Planując urlop nad polskim Bałtykiem, obok pogody i bliskości plaży coraz częściej bierzemy pod uwagę także dostęp do szybkiej sieci. Dzielenie się wakacyjnymi kadrami, streaming filmów w deszczowe wieczory czy praca zdalna z widokiem na morze wymagają solidnej infrastruktury.
Jak miejscowości nad Bałtykiem radzą sobie z gigantycznym napływem turystów i związanym z tym obciążeniem stacji bazowych? Sprawdziliśmy dane z lat 2023–2026 (do lipca), porównując prędkości pobierania danych w sieciach mobilnych w sezonie wakacyjnym (lipiec–sierpień) oraz poza nim w 22 miejscowościach nadmorskich: Międzyzdrojach, Międzywodziu, Dziwnowie, Dziwnówku, Pobierowie, Rewalu, Niechorzu, Dźwirzynie, Grzybowie, Ustroniu Morskim, Sarbinowie, Mielnie, Darłowie, Jarosławcu, Ustce, Łebie, Karwi, Jastrzębiej Górze, Władysławowie, Jastarni, Helu i Krynicy Morskiej. Analizowaliśmy wyniki testów z aplikacji mobilnych m.in. Speed Test Light od V-SPEED (operatora SpeedTest.pl).
Skok technologiczny nad Bałtykiem
Sieć na Wybrzeżu wyraźnie przyspiesza. Średnia prędkość dla wszystkich analizowanych miejscowości poza sezonem wzrosła z 76 Mb/s w 2023 roku do 132 Mb/s w 2025 roku (+73%). Co jednak najważniejsze dla turystów, jeszcze mocniej poprawiła się latem: z zaledwie 25 Mb/s w 2023 roku do 93 Mb/s w lipcu 2026 roku, czyli blisko czterokrotnie. Dla porównania w lipcu 2026 roku średnia prędkość internetu mobilnego dla całej Polski wyniosła 106 Mb/s. Porównanie pokazuje, że pomimo ogromnego wzrostu ruchu w wakacje, jakość sieci nad morzem niewiele odbiega od standardowych parametrów dla całego kraju, a poza sezonem jest o 25% wyższa od średniej krajowej.

Mimo bardzo dużej poprawy sezon wakacyjny nadal oznacza spadek prędkości względem reszty roku, choć w znacznie mniejszym stopniu niż w poprzednich latach. W 2026 roku internet w szczycie sezonu był średnio o 30% wolniejszy niż poza sezonem. To bardzo duża poprawa względem 2023 roku, kiedy to różnica sięgała aż 67% – internet w wakacje był wtedy ponad trzykrotnie wolniejszy niż w pozostałej części roku.

W wakacje najszybciej w Rewalu, Dźwirzynie i Dziwnówku
Różnice między miejscowościami w pierwszych siedmiu miesiącach 2026 roku były znaczne. Niektóre wyłamują się z reguły „wakacyjnego zapchania” i oferują świetne prędkości przez cały rok.
Rewal to absolutny lider sezonu: w lipcu średnia prędkość była tam na doskonałym poziomie 161 Mb/s, a poza sezonem aż 187 Mb/s. Miejscowości, w których jakość sieci w sezonie była wyższa od średniej ogólnopolskiej, to Dźwirzyno, Dziwnówek, Pobierowo, Jastrzębia Góra, Ustronie Morskie, Mielno, Władysławowo i Międzywodzie. Niektóre z nich – jak Władysławowo, Mielno, Jastrzębia Góra czy Ustronie Morskie – odwiedzają w sezonie setki tysięcy turystów, więc tym bardziej należy docenić działania operatorów, którzy potrafili zapewnić w tych zatłoczonych miejscach bardzo dobrą jakość sieci.
Jeśli poza sezonem potrzebujemy naprawdę szybkiej sieci najlepiej pojechać do Karwi (261 Mb/s), Mielna (214 Mb/s), Jastrzębiej Góry (211 Mb/s) czy Władysławowa (190 Mb/s). Wyniki poza sezonem są zresztą w większości analizowanych miejscowości bardzo dobre i wyższe od średniej krajowej. Pokazują one jak bardzo operatorzy rozbudowali infrastrukturę pod kątem wakacyjnego natłoku. Przykładowo w Karwi prędkość w lipcu i sierpniu spada ponad trzykrotnie: z 261 do 80 Mb/s (80 Mb/s to wciąż bardzo dobra prędkość).
Najgorzej w wakacje radziły sobie Sarbinowo (39 Mb/s), Niechorze (41 Mb/s) i Jarosławiec (45 Mb/s). W godzinach wieczornego szczytu w tych miejscowościach mogą występować spore problemy z jakością sieci.

Pomimo niewątpliwego skoku w szybkości internetu należy pamiętać, że statystyki dotyczą popularnych miejscowości. Obszary poza nimi często mają bardzo niską jakość internetu, a nierzadko w ogóle brakuje tam zasięgu sieci komórkowych. Warto też zwrócić uwagę, że najlepsza jakość sieci występuje w samych miejscowościach, natomiast na plażach – często oddzielonych pasem lasu od terenów zabudowanych – prędkość może znacznie spaść, a nierzadko sieci są wręcz niedostępne. Nie rozstrzygamy, czy w wakacje to dobrze czy źle…
Którzy operatorzy mają najszybsze sieci na Wybrzeżu w lipcu i sierpniu?
Prędkości osiągane w sieciach poszczególnych operatorów nad Bałtykiem w sezonie wakacyjnym dość dobrze odzwierciedlają ich pozycje w ogólnokrajowym rankingu SpeedTest.pl. Jeszcze w 2023 roku sytuacja w wakacje była wyrównana – wszyscy operatorzy poza liderującym wtedy Plusem (37 Mb/s) notowali zaledwie 21-22 Mb/s. Kolejne lata to rozwój sieci 5G opartej na paśmie 3,6 GHz, która pozwoliła na duży skok prędkości – T-Mobile zwiększył prędkości w sezonie wakacyjnym prawie siedmiokrotnie, Orange i Play pięciokrotnie, a w Plusie prędkość pozostała na tym samym poziomie.

Internet mobilny nad Bałtykiem – „poradnik” dla urlopowicza
Infrastruktura nad polskim morzem rozwija się w imponującym tempie, a średnia prędkość mobilna w wakacje wzrosła od 2023 roku blisko czterokrotnie. Wybierając się na urlop w lipcu lub sierpniu, warto jednak pamiętać o kilku zasadach:
- Lipiec i sierpień to wciąż najtrudniejszy test sieci w roku – nawet w miejscowościach z dobrą infrastrukturą prędkość może spaść o połowę względem reszty roku.
- Trend jest wyraźnie pozytywny – jeśli byłeś w danym miejscu kilka lat temu i internet Cię rozczarował, dziś sytuacja może wyglądać znacznie lepiej. Sprawdź na naszym drugim portalu pomiarowym SpeedGeo.net, jak wygląda bieżąca sytuacja.
- Lokalizacja ma znaczenie: w Rewalu czy Mielnie sieć pozwoli na pracę raczej bez zakłóceń natomiast w Sarbinowie czy Niechorzu w godzinach wieczornego szczytu przesyłanie większych plików może stać się wyzwaniem.
- Obszary między miejscowościami turystycznymi mogą rozczarować – włącznie z całkowitym brakiem zasięgu.
- Poza sezonem prawie każda popularna turystycznie miejscowość zaoferuje bardzo dobry internet mobilny.





















