Uruchomienie sieci 5G wymaga od operatorów wcześniejszego wykupienia licencji na użytkowanie nowych częstotliwości. Dlatego europejscy regulatorzy z poszczególnych krajów organizują w tym roku aukcje na zasoby radiowe z pasm przeznaczonych pod budowę nowych sieci.

Standard opisujący 5G przewiduje, że nowa generacja sieci komórkowych może korzystać z praktycznie dowolnych częstotliwości. Również z tych, które są dziś używane przez sieci 4G (oraz 2G i 3G). Jednak nikt nie zamierza korzystać z tego przywileju i nie rozpoczyna budowy sieci 5G od refarmingu posiadanych zasobów radiowych. Powód takiej decyzji jest dziecinnie prosty. 5G zbudowane na podstawie obecnych licencji na użytkowanie częstotliwości byłoby po prostu wolne. Dlatego cała branża telekomunikacyjna uzgodniła, że pierwsze sieci 5G będą korzystać z nowych (i wyższych) częstotliwości. Pozwalają one na dużo szybszą transmisję danych. Jeśli chodzi o Niemcy, to tamtejszy regulator przeznaczył na potrzeby 5G częstotliwości z pasm 3,4 – 3,7 GHz (tzw. pasmo 3,6 GHz) oraz 2 GHz. Analitycy szacowali, że operatorzy wydadzą na licytacji od 3 do 5 miliardów euro. Tymczasem aukcja trwała prawie 3 miesiące (liczyła w sumie 497 rund). Licytacja zakończyła się sumaryczną kwotą 6,65 miliarda euro.

Niemieccy operatorzy nie są zadowoleni z wyników aukcji na częstotliwości 5G

Teoretycznie Niemcy mogą liczyć na w miarę szybkie sieci 5G. Deutsche Telekom (niemiecki T-Mobile) wylicytował blok 2×20 MHz w paśmie 2 GHz oraz 90 MHz w zakresie 90 MHz. Takie same zasoby posiada kolejny duży operator, jakim jest Vodafone. Z kolei Telefonika Germany zbuduje sieć 5G korzystając z bloku 2×10 MHz w paśmie 2 GHz i 90 MHz w 3,6 GHz. Niemiecka licytacja wyłoniła również nowego gracza. Jest nim (spisywany początkowo na straty) operator United Internet, który wylicytował blok 2×10 w paśmie 2 GHz i 50 MHz z zakresu 3,6 GHz. Dzięki temu trzej najwięksi operatorzy będą mogli zbudować sieci 5G osiągające prędkości przekraczające 1 Gbit/s. Może nawet uda im się „dobić” do 1,5 Gbit/s.

Niestety z zasięgiem może być już dużo gorzej. Co prawda za naszą zachodnią granicą obowiązują łagodniejsze niż w Polsce normy PEM. Jednak niemieccy operatorzy wydali na aukcji dużo więcej, niż początkowo planowali. Szefowie Deutsche Telekom i Vodafone publicznie ubolewali nad wynikami aukcji. Każdy z nich podkreślił, że te same pieniądze mogły zostać wydane na budowę nowych stacji bazowych oraz likwidację tzw. białych plam zasięgowych.

Pomimo tego niemiecki T-Mobile ogłosił, że do 2025 roku zasięgiem sieci 5G obejmie 99,3% ludności i 90% powierzchni kraju. Pozostali operatorzy nie wydali podobnych oświadczeń. Jednak możemy się spodziewać, że będą budować swoje sieci 5G w podobnym tempie. Cała „wielka trójka” musi do końca 2022 roku zbudować sieć obejmującą zasięgiem przynajmniej 98% gospodarstw domowych, wszystkie autostrady federalne i najważniejsze drogi, oraz linie kolejowe.

Źródło: Handelsblatt, RCR Wireless

PJ
Przemek jest mózgiem operacyjnym SpeedTest.pl. Studiował na Politechnice Wrocławskiej elektronikę i telekomunikację. Zarządza projektami IT, relacjami z klientami oraz nadzoruje procesy rozwoju. Prywatnie zaangażowany w rodzinę, wsparcie różnych działalności charytatywnych i projekty ekstremalne.