sieci piątej generacji bez udziału chińskich dostawców. W praktyce sprowadza się to do wyboru rozwiązań od Ericssona i Nokii oraz w nielicznych przypadkach Samsunga. Przy czym decyzje te nie zawsze wynikają z powódek politycznych, a czysto technicznych. Dobrym przykładem są tutaj operatorzy pokroju Orange France, którzy nie korzystają z rozwiązań Huawei również w sieciach LTE. Przy czym nie przeszkadza to amerykańskim politykom w promowaniu takiego podejścia. Na liście (a dokładniej grafice) prezentującej wybrane “czyste sieci 5G” znaleźli się operatorzy, którzy z różnych względów nie korzystają ze sprzętu Huawei. Jest jednak na niej przynajmniej jeden wyjątek…

czyste sieci 5G

“Czyste sieci 5G”, czyli jakie?

Michael Pompeo już wcześniej wymieniał Polskę jako kraj, w którym znajdują się “czyste sieci 5G”. Już wtedy spekulowano, że chodzi tutaj o sieć Plusa, która składa się obecnie z około 100 stacji bazowych firmy Ericsson. Oprócz tego Plus jako jedyny polski operator ma bliski zeru udział sprzętu chińskiego dostawcy. Jednak dzisiaj nie możemy mieć pewności czy Amerykanom chodziło wtedy o wybory inwestycyjne Polkomtela, czy może o stanowisko w tej sprawie polskiego rządu. Ministerstwo Cyfryzacji od dłuższego czasu podkreśla, że opracowywane przepisy nie wykluczą żadnego dostawcy. Przy czym według medialnych doniesień aktualny projekt rozporządzenia w tej sprawie zakłada możliwość wprowadzenia zakazu na sprzęt i oprogramowanie pochodzące od dostawcy będącego “pod wpływem państwa spoza Unii Europejskiej”. Tylko żeby tak się stało, to konkretna firma powinna otrzymać negatywną ocenę dot. cyberbezpieczeństwa. Jednak teraz Polska pojawia się w wywodzie dotyczącym “czystych sieci 5G” w trochę innym kontekście. Amerykanie cytują fragmenty artykułu Mateusza Morawieckiego, w którym polski premier pochwalił koncepcję “czystego” podejścia do budowy sieci 5G.

W narrację tą wpisuje się obecność log polskich operatorów na grafice widniejącej na stronie Departamentu Stanu Stanów Zjednoczonych. W przypadku Orange może się ono odnosić do Orange France, który na dostawców sprzętu 5G Ericssona i Nokię. Z kolei logo T-Mobile odnosi się najprawdopodobniej do New T-Mobile, czyli amerykańskiego operatora, który od wielu lat nie może kupować urządzeń Huawei. Z kolei umieszczenie loga Play mogło być zwyczajną pomyłką. Być może miało znaleźć się tam logo Plusa.

PJ
Przemek jest mózgiem operacyjnym SpeedTest.pl. Studiował na Politechnice Wrocławskiej elektronikę i telekomunikację. Zarządza projektami IT, relacjami z klientami oraz nadzoruje procesy rozwoju. Prywatnie zaangażowany w rodzinę, wsparcie różnych działalności charytatywnych i projekty ekstremalne.