Nie ma to tamto, iOS od lat jest głównym systemem operacyjnym Apple’a.

Nie da się temu zaprzeczyć, bo jakby nie patrzeć, firma nie promuje nic innego. Co więcej, największy dochód przynoszą firmie właśnie smartfony.

Fani produktów z jabłkiem w logo mogą być naprawdę szczęśliwi. Zwłaszcza ci, którzy na wielkie zmiany czekali.

Ostatnio narzekaliśmy nie raz, nie dwa, że firma Apple nieco spoczęła na laurach. Takie wrażenie odnosi większość klientów Apple i to od czasu, kiedy odszedł Steve Jobs. Były szef Apple miał wizję, czego na tę chwilę firmie Apple brakuje. Oglądając, co rusz nowe prezentacje, cały czas odnoszę wrażenie, że to tylko odgrzewany kotlet. Nie ma z tym innowacyjności ani poruszania tłumów. Mogę z czystym sumieniem, że w ewolucje na rynku produktów Apple przestałem już wierzyć. Okazuje się jednak, że ostatnia konferencja Apple przyniosła sporo nowości, które mogą zainteresować tych, którzy firmę spisali już na straty.
Zmian jest sporo, ale zacznijmy może od iMessage.

Okazuje się, że w systemie iOS 11 zapewniona jest jeszcze lepsza synchronizacja

wiadomości w iMessage w ramach iCloud i automatyczną synchronizację wiadomości. Jak dla mnie, opcja ta powinna już być dostępna od dawna, ale lepiej późno… niż później. Niestety, Apple nie poszedł za ciosem i nie udostępnił iMessage na inne platformy. Nie jest jeszcze to pewne, bo może wyskoczy z jakimś pomysłem, ale na tę chwilę nie mają tego w planach. A szkoda! Wiele osób, które używają iPhone nie mają komputerów Apple. Powody są różne, aczkolwiek taka synchronizacja na poziomie komputera by się przydała. Smutne jest to, że komunikator Apple jest naprawdę fajny, a będzie można przez niego dalej rozmawiać tylko z posiadaczami iUrządzeń.

Kolejną nowości są zmiany to Apple Pay.

Usługa ta w naszym kraju nadal nie jest dostępna – i to jest chyba na tę chwilę dla nas najważniejsze. Jeżeli ktoś nie, to Apple Pay jest systemem płatności zbliżeniowej, która wykonywana jest z poziomu sprzętu od firmy Apple. Dzięki niej bardzo łatwo prześlemy pieniądze do naszych znajomych. Otrzymane od znajomych pieniądze będą przechowywane w ramach specjalnej aplikacji. Co więcej, można będzie także przesłać je na odpowiednie konto bankowe. Apple ma jeszcze jedną ciekawostkę, która mnie mocno rozbawiła. Jeżeli w komunikatorze iMessange user napisze do nas: „Jesteś mi winny X dol”, to automatycznie pojawi się przycisk pozwalający przelać podaną kwotę. Długo składałem się z podłogi po tej informacji.

To, co może najbardziej drażnić, to brak obsługi polskiego języka w Siri.

Z każdy aktualizacją iOS sprawdzam, czy moja Siri przypadkiem nie będzie chciała gadać do mnie w ojczystym języku, ale niestety… Nic tego nie zapowiada. Pojawi się za to w nim wbudowany tłumacz, który będzie obsługiwał język angielski, chiński, francuski, hiszpański, niemiecki i włoski. Nowością ma być wykorzystywanie przez Siri uczelnia maszynowego. Pozwoli to uczyć usera nawyków.

Paskudne Centrum Sterowania nie zostało odnowione.

Blogerzy nawet narzekają, że jest o wiele brzydsze, niż było. Co prawda, nowy układ przycisków przypomina kafelki z Windows Phone, więc rozumiem, skąd takie określenie. Nic, co wyszło spod rąk MS, nie może wyglądać dobrze (Aero, Aurora… pfff, blee). Wiadomo jednak, że Apple zrezygnowało z dwóch stron Centrum Sterowania i pojawił się przycisk wyglądający jak skrót do mobilnego hotspotu. Połączone mają zostać też dwa ekrany ze sobą: blokady i powiadomień. Nie wiem, czy jest to dobre rozwiązanie, ale obecny podział też specjalnie intuicyjny nie jest.

Bardzo ciekawe funkcjonalności zostały wprowadzone w aplikacji Apple Maps.

Osobiście, za samą aplikacją nie przepadam, ale jestem zaintrygowany nową funkcjonalnością, jaką do Apple Maps wprowadzi aktualizacja do iOS 11. Okazuje się, że Apple postarało się o wypuszczenie nawigacji w budynkach. Dotyczy to większych centrów handlowych i lotnisk. Pomysł jest naprawdę świetny! Jest to idealnie rozwiązanie na wyjazdy. Niestety, nie dotyczy to mały miast – w Polsce się na to nie załapiemy na razie. Z nawigacji w centrach handlowych będzie można skorzystać w takich miastach jak Boston, Chicago, Hong Kong, Londyn, Los Angeles, Nowy Jork, Filadelfia, San Francisco, San Jose, Tokyo i Waszyngton. Aplikacja wspierać też będzie aż dwadzieścia większych lotnisk na świecie.

Zmiany dotyczyć mają także nowego formatu plików dla zdjęć i wideo.

Od nowej wersji iOS pliki wideo nagrywane iPhone’em będą wykorzystywać standard kompresji HEVC. Dla zwykłego wyjadacza chleba oznacza to nie mniej, nie więcej jak tyle, iż pliki nagrywane w 4K mają zajmować mniej miejsca. Z tego powodu jestem zadowolony. Mój iPhone pęka w szwach od filmów, które nie nadążają wysłać się do iCloud, a usunąć ich nie mogę. Mniej miejsca będą zajmować także zdjęcia, dzięki wprowadzeniu kontenera HEIF.

Apple zapowiedział także poważne zmiany w sklepie AppStore.

Wrażenie może robić fakt, że ze Sklepu AppStore skorzystano do tej pory już 180 mld razy. Jest to niesamowicie dużo i takie liczby robią wrażenie. Większych zmian nie omówiono, ale wspomniano, że Gry doczekają się większej separacji na poziomie Sklepu. Aplikacja ta będzie miała też nowy interfejs. Nowy App Store ułatwi wydawanie pieniędzy na mikropłatności. Dzięki takiej formie będzie można developerom dodatkowo zapłacić za wystawiane treści.

Źródło: https://developer.apple.com/ios/

BS
Bernard to redaktor naczelny SpeedTest.pl. Jest analitykiem i pasjonatem gier. Studiował na Politechnice Wrocławskiej informatykę i zarządzanie. Lubi szybkie samochody, podróże do egzotycznych krajów oraz dobre książki z kategorii fantastyka.