Już dawno skończyły się czasy, kiedy ludzie decydowali się na wybór danej oferty operatora ze względu na nowego smartfona. Polacy upodobali sobie oferty bez telefonu, ponieważ nowe urządzenie wolną nabyć w markecie lub z rynku wtórnego. Innym problemem są aplikacje instalowane przez operatora, czyli tzw. bloatware. Na szczęście niemiecki T-Mobile poszedł po rozum do głowy i zdecydował się na wyeliminowanie niechcianych aplikacji.

Kupowanie smartfona z Androidem od operatora ma swoje dobre i złe strony. Największą zaletą takiego rozwiązania jest pewność, że zainstalowane oprogramowanie jest w 100% z usługami oferowanymi przez sieć. Najważniejsze jest tutaj oczywiście natywne wsparcie dla VoLTE oraz Wi-Fi Calling. Mamy również gwarancję, że aktualizacje dostarczone przez operatora nie stworzą żadnych niespodzianek oraz problemów kompatybilnościowych. Warto również pamiętać o tym, że operator sprawdza również, czy sprzedawany przez niego smartfon wspiera wszystkie nowości związane z LTE-Advance. Chodzi tutaj m.in. o agregację używanych przez operatora pasm częstotliwości oraz modulację 256 QAM. Jednak wiele osób nienawidzi smartfonów z Androidem zmodyfikowanych przez operatora i wcale im się nie dziwię. Preinstalowane aplikacje zajmują sporo miejsca oraz nie można ich całkowicie usunąć. Na szczęście niektóre telekomy chcą z tym walczyć.

Niemiecki T-Mobile ma plan, jak pozbyć się bloatware

Przez bloatware rozumiemy te aplikacje, które są domyślnie zainstalowane już przy pierwszym uruchomieniu smartfona. Niestety, najczęściej nie można ich odinstalować. Zorientowany użytkownik Androida, co najwyżej może je zablokować, ale dalej będą one zajmować miejsce w pamięci urządzenia. Z kolei Deutsche Telekom, który jest właścicielem T-Mobile, opublikował na swoim blogu wpis wyjaśniający nowy sposób konfiguracji kupionego od operatora urządzenia. Abonenci przy pierwszym uruchomieniu smartfona, będą mogli wybrać, które aplikacje chcą zainstalować, a które nie. Nowy mechanizm automatycznie skonfiguruje również ustawienia danych komórkowych, wiadomości MMS oraz VoLTE i Wi-Fi Calling. Natomiast wybrane wcześniej aplikacje można w każdej chwili odinstalować. Dzięki temu klienci T-Mobile będą mieli całkowitą kontrolę nad swoimi urządzeniami. Teraz pozostaje nam liczyć na to, że polski oddział operatora zdecyduje się na implementację takiego samego rozwiązania.

Źródło: Deutsche Telekom

PJ
Przemek jest mózgiem operacyjnym SpeedTest.pl. Studiował na Politechnice Wrocławskiej elektronikę i telekomunikację. Zarządza projektami IT, relacjami z klientami oraz nadzoruje procesy rozwoju. Prywatnie zaangażowany w rodzinę, wsparcie różnych działalności charytatywnych i projekty ekstremalne.