Temat, który poruszamy najczęściej na naszym blogu, to zdecydowanie prywatność w sieci.

Powiedzmy sobie szczerze, że ostatnimi czasy temat ten praktycznie nie istnieje. I to niestety na nasze osobiste życzenie. Sprawcami tego całego zamieszania są choćby portale społecznościowe, które pozwalają i umożliwiają nam wylewanie całej swojej codzienności do odłamów sieci. I tu mamy pewien dysonans. Mimo wszystko ludzie chcą poczucia prywatności w sieci. Jest to naprawdę ciekawe zjawisko, którego nie do końca rozumiem. Jeżeli ktoś chce pozostać anonimowy, to dlaczego przenosi całe swoje życie prywatne do sieci?

Specjalnie dla takich, którzy tej prywatności szukają, powstają specjalne narzędzia służące do bezpiecznego przeglądania internetu.

Jedną z firm, która wyszła swoim userom naprzeciw jest Mozilla. W sieci pojawił się dodatek Firefox Focus, który ma ukryć nasze działania w sieci przed innymi użytkownikami. Mowa tu o działaniu lokalnym, jak i prewencji w sieci. Zacznijmy od tego, że plugin pozwala na blokowanie reklam, które mają ochotę na śledzenie naszego ruchu w sieci. Są tę specjalne opcje, które uniemożliwiają robienie zrzutów ekranu, podczas wyświetlania stron www. Niby ten dodatek może dziwić, ale mało kto zdaje sobie sprawę, że tak właśnie działają aplikacje, które nas szpiegują. Potrafią z „naszym imieniu” wykonywać screenshoty stron, na których się znajdujemy. Ciekawy dowód rzeczowy, nie sądzicie? Sam interfejs Firefox Focus jest o dziwo niesamowicie wygodny i minimalistyczny. Na ekranie wpisujemy adres stronki. Wszystko działa tak, jak w każdej dostępnej na rynku przeglądarce internetowej. Samo korzystanie z sieci nie różni się od tego, które wykonujemy na co dzień, a mamy pewność, że wszystkie nasze kroki wykonane od czasu uruchomienia Focusa, są zacierane. Ciekawą opcją jest też ikonka kosza na śmieci, która pojawia się z prawym, dolnym rogu ekranu. Ma ona za zadanie usuwanie wszystkim danych, związanych z otwieraną właśnie stroną www. Bez problemu możemy też zmienić język przeglądarki, czy też naszą domyślną wyszukiwarkę. Proponujemy z tego miejsca choćby DuckDuckGo. Ta jest najbezpieczniejsza. Co więcej, w przypadku Focusa mamy też dostępne takie opcje, jak blokowanie śledzących reklam, statystyk oraz rozwiązań społecznościowych.

Translacji apki nie będę komentował, bo pozostawia wiele do życzenia, ale nie zawsze można mieć wszystko.

Pamiętajmy jednak, że blokowanie treści, może się odbić na jakości odwiedzanych stron i www mogą nie zawsze działać poprawnie. Aby uruchomić nasz anonim, z poziomu ustawień zmienimy również domyślną przeglądarkę – wybierając właśnie Firefox Focus. Co więcej, wyłączymy też przesyłanie anonimowych danych o użyciu. Muszę przyznać, że Firefox Focus sprawdza się świetnie, nawet w wersji testowej. Nie ma najmniejszych problemów z jego używaniem, a przynajmniej na takowe nie napotkałem. Podoba mi się także prostota tej przeglądarki. Nie ma żadnych wodotrysków, fikuśnym ikonek. Jest dzięki temu niesamowicie łatwa w użyciu. Oczywiście, aplikacja jest dostępna także na iOS już od jakiegoś czasu. Na Androida jeszcze trzeba radzić sobie z pobieraniem APK, ale już niedługo premiera aplikacji w Google Play.



Poprzedni artykułDebian 9 dostępny
Następny artykułDarmowy VPN od ProtonMail
BS
Bernard to redaktor naczelny SpeedTest.pl. Jest analitykiem i pasjonatem gier. Studiował na Politechnice Wrocławskiej informatykę i zarządzanie. Lubi szybkie samochody, podróże do egzotycznych krajów oraz dobre książki z kategorii fantastyka.