Zastanawialiście się kiedyś, co byłoby, gdyby zabrakło nam palców? Kiedyś duży nacisk stawiano na przenoszenie rzeczy rękoma.

Teraz, bez palców może być bardzo ciężko. Mam koleżankę, która cierpi z powodu uszkodzeń nerwów w dłoniach. Pisanie, nawet to na klawiaturze sprawia jej ogromny ból — już o smartfonie nie wspomnę.

Zmiana klawiatury na Swype, która sprawia, że do pisania potrzebna jest mniejsza ilość gestów.

Mniejsza ilość ruchów oznacza mniej bólu. Okazuje się, że można ich robić jeszcze mniej. Wszystko za sprawą pana Piotra Lewandowskiego. Jest to człowiek cierpiący na chorobę Charcota-Mariego-Tootha. Jest to strasznie nie fajna, dziedziczna przypadłość, która powodu między innymi zanik mięśni. Wygląda to tak, że dostają one o wiele mniej impulsów, niż u zdrowego człowieka. Wszystko z powodu uszkodzenia tak zwanej osłonki mielinowej. Tak samo, jak mojej koleżance, panu Piotrowi pisanie sprawia ogromną trudność.

Mężczyzna po do dyspozycji tylko dwa palce — po jednym na każdej dłoni.

Reszta jest praktycznie nieużywana, ponieważ pan Lewandowski nie może ich dostatecznie wyprostować. To właśnie pan Piotr postanowił stworzyć narzędzie, które wspomoże jego i jemu podobnych w codziennym funkcjonowaniu. Stworzył on komunikator dla osób niepełnosprawnych nazwany ParrotOne. Okazuje się, że w jego przypadku trzeba wykonać mniej gestów, aby napisać jakieś zdanie. Sam Lewandowski opisuje to na przykładzie zdania: “Cześć! Co słychać?“. W popularniej klawiaturze SwiftKey napisanie takiego zdania zajęłoby siedem dotknięć, a w klawiaturze Go aż jedenaście. W przypadku ParrotOne jest to o wiele mniejsza liczba i aż ciężko w to uwierzyć. Zdanie “Cześć! Co słychać?” zajmie nam tylko dwa gesty — klawisza „c” oraz wyboru gotowego komunikatu. Aplikacja ParrotOne ma zostać oparta na algorytmach SI oraz na uczeniu maszynowym. Oznacza to, że aplikacja uczy się tego, co i jak piszemy, a także, w jaki sposób budujemy wypowiedzi. Niepełnosprawni często nie mogą korzystać ze Swype’a ze względu na ograniczenia w motoryce ani dyktować zdań przez problemy z dykcją, oddychaniem i ograniczeniem prywatności.

Muszę przyznać, że komunikator ParrotOne zrobił na mniej wrażenie.

Może on naprawdę pomóc tym, którzy mają problemy z pisaniem. Z tego typu komunikatora będą mogły korzystać osoby niepełnosprawne. ParrotOne ma pomóc także w nauce języków obcych. Każde wpisane wyrażenie podejrzeć możemy w języku angielskim. To jednak funkcja premium, którą można teraz kupić za 10 zł. Nie jest to jednak dużo kwota.

[vlikebox]

PJ
Przemek jest mózgiem operacyjnym SpeedTest.pl. Studiował na Politechnice Wrocławskiej elektronikę i telekomunikację. Zarządza projektami IT, relacjami z klientami oraz nadzoruje procesy rozwoju. Prywatnie zaangażowany w rodzinę, wsparcie różnych działalności charytatywnych i projekty ekstremalne.