Lubię oglądać różnego rodzaju telefony. Mam swój, który jest smartfonem idealnym do moich potrzeb, ale nowinki techniczne są zawsze na topie. Ostatnio szukam telefonów, które kosztują niewiele. Zawsze mnie zastanawiało, czy to, że płacimy za nasze smartfony odbija się przynajmniej na większej jakości, czy po prostu przepłacamy.

Znalazłem ostatnimi czasy bardzo ciekawy telefon. Doogee X5 Pro kosztuje mniej niż 400 zł, także cena godna analizy. Jak pewnie zauważyliście telefon ten ma w nazwie wyraz „pro” więc tym bardziej intryguje mnie jego cena rynkowa. Zobaczymy, czy jego funkcjonalność jest odwrotnie proporcjonalna do ceny, jaką za niego trzeba dać.

Doogee X5 Pro jest świetny do internetu, aplikacji i komunikacji.

To tak na wstępie. W sumie to większość użytkowników do tego telefonu używa i powinno używać. Oczywiście smartfony mają wiele innych funkcji, które lubimy, ale nie liczmy, że za mniej niż 400 zł to będzie działać. Zdjęcia wykonane tym telefonem są niestety słabej jakości, a i jego design mi osobiście nie podchodzi. Doogee X5 Pro ma na pokładzie procesor MTK6735p, 4-rdzeniowy 1.0 GHz. Dodatkowo posiada 2GB RAM, FDD-LTE Band 1/3/7/20 (B1:2100,B3:1800,B7:2600,B20:800MHz) WCDMA 850/900/1900/2100MHz & GSM 850/900/1800/1900MHz, Dual SIM, ekran 5.0 cali 720p IPS (który jest pozytywnym zaskoczeniem) i Androida 5.1. aparaty to niestety tylko 2 MPx (interpolowany do 5 MPx) na przód i 5 MPx (interpolowany do 8 MPx) na tył. Niby aż takiej tragedii nie ma, ale zdjęcia fajnie nie są. To poziom sprzed około pięciu lat, jeżeli chodzi o inne smartfony na rynku. Nie każdy ma ochotę na takie uwstecznienie. Chociaż muszę przyznać i to z czystym sumienie, że iPhone 4S, który wyszedł w 2011 roku, robił lepsze fotki. Akumulator ma 2400 mAh pojemności. Nie jest to mało. Mój iPhone 5S ma mniej, ale już Huawei P9 ma 3400 mAh. Niestety, wygląd tego smartfona pozostawia wiele do życzenia.

2015102101833401jomlvi7

Pisanie na Doogee X5 Pro to wielkie wyzwanie dla amatorów problemów z klawiaturą.

Niestety, przykro to stwierdzić, ale jest dość mocno zauważalny lag pomiędzy przyciśnięciem literki, a jej pojawieniem się na ekranie. Nie wiem, jak wy, ale ja czegoś takiego bardzo nie lubię i bardzo mnie to drażni. Używanie go nie jest jednak aż tak mocno uciążliwie. Jeżeli komuś zależy na tym, aby nie wydawać dużo na telefon, to naprawdę może spokojnie sobie go kupić. Może nie jest to top telefonów, które chciałbym mieć, ale nie jest też top tych, które zdjąłbym z półek i wywalił do śmietnika. Powiedzmy, że cena za taki telefon jest mocno okazyjna, bo modele o podobnej specyfikacji i jakości widziałem z przyczepioną wyższą ceną.

BS
Bernard to redaktor naczelny SpeedTest.pl. Jest analitykiem i pasjonatem gier. Studiował na Politechnice Wrocławskiej informatykę i zarządzanie. Lubi szybkie samochody, podróże do egzotycznych krajów oraz dobre książki z kategorii fantastyka.