Amerykański operator AT&T pracuje nad ciekawym projektem. Jeśli się on powiedziecie, to z pewnością przyczyni się on do rozpowszechnienia szerokopasmowego internetu na terenach wiejskich. Mowa tutaj o rozwiązaniu nazywanym roboczo Project AirGig. W skrócie sprowadza on się na umieszczaniu niewielkich stacji bazowych 5G mmWave (pasmo 28 GHz) na słupach energetycznych.

Poseł Adam Szłapka w ostatniej swojej interpelacji do Ministerstwa Cyfryzacji stwierdził, że „dostęp do usług mobilnych jest dzisiaj tym, czym dostęp do elektryczności czy kanalizacji kilkadziesiąt lat temu„. Trudno się z tym nie zgodzić. Dlatego operatorzy sieci komórkowych coraz częściej zastanawiają się nad różnymi metodami zapewnienia zasięgu na terenach wiejskich. Nie jest tajemnicą, że budowa stacji bazowej jest ogromną inwestycją. Jeśli ma ona obsłużyć stosunkowo niedużą liczbę mieszkańców, to takie przedsięwzięcie mało kiedy jest opłacalne. Dlatego w Polsce operatorzy preferują budowę dużych masztów z antenami na pasmo 800 MHz, które zapewniają daleki zasięg. Niestety rozwiązanie to nie zapewnia zbyt szybkiego dostępu do internetu. Podobnie będzie z sieciami 5G korzystającymi z pasma 700 MHz. Dlatego jeden z amerykańskich operatorów zastanawia się nad umieszczaniem niewielkich stacji bazowych 5G na słupach energetycznych. Mają się one pracować w paśmie milimetrowym 28 GHz, którego ograniczeniem jest niewielki zasięg, ale za to daje ono dostęp do szerokopasmowego internetu.

Project AirGig ma zapewnić ultra szybkie 5G na terenach wiejskich

Jak to działa? Największą zaletą całego przedsięwzięcia jest zastosowanie specjalnych owalnych „nakładek” na kable energetyczne. Ich rola sprowadza się do indukowania pola elektromagnetycznego, które „podróżuje” po powierzchni przewodu. Dzięki temu nie mamy do czynienia z zakłóceniami znanymi z sieci PLC (Power Line Communication). Natomiast na słupie energetycznym montowana jest niewielka stacja bazowa, a dokładniej jej moduł radiowy zintegrowany z dookólnym układem antenowym. Konstrukcja ta pozwala na generowanie wiązek, które przesyłają dane przeznaczone dla konkretnego urządzenia. Z kolei całe rozwiązane określane jest mianem rozproszonego systemu anten RDAS (Radio Distributed Antenna System).

Projekt AirGig jest podobny do rozwiązania określanego mianem small-celli, czyli tzw. piko komórek umieszczanych na lampach ulicznych oraz sygnalizacji świetlnej. Różnica polega na tym, że tradycyjne rozwiązanie wymaga, żeby każda taka latarnia miała podłączony światłowód. Z kolei tutaj komunikacja pomiędzy poszczególnymi „węzłami” odbywa się „po kablu energetycznym”. Jest to niezwykle ciekawe rozwiązanie, które nie tylko zmniejsza koszt budowy sieci 5G na terenach wiejskich, ale również skraca czas potrzebny na instalację nowych urządzeń.

Niestety operator AT&T nie jest jeszcze gotowy na komercyjne wdrożenie projektu AirGig. Aktualnie prowadzone są rozmowy z podwykonawcami, którzy mogliby wyprodukować potrzebne urządzenia zgodne ze standardem 5G.

Źródło: FierceWireless

PJ
Przemek jest mózgiem operacyjnym SpeedTest.pl. Studiował na Politechnice Wrocławskiej elektronikę i telekomunikację. Zarządza projektami IT, relacjami z klientami oraz nadzoruje procesy rozwoju. Prywatnie zaangażowany w rodzinę, wsparcie różnych działalności charytatywnych i projekty ekstremalne.