W zeszły piątek w Nashville w stanie Tennessee wybuchł zaparkowany obok budynku operatora telekomunikacyjnego kamper. Śledczy ustalili, że sprawcą był 63-letni Anthony Warner, który zginął w eksplozji. Wybuch poważnie uszkodził infrastrukturę telekomunikacyjną. FBI sprawdza, czy motywem nie były przypadkiem teorie spiskowe dotyczące sieci 5G.

FBI nie podało jeszcze oficjalnego motywu działania sprawcy wybuchu bombowego w Nashville. Jednak nikt nie ma wątpliwości co do tego, że było to w pełni zamierzone działanie. Z samochodu kempingowego przez kilka minut przed samym wybuchem było emitowane ostrzeżenie, które nawoływało do ewakuacji. Dzięki temu jedyną ofiarą śmiertelną był sam zamachowiec. Jednak oprócz niego trzy osoby zostały ranne. To jednak nie wszystko. Co prawda nie ma oficjalnych danych na ten temat, ale wybuch przełożył się na awarię infrastruktury telekomunikacyjnej w kilku stanach. Nie działa również numer alarmowy, przez co mieszkańcy nie byli w stanie wezwać pomocy w nagłych wypadkach. Sparaliżowane było również pobliskie lotnisko. Dlatego też wspomniany atak mógł pośrednio przyczynić się do kogoś śmierci. Aktualne doniesienia medialne wskazują również na to, że zamachowiec celowo zaparkował załadowanego materiałami wybuchowymi kampera obok siedziby operatora AT&T.

Przeczytaj również: Dobry zasięg to podstawa i nie chodzi tutaj o samo wdrażanie 5G

Zamachowiec z Nashville mógł być przeciwnikiem sieci 5G

Rok 2020 miał zapisać się na kartach telekomunikacyjnej historii jako rok powszechnego wdrożenia sieci 5G. Tymczasem był to rok, w którym mieliśmy do czynienia z ogromnym nasileniem ataków na infrastrukturę telekomunikacyjną i pracowników operatorów. Całkiem możliwe, że wybuch w Nashville był ich niechlubnym zwieńczeniem. W końcu Anthony Warner wyemitował ostrzeżenie, dzięki któremu policjanci ewakuowali mieszkańców pobliskich budynków. Zatem można przypuszczać, że zamachowiec nie chciał nikogo zabić, a zależało mu jedynie na uszkodzeniu infrastruktury telekomunikacyjnej.

Budynek, przy którym nastąpił wybuch, należy do operatora AT&T. Jest to jeden z największych amerykańskich telekomów, który oprócz usług komórkowych świadczy również usługi stacjonarne dla wielu instytucji. Operator, żeby złagodzić skutki przerwy świadczonych usług, uruchomił w regionie 25 tymczasowych stacji bazowych. Okazało się bowiem, że budynku, przy którym nastąpił wybuch, mieści się krytyczny węzeł komunikacyjny.

Sąsiad zamachowca stwierdził, że można go określić mianem dziwnego człowieka. Niektórzy określili go również jako pracującego z domu geeka. Gazety podały, że Anthony Warner pracował jako podwykonawca dla firm IT. Dlatego też można przypuszczać, że nieprzypadkowo zdetonował bombę przy ważnym budynku ogólnokrajowego operatora.

PJ
Przemek jest mózgiem operacyjnym SpeedTest.pl. Studiował na Politechnice Wrocławskiej elektronikę i telekomunikację. Zarządza projektami IT, relacjami z klientami oraz nadzoruje procesy rozwoju. Prywatnie zaangażowany w rodzinę, wsparcie różnych działalności charytatywnych i projekty ekstremalne.